Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Rynki wschodzące to dobry kierunek

18.05.2017 | analizy.pl
Słabszy dolar pociągnął za sobą poprawę sytuacji gospodarczej większości państw wschodzących. Jednym z najatrakcyjniejszych rynków jest Polska, uważa Szymon Juszczyk z RDM Wealth Management

Jego zdaniem, wyhamowanie wzrostów na warszawskiej GPW to tylko przystanek w hossie. Jak mówi, od początku tego miesiąca polski rynek akcji rzeczywiście słabiej się zachowuje, lecz przy wyraźnie niższych obrotach niż wcześniej.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Wniosek? Duży, globalny kapitał nie rzucił się do realizacji zysków z hossy na GPW, i to mimo że dała ona już zarobić ok. 40 proc., uwzględniając tylko duże spółki. Zdecydowanie głębsza realizacja zysków niż obserwowana obecnie byłaby nawet wskazana, tymczasem nic takiego nie widać. Obserwujemy za to coś innego - bardzo dobre fundamentalne perspektywy dla naszego parkietu – tłumaczy.

Zarządzający wskazuje również, że Polska jest obecnie jednym z najbardziej atrakcyjnych inwestycyjne rynków wschodzących.

Mamy w tej chwili historycznie niskie bezrobocie, wynagrodzenia rosną w tempie 5%, według wstępnych szacunków PKB w I kw. wzrósł o 4%, produkcja przemysłowa w marcu urosła o ponad 10%, sprzedaż detaliczna o prawie 10%, (…) wracają inwestycje związane ze środkami unijnymi, PMI jest na najwyższym poziomie od kilkunastu miesięcy. To wszystko w przyszłości powinno doprowadzić do wzrostu zysków spółek i poprawy wycen – wyjaśnia.

Jak dodaje, okoliczności sprzyjają całemu koszykowi emerging markets, głównie przez to, że od początku roku bardzo wyraźnie słabnie dolar. Według Juszczyka oznacza to, że znika czynnik, który przez ostatnie lata działał na niekorzyść rynków wschodzących.

Silny dolar prowadził w tych krajach do wzrostu inflacji, zmuszając banki centralne do podnoszenia stóp procentowych. Teraz sytuacja się odwróciła, co dobrze widać na przykładzie Rosji i Brazylii, a więc rynków dodatkowo mocno dotkniętych zakończoną w 2016 r. przeceną ropy naftowej. Na wielu giełdach krajów rozwijających się można teraz - podobnie jak u nas - osiągać całkiem niezłe stopy zwrotu z inwestycji, ich gospodarki zaczynają bowiem przyspieszać – mówi.

Wśród czynników ryzyka zarządzający dostrzega przede wszystkim możliwość impeachementu Donalda Trumpa.

Wiadomość o tym, że prezydent USA Donald Trump mógł ujawnić Rosjanom tajne informacje zebrane przez wywiad współpracujący z amerykańskim, rozpętała burzę za oceanem. Teraz prawdopodobieństwo, że jego prezydentura mogłaby się zakończyć przed czasem, ba - nawet przed końcem 2017 r. - jest szacowane na 28%. (…) Oczywiście to tylko modele prognostyczne bukmacherów, nie ulega jednak wątpliwości, że jest to wariant, który inwestorzy mogą zacząć uwzględniać – wyjaśnia.

Zdaniem Juszczaka taki bieg zdarzeń mocno zaciążyłby cenom amerykańskich aktywów. Jak mówi, cały gospodarczy pomysł Donalda Trumpa, pod który inwestorzy grali w ostatnich miesiącach, stałby się nieaktualny. Mogłoby to wywołać naprawdę głęboką przecenę na rynkach.

Za: Parkiet nr 110 (2017-05-18), Jan Morbiato, s. 2, To tylko przystanek w hossie

TAGI:

fundusze akcjifundusze akcji amerykańskichGPWRDM Wealth ManagementSzymon JuszczykWIG

zobacz także

↑ na górę