Blue chips kontra „misie”
16.02.2017 | Zespół Analiz Online
​Analitycy i zarządzający nie są zgodni w kwestii tego, w jakich grupach akcji szukać zysków w tym roku. Mocne argumenty mają zarówno ci, którzy stawiają na duże spółki, jak i zwolennicy małych i średnich firm.

Od października ubiegłego roku gwiazdą warszawskiego parkietu jest indeks największych spółek, który w tym czasie poszedł w górę o 28%, wyprzedzając wskaźniki mierzące koniunkturę w pozostałych segmentach rynku. Hossa, choć o mniejszej dynamice, widoczna jest w przypadku WIG, zyskującym 23% i mWIG40, który wzrósł o 20%. Na tym tle zwraca uwagę bardzo słabe zachowanie indeksu najmniejszych firm, mogącego „pochwalić” się zwyżką wynoszącą niewiele ponad 8%.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Sprawdź wyniki funduszy akcji polskich małych i średnich spółek


Tę aż tak wyraźną dysproporcję można dość łatwo uzasadnić, wskazując całą listę czynników, przemawiających na korzyść blue chips. Jednym z głównych argumentów uzasadniających przewagę WIG20 jest odreagowanie trwającej od maja 2015 r. mocnej przeceny, a sięgając dalej wstecz, kilkuletniego okresu marazmu, którego początek datuje się od drugiej połowy 2011 r. Odreagowanie to znajduje silne wsparcie ze strony poprawy nastawienia wobec rynków wschodzących, skutkującego napływem kapitału zagranicznego, dobrej koniunktury na rynku surowcowym, czy wreszcie związane z ustępowaniem większości czynników ryzyka, które ciążyły naszemu rynkowi, szczególnie odczuwalnych w przypadku sektorów mających dominujący wpływ na WIG20, a więc banków i firm energetycznych. Rodzimy kapitał, widząc rosnącą siłę dużych spółek, także wolał przekierować w tę stronę swoje zainteresowanie, porzucając obiecujący, ale jednak trudny i mało płynny segment najmniejszych spółek.

Choć więc WIG20 w pełni zasługuje na więcej niż swoje „pięć minut” trwające już prawie pięć miesięcy, zasadne staje się pytanie, czy z kolei segment małych firm skazany jest na pozostawanie w cieniu i dłuższy okres względnej słabości.

Porównując zachowanie obu indeksów na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, normą jest sytuacja, w której to sWIG80 charakteryzuje się większą siłą względną wobec WIG20, a okresy jej korygowania, gdy przybiera zbyt dużą skalę, zazwyczaj nie trwają zbyt długo. Poprzedni miał miejsce od końca stycznia do końca lipca 2014 r., a więc liczył sześć miesięcy. Wcześniejsze, z lat 2004-2005 i 2007-2008 trwały po dwanaście miesięcy. Najdłuższy, ale zarazem najbardziej z kilku względów nietypowy, obejmował dwa pokryzysowe lata 2009-2011, w trakcie których WIG20 korzystał w pełni z globalnej hossy, napędzanej napływem taniego pieniądza, pompowanego na rynki finansowe przez banki centralne, a sWIG80, odcięty od tego strumienia i nieco zapomniany przez rodzimych inwestorów, ustępował mu wyraźnie pod względem dynamiki.

Nieco inaczej wygląda sprawa, jeśli do porównania dołączyć kwestie fundamentalne. Choć ze spodziewanego ożywienia gospodarczego oraz perspektywy podwyżki stóp procentowych, nawet jeśli jest ona jeszcze odległa, korzystać powinien co prawda sektor bankowy, wspomagając WIG20, to jednak zwykle największym beneficjentem takiej sytuacji są małe spółki.

Na korzyść tych ostatnich przemawia układ indeksu i wskaźników wyceny. Choć sWIG80 osiągnął wartość najwyższą od początku 2008 r., a WIG20 wrócił dopiero do poziomu z września 2015 r., a do powtórzenia ścieżki jaką przebył indeks małych spółek ma jeszcze bardzo daleką drogę, to pod względem wskaźnika cena do zysku na akcję sytuacja wygląda diametralnie odmiennie. W przypadku sWIG80, jego poziom zbliżony obecnie do 14 należy uznać za zdecydowanie niewygórowany. W 2008 r. wynosił on ponad 20. Tymczasem C/Z dla WIG20, znajdujący się w pobliżu 19 jest już na poziomie równie wysokim jak pod koniec 2007 r., mimo że sam indeks jest daleko niżej niż wówczas. Z tego punktu widzenia, zdecydowanie lepsze perspektywy rysują się przed segmentem małych firm, zaś warunkiem dalszego silnego ruchu w górę WIG20 powinien być zdecydowany wzrost zysków naszych blue chips.

Roman Przasnyski

TAGI:

sWIG80WIG20

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę