Ile kosztuje bezpieczeństwo finansowe w odczuciu Polaków
Dla 37% Polaków finansowe bezpieczeństwo wymaga co najmniej 100 tys. zł oszczędności. Starsi częściej mają większy kapitał, ale spokojniej o przyszłości myślą najmłodsi. Badanie Credit Agricole pokazuje też, że choć dwie trzecie ankietowanych stara się regularnie odkładać pieniądze, większość oszczędza mniej, niż by chciała.
Co najmniej 50 tys. zł oszczędności potrzebowałoby do poczucia bezpieczeństwa finansowego 20% Polaków. Dla 37% granicą jest minimum 100 tys. zł, a dla 13% – kwota przekraczająca pół miliona złotych.
Najwyższe oczekiwania mają osoby w wieku 45–59 lat: 51% potrzebowałoby przynajmniej 100 tys. zł, a 20% – ponad pół miliona, by mieć poczucie finansowego zabezpieczenia. Wśród najmłodszych próg 100 tys. zł wskazuje 30%, w grupie 30–44 lata – 37%, a wśród osób 60+ – 38%. Ponad pół miliona złotych potrzebowałoby od 8 do 12% badanych z tych trzech grup.
– W badaniach widzimy, że właśnie pokolenie X najmniej optymistycznie ocenia swoją aktualną sytuację finansową i jest bardzo niepewne, co do nadchodzącej przyszłości – komentuje Katarzyna Kierzkowska, badaczka w banku Credit Agricole. – To trudny etap w życiu, kiedy jeszcze pracujemy, ale wiek emerytalny zbliża się nieuchronnie. Niestety, ponieważ na poziomie ogółu społeczeństwa, raczej nie odkładamy na emeryturę, wizja finansowej przyszłości nie wygląda optymistycznie, a szans na poprawę sytuacji (zmiana pracy, znalezienie dodatkowego zajęcia ) jest coraz mniej. Do tego chodzi obawa o zdrowie i pojawiające się wydatki w tej sferze. Dlatego właśnie osoby w tym wieku potrzebują mieć większe zaplecze finansowe, żeby poczuć się pewniej, bezpieczniej.
Natomiast osoby w wieku emerytalnym często już wiedzą, jak radzić sobie z mniejszymi dochodami. Według ekspertki może to tłumaczyć ich niższe oczekiwania wobec poduszki finansowej. W tej grupie widać też większą chęć wydawania oszczędności i korzystania z życia.
Z wiekiem przybywa oszczędności
Posiadanie oszczędności deklaruje 65% badanych. Wśród oszczędzających niespełna jedna czwarta zgromadziła od 10 do 50 tys. zł, 15% – od 50 do 100 tys. zł, a 17% – co najmniej 100 tys. zł. Kolejne 18% nie ujawniło kwoty.
Wysokość zgromadzonych środków wyraźnie różni się w zależności od wieku.
| Wiek oszczędzających | Oszczędności do 10 tys. zł | Oszczędności co najmniej 100 tys. zł |
|---|---|---|
| 16–29 lat | 39% | 5% |
| 30–44 lata | 24% | 16% |
| 45–59 lat | 22% | 22% |
| 60+ | 18% | 26% |
Kwot faktycznie zgromadzonych nie można wprost porównywać z deklarowanymi progami bezpieczeństwa: pierwsze dane dotyczą wyłącznie oszczędzających, drugie – ogółu badanych. Widać jednak, że udział osób z większym kapitałem rośnie z wiekiem, podczas gdy oczekiwana poduszka finansowa jest największa w grupie 45–59 lat, a później maleje.
Najczęściej odkładamy „na wszelki wypadek”
Wśród posiadających oszczędności 51% odkłada „na wszelki wypadek”, a 23% nie ma jasno określonego celu. Na emeryturę oszczędza 22%, na wakacje oraz remont lub wyposażenie mieszkania – po 20%, a na samochód – 18%.
Zabezpieczenie przed nieprzewidzianymi sytuacjami zyskuje na znaczeniu z wiekiem. Wskazuje je 44% najmłodszych oszczędzających, po 50% osób w dwóch środkowych grupach i 64% badanych 60+.
Na emeryturę odkłada natomiast 13% najmłodszych, 25% osób w wieku 30–44 lata i 32% 45–59-latków. W grupie 60+ odsetek spada do 16%.
Młodszym emerytura wydaje się odległa. Natomiast przed jej rozpoczęciem obawa przed spadkiem dochodów i jakości życia staje się silnym bodźcem do oszczędzania. Najstarsi częściej już funkcjonują przy ograniczonych zasobach, ale niepewność dotycząca zdrowia i niewielkie możliwości dorobienia skłaniają ich do budowania rezerwy.
– W wieku 45-59 lat okres emerytury jest bardzo bliski i jak wiemy z badań – rodzi dużo obaw – wskazuje Katarzyna Kierzkowska. – Zdajemy sobie sprawę, że poziom emerytury będzie znacznie niższy niż aktualne dochody, a to z kolei oznacza spadek jakości naszego życia. To realny lęk i silny motywator do odkładania pieniędzy. Osoby po 60 roku życia prawdopodobnie będąc już w tym miejscu, nauczyły się radzić sobie z sytuacją ograniczonych zasobów. Nie zmienia to faktu, że w tym wieku mamy dużo niepewności związanej przede wszystkim ze zdrowiem. Starsze osoby mają też małe możliwości dodatkowego źródła dochodu, stąd częste oszczędzanie na tzw. wszelki wypadek. Tutaj oszczędności często są jedynym możliwym źródłem finansowania.
„Selfpożyczka”, czyli sięganie do własnej rezerwy
54% badanych zdarza się „pożyczać od siebie”: korzystać z oszczędności, a następnie próbować je uzupełnić. Nie wiadomo, w jakim stopniu są to te same osoby, które odkładają „na wszelki wypadek”. Wyniki pokazują jednak, że zgromadzony kapitał pełni także funkcję bieżącego bufora.
Zdaniem ekspertki rezerwa służy często pokrywaniu większych wydatków, które nie mieszczą się w miesięcznym budżecie. Niekoniecznie chodzi o awarię samochodu czy problemy zdrowotne – okazją do sięgnięcia po oszczędności bywa również atrakcyjny zakup.
– Ten wszelki wypadek, o którym często mówimy w znaczeniu celu, to raczej negatywne okoliczności np. nagły problem ze zdrowiem czy awaria samochodu albo usterka w domu itd. – wylicza Katarzyna Kierzkowska. – Nie są to jednak sytuacje tak częste, jak mogłoby się wydawać. Kiedy zatem nadarza się dobra okazja zakupowa, ale potrzeba na nią więcej pieniędzy, sięgamy do oszczędności. Łatwiej to zrobić jeśli nie odkładamy na żaden konkretny cel. Z psychologicznego punktu widzenia lepiej więc te cele sobie ustalać, jeśli chcemy być w oszczędzaniu skuteczni.
Odbudowanie rezerwy bywa jednak trudne. Choć 66% ankietowanych co miesiąc stara się coś odłożyć, 60% nie oszczędza tyle, ile by chciało, a 32% obecnie nie może oszczędzać w ogóle.
Wśród osób bez oszczędności 54% wskazuje zbyt niskie dochody lub częste niespodziewane wydatki, 31% – wysokie koszty codziennego życia, a 17% – brak regularnych dochodów. Rzadziej pojawiają się trudności z mobilizacją do odkładania (7%) i brak wiedzy, jak skutecznie oszczędzać (6%).
Badaczka z Credit Agricole zaznacza, że przyczyny są ekonomiczne, ale również społeczne, kulturowe i psychologiczne. Część osób nie ma z czego odkładać; inne mogłyby oszczędzać więcej, ograniczając wydatki. W jej ocenie poprawa kondycji finansowej społeczeństwa, wzrost realnych wynagrodzeń i konsumpcji sprzyjają realizowaniu aspiracji niedostępnych 20–30 lat temu. Brakuje natomiast wzorców budowania majątku i edukacji pomagającej zrozumieć cel oszczędzania oraz dobrać odpowiednie narzędzia.
Pieniądze najczęściej zostają w banku
Wśród oszczędzających 43% korzysta z konta oszczędnościowego, 37% przechowuje pieniądze na rachunku osobistym, a 28% – na lokacie. Gotówkę w domu trzyma 21%.
Akcje, obligacje lub fundusze inwestycyjne wskazuje łącznie 18% posiadających oszczędności. Rzadziej wybierane są waluty obce (7%), złoto i inne metale szlachetne (6%) oraz kryptowaluty (3%).
Sam kapitał nie przesądza jednak o finansowym spokoju. Wskaźnik opracowany przez Credit Agricole uwzględnia cztery elementy o równych wagach po 25%: ocenę obecnej i przyszłej sytuacji finansowej, posiadanie oszczędności oraz regularne odkładanie pieniędzy. Dla ogółu badanych wyniósł 57 pkt w skali 0–100.
Najwyższy wynik mają osoby w wieku 16–29 lat – 62 pkt. W kolejnych grupach spada on do 58 pkt wśród 30–44-latków, 54 pkt wśród 45–59-latków i 52 pkt w grupie 60+.
Duże różnice dotyczą oczekiwań. Poprawy finansów spodziewa się 51% najmłodszych, 37% osób w wieku 30–44 lata, 19% 45–59-latków i 10% najstarszych. W grupie 60+ połowa oczekuje stabilizacji, a 31% – pogorszenia.
– Oczywiście poziom zgromadzonych oszczędności jest bardzo ważny, ale de facto tym, co różnicuje nasz poziom spokoju finansowego, jest subiektywna ocena naszej finansowej przyszłości – tłumaczy Katarzyna Kierzkowska. – Im więcej czujemy, że mamy jeszcze możliwości, żeby coś zdziałać w kwestii pieniędzy – zarobić, dorobić, pomnożyć, tym lepiej się czujemy i jesteśmy finansowo spokojniejsi. Z wiekiem te możliwości spadają: trudniej zmienić pracę, trudniej znaleźć dodatkowe zajęcie, mamy mniej siły i mniej chęci. Myślę jednak, że nigdy nie jest za późno, żeby sięgnąć po informacje na temat różnych sposobów oszczędzania i pomnażania pieniędzy. Mamy wiele możliwości, aby nawet w krótszym terminie dobrze ulokować zgromadzone środki. Dzięki temu poczujemy, że mamy realny wpływ na nasze finanse i na pewno będziemy spokojniej i pewniej patrzeć w przyszłość.
Ekspertka podkreśla znaczenie poczucia wpływu na finanse: możliwości zarabiania, dorabiania i pomnażania kapitału. Z wiekiem trudniej zmienić pracę lub znaleźć dodatkowe zajęcie, maleją też siły i chęci. Jej zdaniem warto jednak poznawać sposoby oszczędzania i lokowania środków także w późniejszym wieku – również przy krótszym horyzoncie. Może to zwiększać poczucie sprawczości i bezpieczeństwa.
Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 13–19 sierpnia 2026 r. na ogólnopolskiej próbie 2036 osób w wieku 16–75 lat, w panelu Ariadna, na zlecenie Credit Agricole.
28.10.2026
Źródło: BABAROGA / Shutterstock.com
Artykuł sponsorowany