Rating dla BPH Stabilnego Wzrostu - podtrzymujemy nasze neutralne nastawienie
Reklama
Dla kogo jest ten fundusz?
Nasz poprzedni rating dla funduszu BPH Stabilnego Wzrostu zawiesiliśmy ze względu na odejście z zespołu zarządzających Witolda Chuścia. W naszej ocenie był on ważnym i charyzmatycznym ogniwem procesu kształtowania portfela, w związku z czym można było przyjąć, że może to wywołać zmianę charakteru produktu. Okazuje się, że choć trudno doszukiwać się prostego związku tegorocznego pogorszenia wyników ze zmianą na stanowisku zarządzającego, to na pewno modyfikacji uległ proces oraz polityka inwestycyjna. Witold Chuść wypracował sobie w BPH TFI na tyle silną pozycję, że mógł niemal autonomicznie zarządzać częścią dłużna funduszu. Po przejęciu zarządzania portfelem dłużnym przez Michała Hołdę i Piotra Nowaka elastyczność procesu inwestycyjnego odpowiednio zmodyfikowano, ograniczając nieznacznie swobodę podejmowania decyzji. Zmniejszono jednocześnie poziom dźwigni finansowej, stanowiącej przez ostatnie lata jeden z najważniejszych czynników kreowania wartości dodanej w funduszu. Warto podkreślić, że wpływ na ten ruch miała nie tylko zmiana na stanowisku zarządzającego ale również, a może - przede wszystkim, zmiana warunków rynkowych. Jednocześnie zbiegło się to z nienajlepszymi decyzjami o doborze instrumentów do portfela akcyjnego. Organicznie ryzyka, przy pasywnej postawie w odniesieniu do instrumentów korporacyjnych, wraz ze słabszą selekcją spółek uniemożliwiło wypracowanie lepszych niż średnia rezultatów. Choć historyczne wyniki są lepsze niż przeciętna, to zauważmy, że +10,3 pkt proc. z niemal 10 pkt proc. przewagi jaką fundusz osiągnął nad rywalami od momentu powstania to efekt świetnego rezultatu wypracowanego w roku 2009. Wówczas nie tylko hossa na giełdowych parkietach, ale i wzorcowo wykorzystana koniunktura na rynku długu spowodowała, że fundusz uplasował się na 2 miejscu w grupie. Dobra passa została podtrzymana jeszcze w roku 2010, w którym fundusz znalazł się w pierwszym kwartylu w rankingu najbardziej zyskownych rozwiązań w grupie. Początek bieżącego roku nie napawa optymizmem - produkt jest jednym z nagorzej zarabiających funduszy stabilnego wzrostu. Należy podkreślić bardzo niskie opłaty i koszty towarzyszące inwestycji. Szczególnie opłata manipulacyjna związana z nabyciem produktu ustalona została na znacząco niższym niż średni poziomie. Na chwilę obecną nie zauważamy silnych podstaw do tego by zakładać, że BPH Stabilnego Wzrostu będzie w stanie szybko powrócić do rezultatów, nawiązujących do najlepszych w historii lat 2009-10.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania