Rynek kapitałowy potrzebuje impulsu. Eksperci o barierach rozwoju polskiej giełdy
Polski rynek kapitałowy ma potencjał, by stać się jednym z najważniejszych źródeł finansowania gospodarki w regionie. Mimo dobrych wyników warszawskiej giełdy i rosnącej płynności rynku, eksperci są zgodni: bez większego napływu krajowego kapitału oraz zmian w regulacjach trudno będzie wykorzystać ten potencjał w pełni.
O wyzwaniach stojących przed rynkiem rozmawiali przedstawiciele instytucji finansowych, regulatora i infrastruktury rynku podczas panelu poświęconego jego przyszłości przeprowadzonego na XXV Konferencji Rynku Kapitałowego.
Czy diagnoza sprzed lat jest nadal aktualna
Przez lata w debacie publicznej dominowało przekonanie, że głównymi barierami rozwoju rynku kapitałowego w Polsce są brak edukacji finansowej społeczeństwa oraz niedostateczne zaufanie inwestorów. Zdaniem Ludmiły Falak-Cyniak, wiceprezes PKO Banku Polskiego, taka diagnoza była trafna jeszcze kilka lat temu, jednak dziś może nie oddawać w pełni rzeczywistości.
Jak wskazała, w ostatnich latach podjęto wiele działań, które miały zwiększyć poziom wiedzy inwestorów i odbudować zaufanie do instytucji finansowych. W jej ocenie możliwe jest jednak, że dyskusja publiczna wciąż koncentruje się na problemach, które nie są już najważniejsze.
– Być może powtarzamy diagnozę sprzed lat, podczas gdy rzeczywistość się zmieniła i główny problem znajduje się dziś gdzie indziej – wskazywała.
Jej zdaniem jedną z barier może być sposób funkcjonowania systemu regulacyjnego i nadzorczego, który koncentruje się przede wszystkim na ograniczaniu ryzyka.
Ryzyko odstrasza inwestorów
W opinii części uczestników panelu nadmierna koncentracja na ryzyku może paradoksalnie zniechęcać potencjalnych inwestorów. W praktyce pierwszym doświadczeniem wielu klientów banków czy domów maklerskich są rozbudowane ankiety i formularze związane z oceną adekwatności inwestycji.
– Zanim klient dowie się, jakie ma możliwości inwestycyjne, dostaje plik dokumentów i komunikat, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem – zwracano uwagę podczas dyskusji.
Problem ten ma również wymiar psychologiczny. Jak wskazywano, osoby spoza rynku finansowego postrzegają ryzyko przede wszystkim jako możliwość poniesienia straty, podczas gdy dla profesjonalnych inwestorów jest ono elementem relacji między potencjalnym zyskiem a stratą.
Zdaniem uczestników debaty nadmierna ochrona inwestora może prowadzić do sytuacji, w której zamiast ograniczać ryzyko, ogranicza się liczbę uczestników rynku.
Dywersyfikacja zamiast straszenia ryzykiem
Jednym z wątków, który pojawił się w dyskusji, była kwestia dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Ludmiła Falak-Cyniak zwróciła uwagę, że rozmowa o ryzyku powinna być prowadzona przede wszystkim w kontekście całego portfela inwestycyjnego, a nie pojedynczych instrumentów.
Jej zdaniem obecny system regulacyjny często ocenia ryzyko na poziomie poszczególnych produktów finansowych, co nie oddaje rzeczywistej natury inwestowania.
– Ryzyko nie istnieje na poziomie pojedynczego instrumentu. Ono istnieje na poziomie portfela – podkreślała.
W tym kontekście wskazywała, że inwestor powinien mieć możliwość budowania zdywersyfikowanego portfela, w którym znajdują się różne klasy aktywów – od lokat i obligacji po fundusze inwestycyjne czy akcje. To właśnie dywersyfikacja jest jednym z najważniejszych mechanizmów ograniczania ryzyka inwestycyjnego.
Problem polega jednak na tym, że obecnie proces budowy takiego portfela bywa dla klienta bardzo skomplikowany. Jak zauważyła, dla wielu instrumentów finansowych obowiązują odrębne ankiety i procedury oceny adekwatności.
– Jeśli klient chce zbudować portfel inwestycyjny, często musi wypełnić kilka różnych ankiet. W praktyce najpierw sprawdzamy, czy jest wystarczająco wytrwały, żeby w ogóle przejść przez cały proces – mówiła.
Jej zdaniem rynek potrzebuje prostszych rozwiązań, które pozwolą klientowi myśleć o inwestowaniu w kategoriach portfela, a nie pojedynczych produktów.
Regulacje a rozwój rynku
Do roli regulacji odniósł się prof. Dariusz Adamski, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Jak podkreślił, regulacje wprowadzane po globalnym kryzysie finansowym miały przede wszystkim zwiększyć stabilność systemu finansowego.
Jednocześnie zaznaczył, że nie powinny one prowadzić do zniechęcania do inwestowania.
– Regulacje można interpretować w taki sposób, aby nie hamowały inwestycji, ale jednocześnie pozwalały pamiętać o lekcjach z przeszłości – mówił.
W jego ocenie kluczowe znaczenie dla rozwoju rynku kapitałowego mają jednak czynniki bardziej fundamentalne, w tym stabilność otoczenia gospodarczego i politycznego.
– Ryzyko polityczne jest jednym z elementów, które inwestorzy biorą pod uwagę przy podejmowaniu decyzji – wskazał.
Giełda rośnie, ale dzięki zagranicy
W ocenie Tomasza Bardziłowskiego, prezesa Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, sytuacja polskiego rynku kapitałowego nie jest jednoznacznie negatywna. W ostatnich latach wzrosła płynność rynku, a obroty na warszawskiej giełdzie osiągają wysokie poziomy.
Jak podkreślił, średnie dzienne obroty przekraczają obecnie 500 mln euro, co plasuje warszawską giełdę wśród najbardziej płynnych rynków w Europie.
Problem polega jednak na strukturze kapitału obecnego na rynku.
– W ostatnich latach niemal cały wzrost obrotów był generowany przez inwestorów zagranicznych. Napływ kapitału krajowego był bardzo ograniczony – wskazywał.
To oznacza, że choć polska giełda potrafi przyciągać zagraniczne fundusze, nie w pełni wykorzystuje potencjał krajowych oszczędności.
Niedobór nowych debiutów
Jednym z tematów dyskusji była także niewielka liczba nowych debiutów giełdowych. Arkadiusz Bociąga z UniCredit zwrócił uwagę, że aktywność rynku IPO pozostaje stosunkowo niska.
– To jeden z elementów niewykorzystanego potencjału rynku. W ostatnich latach obserwujemy bardzo ograniczoną liczbę nowych ofert publicznych – mówił.
Jego zdaniem jednym z powodów jest rosnąca skala oczekiwań inwestorów instytucjonalnych, którzy preferują duże transakcje.
Jednocześnie podkreślał, że Polska pozostaje ważnym rynkiem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i dla wielu krajów stanowi punkt odniesienia.
Reklama
Oszczędności Polaków wciąż poza rynkiem
W trakcie dyskusji wielokrotnie podkreślano, że ogromny potencjał dla rozwoju rynku kapitałowego znajduje się w krajowych oszczędnościach. Znaczna ich część pozostaje jednak w bankach w formie depozytów.
W ocenie ekspertów kluczowe będzie stworzenie takich produktów inwestycyjnych, które pozwolą zachować równowagę między bezpieczeństwem a potencjalnym zyskiem.
Maciej Trybuchowski, prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, zwrócił uwagę na paradoks obecny na rynku.
Z jednej strony wielu inwestorów unika instrumentów giełdowych z powodu obaw przed ryzykiem. Z drugiej – część z nich inwestuje w bardzo ryzykowne aktywa, takie jak kryptowaluty.
– Mamy więc sytuację, w której część społeczeństwa unika ryzyka i trzyma środki na lokatach, a inna część inwestuje w aktywa o bardzo wysokim poziomie ryzyka – zauważył.
Długoterminowe oszczędności kluczem
W opinii wielu uczestników panelu długofalowy rozwój rynku kapitałowego w Polsce będzie w dużej mierze zależał od rozwoju instytucjonalnych inwestorów, takich jak fundusze emerytalne czy fundusze inwestycyjne.
Prof. Adamski zwrócił uwagę, że silne fundusze emerytalne są jednym z fundamentów rozwiniętych rynków kapitałowych.
– To właśnie długoterminowy kapitał pozwala finansować inwestycje infrastrukturalne oraz projekty o większym potencjale wzrostu – wskazał.
Podobne mechanizmy funkcjonują m.in. w Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie, gdzie fundusze emerytalne odgrywają kluczową rolę w finansowaniu gospodarki.
Wyzwanie na najbliższe lata
Eksperci podkreślali, że jeśli polski rynek kapitałowy ma osiągnąć poziom porównywalny z bardziej rozwiniętymi gospodarkami, jego skala musi znacząco wzrosnąć.
Dziś kapitalizacja krajowych spółek notowanych na giełdzie stanowi około jednej czwartej produktu krajowego brutto. W wielu rozwiniętych gospodarkach relacja ta jest znacznie wyższa.
Oznacza to, że w najbliższych latach kluczowe będzie zwiększenie udziału krajowego kapitału na rynku, rozwój długoterminowych form oszczędzania oraz dalsze wzmacnianie roli rynku kapitałowego w finansowaniu gospodarki.
Jak podsumowali uczestnicy panelu, potencjał istnieje – wyzwaniem pozostaje stworzenie warunków, które pozwolą go w pełni wykorzystać.
09.03.2026
Źródło: Analizy.pl



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania