Investors TFI: Perspektywy dla rynku złota w 2017 roku
10.01.2017 | Zespół Analiz Online
Dwie połowy minionego roku były niemal lustrzanym odbiciem. W pierwszych 6 miesiącach złoto wyceniane w dolarach wzrosło aż o 30%, podczas gdy druga połowa stała pod znakiem spadków. Co czeka złoty kroszec w 2017 roku?

Po raz pierwszy od czterech lat złoto wyceniane w dolarze amerykańskim zakończyło rok na plusie – zysk wyniósł 8,1%, co jest wynikiem zbliżonym do wieloletniej średniej. Dwie połowy roku były niemal lustrzanym odbiciem – w pierwszych sześciu miesiącach złoto wzrosło aż o 30%, podczas gdy druga połowa stała pod znakiem spadków.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 14 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Sprawdź wyniki funduszy rynku metali szlachetnych

Nadzwyczaj dobre wyniki pierwszej połowy roku można wiązać z odreagowaniem trzyletnich spadków, a także ze spadającą atrakcyjnością amerykańskich obligacji rządowych, które są główną alternatywą dla złota. Rentowność 10-letnich obligacji rządu USA spadła z 2,27% pod koniec 2015 roku do 1,36% na początku lipca minionego roku, co było najniższym poziomem w historii. Nie sposób też przecenić wpływu referendum we Wielkiej Brytanii na rynek złota – w ciągu kilku dni po ogłoszeniu wyników kurs poszybował w górę o niemal 100 dolarów za uncję.

W drugiej połowie roku sytuacja zmieniła się o 180 stopni – rentowności obligacji rosły, a dolar umacniał się. Po wyborach prezydenckich w USA doszło do gwałtownego przyspieszenia tych trendów, co pogłębiło wyprzedaż na rynku złota. Pojawiająca się w komentarzach wielu analityków teza o powstawaniu silnego, wieloletniego trendu wzrostowego notowań kruszcu przestała być wiodącą. Przy rosnącym kursie dolara amerykańskiego bardziej prawdopodobne jest trwanie trendu bocznego.

Spadek kursu złota spowodował niemal całkowity odpływ kapitału spekulacyjnego z rynku kontraktów terminowych w USA. O ile na początku lipca fundusze utrzymywały rekordową pozycję długą netto w wysokości 273 tys. kontraktów, na koniec 2016 roku wartość ta spadła o 85% do zaledwie 43 tys. kontraktów. Inwestorzy w funduszach ETF byli bardziej powściągliwi w likwidacji pozycji – podczas spadków odpłynęło jedynie ok. 40% środków, które zostały zainwestowane od początku roku.

W sumie, w niezbyt sprzyjającym otoczeniu (rosnące rentowności obligacji oraz umacniający się dolar), złoto dało w 2016 roku inwestorom zyski zbliżone do wieloletniej średniej: 


Jednym z czynników wspierających złoto był wzrost inflacji. W USA poziom tego wskaźnika zwiększył się z 0,7% w grudniu 2015 roku do 1,7% w listopadzie 2016 roku. W najbliższych miesiącach można spodziewać się dalszego wzrostu ze względu na efekt bazy – w pierwszych dwóch miesiącach 2016 roku baryłka ropy kosztowała średnio ok. 30‑32 USD, obecnie jest droższa o ok. 70% i kosztuje ok. 54 dolary. W lutym 2017 roku inflacja w USA może sięgnąć poziomu 2,3‑2,5%. Przy niezmienionej cenie ropy naftowej efekt bazy powinien stopniowo zmniejszać się i zaniknąć w maju.

Dla przyszłości złota kluczowe w obecnym momencie wydają się realne rentowności obligacji rządowych w USA oraz kurs dolara. Dopóki inwestorzy uzyskują realne zyski z inwestycji w papiery rządowe, można liczyć na zyski z lokaty w złoto zbliżone do wieloletniej średniej (ok. 8% średniorocznie). Dopiero w przypadku znaczącego wzrostu inflacji powyżej obecnego poziomu (czyli do 3‑4%) można by spodziewać się odpływu kapitału z obligacji i jego napływu na rynek metali szlachetnych. Taki scenariusz ma szansę zrealizować się pod rządami nowej administracji USA. Obniżka podatków oraz zwiększanie wydatków (w tym infrastrukturalnych) grozi wzrostem deficytu budżetowego. Poluzowanie polityki fiskalnej, przy wciąż luźnej polityce monetarnej i pełnym zatrudnieniu może skutkować presją płacową i podwyżkami cen.

Z drugiej strony, dla złota wycenianego w dolarach amerykańskich zagrożeniem jest umacniane się tej waluty. Wyższe rentowności papierów skarbowych oraz prowadzenie coraz bardziej jastrzębiej polityki przez FED, przy jednoczesnym dalszym luzowaniu polityki pieniężnej przez banki centralne Europy i Japonii, powodują, że amerykańska waluta jest preferowaną lokatą. W czwartym kwartale 2016 roku dolar umocnił się o ponad 7%. W połowie grudnia doszło do złamania wsparcia 1,05 USD za jedno euro, co otwiera drogę do notowań w okolicach parytetu 1:1, a być może nawet poniżej. Dalszy wzrost notowań dolara mógłby spowodować przecenę złota do około 1100 USD/oz. Można się spodziewać, że tuż powyżej tego poziomu pojawi się wzmożony popyt. Spadek ceny złota do 1050 USD/uncję (bardzo silny poziom wsparcia) oznacza ryzyko zaledwie 5-proc. straty. Z drugiej strony potencjalne zyski osiągnięte w przypadku wzrostu do silnych oporów na poziomie 1375‑1400 USD/uncję mogą być dla wielu inwestorów na tyle kuszące, by zająć długą pozycję.


Podsumowując, w ostatnich tygodniach złoto znajduje się pod silną presją rosnącego dolara oraz znacząco wyższych rentowności obligacji rządowych. Zaledwie w połowie grudnia doszło do złamania wsparcia na poziomie 1,05 EUR/USD jest więc prawdopodobne, że w najbliższym czasie tendencja do umacniania się amerykańskiej waluty będzie kontynuowana. Dojście dolara do parytetu 1:1 względem euro lub poniżej mogłoby doprowadzić do przeceny złota do 1100 USD/uncję. Z drugiej strony wciąż mamy do czynienia z niskimi stopami procentowymi. Realne rentowności krótko- i średnioterminowego długu rządu USA są ujemne, co powinno wspierać rynek metali szlachetnych w średnim terminie.

W 2017 roku oczekujemy wzrostu kursu w dolarach złota o ok. 5‑10%, co przekłada się na przedział 1200‑1250 USD na uncję. Nieco niższych poziomów można spodziewać się w przypadku trwania trendu wzrostowego dolara, w szczególności w przypadku utrzymywania się notowań w okolicach parytetu 1:1 do euro lub poniżej. Wyższych wycen złota i próby ataku na silne opory na poziomie 1375‑1400 USD/uncję można spodziewać się w przypadku znacznego osłabienia dolara lub przyspieszenia wzrostu cen konsumpcyjnych w USA powyżej 3%, przy niezmienionych rentownościach obligacji rządowych.

Maciej Kołodziejczyk
Zarządzający funduszami w Investors TFI

TAGI:

Investors TFIkomentarze zarządzającychMaciej Kołodziejczykzłoto

Popularne


zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę