Rating dla PKO Papierów Dłużnych Plus - powtarzalność niczym w szwajcarskim zegarku

29.09.2012 | Marcin Różowski, Michał Duniec

Data analizy: 27 września 2012 r.

Fundusz: PKO Papierów Dłużnych Plus (Parasolowy FIO)

Segment: dłużne PLN

Grupa: uniwersalne

Rating: Rating dla funduszu PKO Papierów Dłużnych Plus (Parasolowy FIO) - 5 gwiazdek

Kłopoty spółki PBG, której obligacje znajdują się w portfelach wielu funduszy dłużnych oraz gotówkowych, skłoniły nas do rozpoczęcia weryfikacji wcześniej nadanej oceny dla bardzo wielu rozwiązań. Dotyczyło to również funduszu  PKO Papierów Dłużnych Plus. Mimo, że zgodnie ze sprawozdaniem na koniec 2011 roku w funduszu znajdowały się obligacje PBG, to jak pokazało jego późniejsze zachowanie, problemy spółki nie odbiły się na wycenie jednostki. Przypadek PBG doprowadził jednak do istotnych zmian w procesie inwestycyjnym PKO TFI, co będzie miało swoje przełożenie na kształt portfeli dłużnych w ofercie towarzystwa. 

 
Zmiany w portfelu funduszu PKO Papierów Dłużnych Plus będą dotyczyły przede wszystkim części nieskarbowej. Chociaż docelowy udział tego rodzaju papierów powinien oscylować na niezmienionym poziomie ok. 30%, to jednak jego struktura ulegnie zmianie. W skład tego segmentu mają wchodzić wyłącznie obligacje przedsiębiorstw o najwyższej wiarygodności, przede wszystkim z sektora finansowego, których termin do wykupu będzie relatywnie krótki. Zarządzający zamierzają również unikać obligacji, których niska płynność może utrudniać ich sprzedaż bez dużego dyskonta. Jednocześnie udział poszczególnych emitentów ma ulec zmniejszeniu, a średnioważony termin do wykupu ma zostać skrócony. Według deklaracji, pierwsze modyfikacje zostały wprowadzane już na początku bieżącego roku. Zapadające emisje praktycznie nie są rolowane na dalsze terminy, a do nowych oferentów zarządzający podchodzą bardzo selektywnie. Zmiana podejścia wobec długu korporacyjnego, w połączeniu z napływami przekraczającymi +0,25 mld zł od początku roku, doprowadziły do rozwodnienia udziału papierów nieskarbowych w portfelu. W ten sposób ryzyko kredytowe zostało rozproszone. Na znaczeniu zyskało natomiast zarządzanie częścią skarbową.
 
W odniesieniu do części skarbowej, trudno mieć zastrzeżenia i ogólnie rzecz ujmując można powiedzieć, że sposób zarządzania stoi, w jej przypadku, na najwyższym poziomie. Już w latach 2007-2009, gdy za wyniki funduszu odpowiadało Credit Suisse Asset Management, fundusz PKO Papierów Dłużnych Plus należał do rozwiązań regularnie bijących średnią. Również od 2010 roku, gdy zarządzanie przejął nowoutworzony zespół PKO TFI, produkt należy do najlepszych rozwiązań w grupie. Ponadprzeciętne i powtarzalne wyniki są pochodną aktywnego zarządzania portfelem, ale również bardzo dobrze zorganizowanego procesu inwestycyjnego. Ten ostatni czynnik wyróżnia PKO TFI na rynku, na którym tylko nieliczne TFI tak dużą wagę przywiązują do funduszy dłużnych. Wiele decyzji inwestycyjnych, jakie zapadają w funduszu mają sformalizowany charakter i wymaga aprobaty komitetu inwestycyjnego. Dzięki temu komitet ma realny wpływ i kontrolę nad rzeczywistą politykę inwestycyjną. Rola zarządzającego nie jest jednak podporządkowana decyzjom komitetu, gdyż to do niego należy inicjatywa. To właśnie m.in. dobra współpraca zarządzającego z komitetem pozwoliło uczynić z funduszu jednego z liderów rynku.
 
W naszej ocenie, wprowadzane zmiany nie powinny wpłynąć negatywnie na stopy zwrotu osiągane przez PKO Papierów Dłużnych Plus. Chociaż modyfikacje dotyczące części korporacyjnej prawdopodobnie obniżą rentowność portfela, to ryzyko kredytowe spadnie, co w kontekście problemów z nim związanych nie powinno być odbierane negatywnie. Jednocześnie wysoka jakość zarządzania częścią skarbową sprawia, że w przypadku dobrej koniunktury na polskich obligacjach rządowych, osiągane stopy zwrotu będą wyższe niż na papierach korporacyjnych. Jedyną istotną wadą produktu są koszty. Mimo to, z uwagi na inne zalety produktu, zdecydowaliśmy się na utrzymanie najwyższej oceny ratingowej na poziomie 5 gwiazdek. Również dlatego, że fundusz spełnia limity koncentracji, które zaczęły w naszej metodologii obowiązywać od połowy września 2012 roku.
 
Mocne strony: Sformalizowany i przemyślany proces inwestycyjny, bardzo dobre wyniki długo- i krótkoterminowe, niska zmienność jednostki, 
Słabe strony: Wysokie koszty

TAGI:

fundusze dłużneratingi i analizy funduszy

Popularne

przeczytaj inne analizy i raporty

↑ na górę