Jak kreować zysk - Private Equity w praktyce
Kupno pakietu większościowego spółki, wprowadzenie niezbędnych zmian, poprawienie wyników finansowych, sprzedaż pakietu z dużym zyskiem. Tak w skrócie można opisać kolejne etapy inwestycji private equity. W skrócie, ponieważ w rzeczywistości to długoterminowa praca ze spółką, wymagająca często całkowitej jej restrukturyzacji. A wszystko po to, by wykorzystać jej potencjał w 110%. I sowicie zarobić
Inwestycje w spółki niepubliczne, w celu osiągnięcia średnio- i długoterminowych zysków z przyrostu wartości kapitału - tym właśnie w głównej mierze zajmują się fundusze typu private equity. Kupują udziały/akcje przedsiębiorstw nienotowanych na giełdzie i starają się aby wartość danej spółki znacząco wzrosła - po to, by po kilku latach odsprzedać swe udziały z dużym zyskiem. Interesy funduszy private equity są zatem zbieżne z interesem innych udziałowców przedsiębiorstwa, którym także zależy na wzroście jego wartości.
TFI Capital Partners w ramach swojego zamkniętego funduszu oferuje subfundusz CP Private Equity. Celem rozwiązania jest osiąganie ponadprzeciętnych stóp zwrotu dzięki inwestycji właśnie w formie private equity. To rozwiązanie dla zamożnych i długoterminowych inwestorów - pierwsza wpłata musi osiągnąć minimalną wartość 40 tys. euro, a zalecany okres inwestycji to min. 5 lat. Czy warto? Stopy zwrotu są naprawdę imponujące - od 1 października 2014 r. do końca czerwca br. fundusz zarobił +28,3%. Przyjrzyjmy się niektórym inwestycjom TFI Capital Partners.
Jedną z zakończonych już inwestycji jest spółka Onico SA. To międzynarodowy pośrednik w handlu produktami ropopochodnymi. TFI Capital Partners zainwestowało w spółkę w 2009 roku, gdy ta była jeszcze startupem. Zakup 45% udziałów w Onico zapewnił spółce kapitał obrotowy na finansowanie działalności handlowej. - Model inwestycji oceniliśmy jako bezpieczny - sprawdził się już w innych częściach świata, dlatego postanowiliśmy zainwestować w Onico - mówi Adam Chełchowski, prezes TFI Capital Partners. - Ówczesna, bardzo wąska kadra spółki bardzo dobrze znała rynek, na którym rozpoczynała działalność. Naszym zadaniem było uporządkowanie finansów Onico - dodaje. Dlatego też przez pewien czas jeden z członków zespołu Capital Partners pełnił niejako funkcję dyrektora finansowego spółki.
Już w pierwszym roku działalności Onico podpisało umowy m. in. z British Petroleum i Shell. Przychody spółki osiągnęły +34 mln zł, a EBITDA, czyli zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków oraz amortyzacji, wyniosła +0,7 mln zł. Kolejnym wyzwaniem było wejście ze spółką na rynek NewConnect w 2011 roku. Dzięki temu pozyskano ponad 2 mln zł na rozwój oraz zwiększono wiarygodność spółki, co pomaga przy negocjacjach z kontrahentami.
Kolejne lata to dalsze pozyskiwanie kapitału na rozwój oraz znaczna poprawa wyników finansowych. W 2013 r. przychody osiągnęły +693 mln zł, a EBITDA wzrosła do +13,7 mln zł. Lista kontrahentów poszerzyła się o takie spółki z branży petrochemicznej jak PKN Orlen, Lotos, czy Slovnaft. Onico zdecydowało się na ekspansję zagraniczną - otworzyło swój oddział w Niemczech, a także uruchomiło spółki zależne w Londynie i Genewie. TFI Capital Partners częściowo sprzedało akcje spółki w 2014 roku, realizując 8,5-krotny zwrot z inwestycji. TFI wciąż jest w posiadaniu niespełna 10% udziałów w Onico - zarząd jest przekonany, że wartość spółki wzrośnie w najbliższych latach i dzięki temu inwestycja przyniesie jeszcze większą stopę zwrotu.
Inną udaną inwestycją TFI Capital Partners jest Gekoplast SA - ta jednak nie została jeszcze zakończona. W przypadku tej spółki zaangażowanie było zdecydowanie większe - towarzystwo nabyło ponad 80% akcji Gekoplastu. To największy w Polsce i jeden z pięciu największych graczy w Europie, jeśli chodzi o produkcję płyt komórkowych i płyt pełnych, używanych m. in. w opakowaniach wielokrotnego użytku.
Początek inwestycji był bardzo dynamiczny. Zespół TFI CP sfinansował przejęcie pobocznej linii biznesowej spółki Nitroerg SA i utworzył Gekoplast. Jeszcze w tym samym roku (2010) nowo powstała spółka zdołała przejąć największego konkurenta w Polsce - spółkę Gekokart. - W trakcie realizacji przejęcia i utworzenia Gekoplastu, byliśmy już po rozmowach z władzami głównego rywala spółki. Tak naprawdę już na początku inwestycji wiedzieliśmy, że jeszcze w tym samym roku uda nam się przejąć konkurencję - wspomina prezes TFI Capital Partners, Adam Chełchowski.
Konsolidacja dwóch zakładów produkcyjnych - przeniesienie całości produkcji do jednego zakładu oraz sprzedaż zbędnych aktywów - pozwoliła na relatywnie szybką poprawę wyników. Zysk netto wzrósł z +0,6 mln zł w 2011 roku do +3,1 mln zł w roku kolejnym. Dodatkowo zadłużenie Gekoplastu na koniec 2012 r. spadło o -55% w stosunku do 2010 r. W 2013 roku zrestrukturyzowano zatrudnienie, ponieważ dopiero wtedy wygasały gwarancje udzielone przy zakupie Ministerstwu Skarbu Państwa. Zatrudnienie spadło o -20%, ale w tym samym czasie wydajność maszyn wzrosła o +20%. W efekcie EBITDA wzrosła o +70% w stosunku do wyników z początku inwestycji.
Gekoplast zadebiutował na rynku NewConnect w lutym br. 2 miesiące wcześniej TFI Capital Partners sprzedało mniejszościowy pakiet akcji o wartości ponad 5,4 mln zł, realizując mnożnik wzrostu wartości na poziomie 3,1. TFI pozostaje właścicielem ponad 77% udziałów w Gekoplaście. Spółka jest objęta programem inwestycyjnym, który ma wzmocnić jej pozycję na rynku europejskim, a co za tym idzie – powiększyć jej wartość. - Wierzymy we wzrost rentowności i wyceny Gekoplastu – mówią członkowie zarządu TFI CP. - Jednym z naszych głównych celów jest rynek główny GPW – dodaje prezes Adam Chełchowski.
Znalezienie dobrej okazji inwestycyjnej dla formy private equity nie należy do rzeczy łatwych. Czasem kapitał wpłacony przez inwestorów nie jest automatycznie inwestowany w jedną ze spółek, w których swoje udziały ma TFI Capital Partners. Pieniądze jednak nie śpią. Zarządzający na bieżąco przyglądają się rynkowym okazjom. Najlepszym przykładem jest inwestycja w notowanego na NewConnect producenta gier 11 bit studios. Spółka była prawdziwym hitem końcówki ubiegłego roku. Od połowy listopada do końca roku jej kurs wzrósł o blisko +700%. Jako że zespół TFI już wcześniej przyglądał się spółce - zarobek na tej inwestycji był imponujący, pomimo jej krótkiego okresu.
Choć rynek private equity w Polsce dopiero dojrzewa, daje inwestorom nowe możliwości. Tego rodzaju inwestycja oferuje wysokie stopy zwrotu przy stosunkowo dużym ryzyku. Ważna jest cierpliwość i zaufanie do zarządzających - jak widać na przykładzie rozwiązania TFI Capital Partners, może to być doskonałe uzupełnienie naszego portfela inwestycyjnego.
Marek Bugdoł
Analizy Online
Reklama
28.09.2015
Źródło: shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania