Inflacja bazowa spada mimo wzrostu CPI
Inflacja bazowa we wrześniu spadła do 3,1 proc. rok do roku, zaskakując ekonomistów. To kontrast z opublikowanymi wczoraj danymi o inflacji CPI, która przyspieszyła do 4,1 proc. Niższa presja cenowa poza żywnością i energią może być argumentem dla RPP, by nie spieszyć się z podwyżkami stóp procentowych.
Inflacja bazowa, liczona po wyłączeniu cen żywności i energii, wyniosła we wrześniu 3,1 proc. rok do roku wobec 3,3 proc. w sierpniu – wynika z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego, opublikowanych 15 października. Odczyt okazał się niższy od rynkowych oczekiwań, które wskazywały na 3,2 proc.
Inflacja bazowa pozwala ocenić, na ile wzrost cen ma charakter trwały i obejmuje szeroki zakres towarów oraz usług. W przeciwieństwie do głównego wskaźnika CPI nie uwzględnia żywności i energii, których ceny są szczególnie podatne na wahania związane m.in. z sytuacją na światowych rynkach surowców.
Spadek tego wskaźnika sugeruje, że gwałtowny wzrost cen paliw nie przełożył się dotychczas na równie silne podwyżki cen pozostałych produktów i usług.
Reklama
CPI przyspieszyła do 4,1 proc. Winne przede wszystkim paliwa
Dzisiejsze dane NBP kontrastują z opublikowanym dzień wcześniej odczytem inflacji konsumenckiej GUS. We wrześniu ceny towarów i usług wzrosły o 4,1 proc. rok do roku, wobec 3,4 proc. w sierpniu. Wynik został zrewidowany w górę o 0,1 pkt proc. względem wstępnego szacunku z końca września.
W ujęciu miesięcznym ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,7 proc. Ceny towarów były o 3,6 proc. wyższe niż przed rokiem, natomiast ceny usług wzrosły o 5,3 proc. W sierpniu dynamika cen usług wynosiła 5,6 proc.
Za przyspieszenie inflacji odpowiadały przede wszystkim paliwa, które we wrześniu podrożały o 36,1 proc. rok do roku i o 9,2 proc. względem sierpnia. Sam wzrost cen paliw odpowiadał za około połowę rocznej inflacji.
Wrześniowy odczyt CPI oznacza, że inflacja ponownie znalazła się powyżej górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu NBP, wynoszącego 2,5 proc. z tolerancją +/- 1 pkt proc.
Nie widać jeszcze efektów drugiej rundy
Zdaniem Piotra Bawolskiego, dyrektora ds. klientów strategicznych w Michael / Ström Dom Maklerski, niższy od oczekiwań odczyt inflacji bazowej jest pozytywnym sygnałem.
– Może to oznaczać, że nie widać istotnego przełożenia wyższych cen energii na wyższe ceny, czyli nie ma tzw. „efektu drugiej rundy” – wskazuje ekspert.
Efekty drugiej rundy pojawiają się wtedy, gdy początkowy wzrost cen energii i paliw prowadzi do podwyżek cen innych produktów i usług. Firmy przenoszą bowiem wyższe koszty produkcji i transportu na odbiorców, a pracownicy mogą domagać się wyższych wynagrodzeń, co dodatkowo zwiększa presję inflacyjną.
Wrześniowe dane sugerują, że na razie proces ten ma ograniczony zasięg. Nie oznacza to jednak, że ryzyko utrwalenia inflacji zniknęło. Wpływ droższej energii na pozostałe ceny może ujawniać się z opóźnieniem.
RPP ma argument, by nie podnosić stóp
Spadek inflacji bazowej ma istotne znaczenie dla perspektyw polityki pieniężnej w Polsce. Na październikowym posiedzeniu, zakończonym 7 października, Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe bez zmian. Stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75 proc., stopa lombardowa 4,25 proc., a depozytowa 3,25 proc.
Ostatnia obniżka stóp miała miejsce w marcu 2026 r. Od tego czasu RPP pozostaje w trybie wyczekiwania, obserwując wpływ wzrostu cen surowców energetycznych na krajową inflację.
W październikowym komunikacie Rada zwróciła uwagę, że za przyspieszenie CPI odpowiadały głównie paliwa, podczas gdy inflacja bazowa prawdopodobnie nieco się obniżyła. Jednocześnie podkreśliła, że dalsze decyzje będą zależeć od perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, a także sytuacji na światowych rynkach surowców, polityki fiskalnej, dynamiki płac i cen energii.
W ostatnich tygodniach wśród ekonomistów powrócił scenariusz podwyżek stóp procentowych, nawet jeszcze w tym roku lub na początku 2027 r. Dzisiejszy odczyt inflacji bazowej może jednak osłabić argumenty za szybkim zacieśnieniem polityki pieniężnej.
– Inflacja bazowa pozostająca blisko celu inflacyjnego może być bardzo ważnym czynnikiem w rozważaniach RPP zmniejszającym prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych – ocenia Piotr Bawolski.
Istotnym momentem dla dalszych decyzji Rady będzie listopadowe posiedzenie, któremu towarzyszyć ma nowa projekcja inflacji i PKB przygotowana przez NBP.
15.10.2026
Źródło: sommart sombutwanitkul / Shuterstock.com


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania