W poszukiwaniu stałego dochodu w funduszach
04.09.2017 | Wojciech Kiermacz
Regularne dochody wypłacane przez fundusze w ramach dywidendy coraz bardziej upowszechniają się na naszym rynku. Wyjaśniamy, jak znaleźć fundusze wypłacające część zysków 

Dywidenda to z łaciny rzecz do podziału. Najczęściej mówimy o niej w kontekście spółek giełdowych, które mogą dzielić się częścią lub całością swojego zysku netto z akcjonariuszami. Jednak również fundusze inwestycyjne mogą wypłacać swoim klientom stałe dochody. Oprócz dywidend wypłaconych przez spółki portfelowe, mogą one pochodzić z wielu innych źródeł – np. przychodów z najmu nieruchomości, odsetek od depozytów, kuponów z obligacji czy po prostu z zysku ze zbycia składników funduszu. Dlatego fundusze dywidendowe to nie tylko takie, które inwestują w spółki wypłacające część swoich zysków, ale również te np. z ekspozycją na rynek obligacji high-yield czy realizujące strategie absolutnej stopy zwrotu.

Jeśli chodzi o inwestowanie w fundusze dywidendowe, to trzeba wiedzieć, w jaki sposób dywidenda faktycznie wpływa na grubość naszego portfela. Często firmy powiernicze (przede wszystkim zagraniczne) oferują w ramach jednego funduszu dwie jednostki. Pierwsza – akumulacyjna, w której dywidendy wypłacane przez spółki portfelowe lub inne przychody pieniężne są reinwestowane. Uzyskane środki zwiększają wartość aktywów netto (NAV) funduszu inwestycyjnego. Oznacza to, że inwestycja w fundusz ma szansę rosnąć dzięki efektowi akumulacji. Jednostki tego typu nie są więc dobre dla inwestorów, którzy oczekują regularnych wypłat gotówkowych z inwestycji. Jest to jednak sposób na maksymalizację wartości aktywów netto funduszu.

Drugi typ jednostki uczestnictwa, to jednostka dystrybucyjna. I to jest właśnie dobry wybór dla poszukiwaczy dochodu pasywnego. W tym wypadku wypłacana jest część przychodów wypracowanych przez fundusz. Najczęściej jest to raz na rok, choć są spotkamy się również z miesięczną i kwartalną wypłatą. Warto zdawać sobie sprawę, że wartość wyceny jednostek tego samego funduszu będzie się różnić w przypadku jednostki akumulacyjnej i dystrybucyjnej. Pierwsza z nich będzie wyższa w związku z reinwestowaniem dywidend. Jednak zaletą drugiej jest regularnie wypłacany dochód. Po czym poznać, z którą jednostką mamy do czynienia? Posłużmy się przykładem funduszu zagranicznego:

Templeton Emerging Markets Bond Fund N (Acc) (USD)
Templeton Emerging Markets Bond Fund N (Qdis) (PLN) (hedged)*

*Wykres funduszu w jednostce dystrybucyjnej PLN-hedged pokazuje stopę zwrotu po wypłacie dywidendy
 
Typ jednostki (czy w wypadku funduszu zagranicznego tytułu) uczestnictwa sugerują oznaczenia “(Acc)” oraz “(Qdis)” w nazwie funduszu. W pierwszym z nich dywidenda jest reinwestowana (akumulowana). W drugim wypłacana (dystrybuowana). Niektóre firmy zagraniczne już w nazwie podają z jaką częstotliwością. W powyższym przykładzie literka „Q” oznacza kwartalną wypłatę części przychodów. W przypadku polskich funduszy nazwa może, choć nie musi sugerować, czy mamy do czynienia z produktem wypłacającym dywidendę. Dlatego najlepiej sięgnąć głębiej, a mianowicie do statutu lub też wejść w serwisie analizy.pl w zakładkę [fundusze inwestycyjne] – [notowania i wyniki] i poszukać na liście funduszy z literką „D” przy nazwie.

Fundusze wypłacające dywidendę na polskim rynku, to domena zagranicznych firm powierniczych. To one jako pierwsze dały możliwość inwestorom korzystania z dobrodziejstw regularnego dochodu. W naszym kraju zarejestrowanych jest obecnie ponad 200 takich funduszy, podczas gdy w przypadku polskich rozwiązań teoretycznie dostępnych dla klientów indywidualnych jest to około 40. Jednak w ostatnich trzech latach ich liczba zauważalnie rośnie. Przed 2015 rokiem było w całej historii rynku tylko kilka polskich funduszy, które wypłacały dywidendę – mowa o strategiach, których środki inwestowane były w nieruchomości wypłacające stały dochód. Od tego czasu pojawiło się ich kilka razy więcej, choć trzeba zauważyć, że są to przeważnie fundusze zamknięte, dostępne dla zamożnych inwestorów od minimum równowartości 40 tys. euro (ok. 170 tys. zł). Co więcej, praktyka pokazuje, że w polskich funduszach ewentualna wypłata części zysków to wciąż opcja, a nie zasada. Wszystko zależy od decyzji TFI i zapisów statutowych.


Póki co łatwiej dostępną (i pewniejszą w kontekście regularności dochodu pasywnego) alternatywą są zagraniczne fundusze wypłacające dywidendę. Towarzystwa oferują fundusze z minimalną pierwszą wpłatą na poziomie od ok. 4 tys.- 10 tys. złotych. 

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

dywidendafundusze akcji dywidendowych

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę