Selekcja z dopalaczem
Selekcja, to dla wielu inwestorów wciąż niezrozumiały slogan. W praktyce pod tym zwrotem kryje się bardzo szeroka gama różnych strategii, koncepcji, a nawet metod na dobór składników do portfela. Efekt dokonań zarządzającego można zmierzyć wskaźnikiem Alfa, który najczęściej pokazuje wynik doboru spółek do portfela na tle indeksu giełdowego. Zarządzający walczą o dodatnią alfę, gdyż to ona obrazuje pozytywny wynik dotychczasowych decyzji. Ujemna świadczy o tym, że przeważenia i niedoważenia składników portfela vs. benchmark przyniosły pogorszenie wyników w stosunku do wzorca.
Najczęściej przywoływanym sposobem selekcji spółek jest szeroko rozumiana analiza fundamentalna. W tym przypadku najczęściej zarządzający szukają spółek, próbując ustalić ich wewnętrzną wartość na podstawie różnych kryteriów, tak by porównać ją z wyceną rynkową. Spółki niedowartościowane mogą zostać uznane za bardziej rokujące, a przewartościowane - jako zbyt drogie.
Pod terminem selekcja kryją się również inne sposoby doboru składników. W polskich realiach jest to między innymi podejście oportunistyczne rozumiane jako poszukiwanie okazji bazujących na nieefektywności rynku. O krok dalej jest podejście event driven, w przypadku którego zarządzający wybiera akcje spółek, w stosunku do których spodziewa się zmiany ceny w krótkim i średnim okresie spowodowanej tzw. wydarzeniami nadzwyczajnymi. Mogą to być np. fuzje, przejęcia, udana restrukturyzacja, zmiana ratingu, ogłoszenie wezwania na zakup akcji tej spółki lub też np. wypłata dywidendy, czy buyback. Jednym z możliwych sposób selekcji jest także koncepcja ROIC+Wzrost, której założenia opisaliśmy w materiale: Nie tylko dywidenda.
Najmniej powszechną w funduszach krajowych TFI strategią bazującą na selekcji jest koncepcja market neutral. Polega ona na kupowaniu aktywów, które zarządzający uważa za niedowartościowane i zajmowaniu krótkich pozycji (krótka sprzedaż, instrumenty pochodne) na podmiotach, które są przewartościowane. Najpopularniejszym podejściem jest strategia equity market neutral, w przypadku której podstawowym celem zarządzających jest całkowite wyeliminowanie ryzyka rynkowego (systematycznego). Zgodnie z założeniem tego podejścia element zmiany cen na rynku lub w sektorze traci na znaczeniu, gdyż zarządzający konstruując portfel zajmuje jednocześnie długie i krótkie pozycje na walorach podobnych pod względem profilu działalności do siebie spółek. Wielkość zakładów jest zbliżona i często odbywają się w ramach jednego sektora, co oznacza, że zysk wynika z ich relatywnej trafności, a nie z zachowania rynku.
Nie wszystkie strategie wykorzystujące zakłady relatywne są jednak neutralne rynkowo. Przykładowo w strategii 130/30, maksymalnie 30% portfela funduszu przeznaczane jest na zajęcie pozycji krótkiej. Pozyskany w ten sposób kapitał wykorzystywany jest jako dźwignia, dzięki czemu zarządzający ma przysłowiowy „dopalacz” i może zbudować dodatkową maksymalną 30% ekspozycję w pozycjach długich. Oznacza, to, że 130% portfela ma pozycję długą w walorach najlepiej ocenionych firm. W ramach strategii long/short zarządzający wykorzystują także różnorodne techniki, pomagające wyeliminować ryzyko związane z inwestycją w dany sektor, czy obszar geograficzny. Jedną z nich jest tzw. pair trading tj. dopasowanie długiej i krótkiej pozycji na walorach spółek o podobnych parametrach, działających w ramach tego samego sektora, czy notowanych w tej samej walucie.
Choć opisywane strategie pomagają wyeliminować ryzyko rynkowe, to wcale nie muszą być w 100% bezpieczne. W ich przypadku dużą rolę odgrywają decyzje i umiejętności samych zarządzających. Ważne jest również doświadczenie, umiejętność wskazywania spółek przewartościowanych oraz niedowartościowanych. Niemniej ważnym aspektem jest warsztat, a w szczególności wykorzystywanie dźwigni finansowej, która z jednej strony daje możliwość uzyskania wyższego wyniku, lecz z drugiej potęguje ryzyko straty, która może wynikać ze złych wyborów. Teoretycznie potencjalny zysk, jak i ewentualna strata, są wyższe niż w klasycznym podejściu, polegającym na zajmowaniu tylko długich pozycji. Jeżeli zarządzający słusznie obstawi zarówno pozycje długie, jak i krótkie, zysk może być podwójny. W najgorszym scenariuszu, – podwójna będzie też strata.
Skarbiec Market Neutral (Skarbiec FIO) – to Jeden z funduszy w ofercie krajowych TFI, w którym stosowana jest strategia market neutral jest Jego zarządzający - Michał Cichosz inwestuje od 50% do 80% aktywów w akcje spółek, ocenionych jako niedowartościowane przy jednoczesnym zajęciu krótkiej pozycji na wybrany indeks giełdowy (przy wykorzystaniu kontraktów terminowych). Wyniki funduszu prezentują się atrakcyjnie. Od początku działalności (od sierpnia 2012 r.) zarządzający wypracował zysk w wysokości +18,6%, a w okresie ostatnich 12 miesięcy zarobił +5,8%.
Powyższe strategie stosowane są także m.in. w kilku niedawno uruchomionych funduszach: Opoka Akcji 130/30 (Opoka Omega FIZ), Noble Fund Long Short FIZ, czy najnowszym funduszu PKO TFI - PKO Europa Wschód-Zachód, a także w niejednym funduszu absolutnej stopy zwrotu, jak choćby we flagowych rozwiązaniach Altus TFI, czy Opoka Neutral (Opoka Omega FIZ).
Zespół Analiz Online
Reklama
14.05.2015



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania