Nie tylko dywidenda
Od dłuższego czasu dużo się mówi o inwestowaniu w spółki dywidendowe. Są to w większości duże i stabilne podmioty charakteryzujące się ugruntowaną pozycją na rynku. Dywidendy przynoszą akcjonariuszom stały dochód w długiej perspektywie i mogą kompensować wahania cen akcji. Jednak wpływ na wyniki uzyskiwane z inwestycji w akcje, poza dywidendą, ma przede wszystkim wzrost wartości (ceny) samej akcji.
Inwestowanie w spółki wypłacające dywidendy często kojarzone jest z inwestowaniem w wartość, które polega na wyszukiwaniu walorów silnych, solidnych przedsiębiorstw, które z różnych przyczyn są notowane poniżej wartości fundamentalnej. Powodem może być słaby sentyment do danej branży, jednorazowe zdarzenie, czy sam fakt, iż są to często spółki dojrzałe (nierzadko liderzy w danym sektorze), o mniejszych perspektywach na dynamiczny wzrost zysków. Spółki te często wypłacają dywidendę. Ich kursy charakteryzują się mniejszą zmiennością i potrafią pozostawać w konsolidacji przez dłuższy okres. Jeśli bardziej interesuje nas dynamiczny wzrost kursu akcji, lepszym podejściem może być inwestowanie w akcje spółek wzrostowych.
Spółki wzrostowe to takie, co do których spodziewamy się, że zyski z roku na rok będą rosły w ponadprzeciętnym tempie. Firmy takie działają najczęściej w nowych sektorach, często nie wypłacają dywidendy, przeznaczając zyski na rozwój. Zazwyczaj charakteryzują się wysokimi wskaźnikami P/E (cena/zysk) i P/BV (cena/wartość księgowa). Walory tych spółek cechują się zdecydowanie wyższą amplitudą wahań, mogą w szybkim tempie zyskać na wartości, lub w przypadku niekorzystnych informacji, silnie stracić na wartości. Dotychczas przeprowadzone badania nad skutecznością obu strategii wskazują, iż w okresie ożywienia gospodarczego i niskich stóp procentowych, wyższe profity przynosiła strategia oparta na inwestycjach w spółki wzrostowe.
Obecnie w ofercie TFI mamy 3 fundusze, których nazwa sugeruje inwestowanie w akcje spółek wzrostowych. Do portfela Investor Akcji Spółek Wzrostowych poszukiwane są spółki, które działają w branżach o wyróżniających się perspektywach wzrostu lub mające potencjał silniejszego wzrostu przychodów oraz zysków w porównaniu do średniej z własnej branży oraz do szerokiego rynku. Mogą to być także spółki generujące ponadprzeciętne zwroty na zainwestowanym kapitale oraz przepływy pieniężne pozwalające na finansowanie ekspansji lub rozwoju.
Spółki generujące wysokie zwroty na zainwestowanym kapitale są również w kręgu zainteresowań Michała Cichosza, zarządzającego Skarbiec Spółek Wzrostowych. Jego zdaniem, kluczem do sukcesu jest selekcja spółek przy wykorzystaniu tzw. modelu ROIC + „wzrost”. ROIC (Return On Invested Capital) jest jednym z najbardziej wiarygodnych wskaźników wydajności inwestycji – mierzy zwrot dla inwestora z zainwestowanego przez niego kapitału. Z kolei „wzrost” - określa dynamikę rozwoju przedsiębiorstwa – zdolność do multiplikowania prowadzonego biznesu. Zdaniem zarządzającego wybór emitentów najatrakcyjniejszych z punktu widzenia tych 2 czynników może zapewnić długoterminowe generowania wartości dodanej. W centrum zainteresowania Cichosza znajdują się firmy elastyczne, które nie wymagają znaczących nakładów kapitału na utrzymanie działalności oraz rozwój (np. z branży IT), co pozwala samofinansować znacząco wyższą dynamikę wzrostu i zapewnia satysfakcjonujący przepływ wolnej gotówki. Zachowana gotówka służy dalszemu rozwojowi biznesu, a w konsekwencji kolejnym zyskom dla właścicieli wypłacanym np. w postaci dywidend.
Zdaniem zarządzającego, standardowa wycena metodą mnożnikową (np. P/E lub EV/EBITDA) często jest zawodna, ponieważ analitycy mają tendencję do niedoszacowania długoterminowego tempa wzrostu liderów w poszczególnych branżach. Im dłuższy jest analizowany okres, tym bardziej istotna staję się dynamika zysków, kosztem pierwotnego (wyjściowego) poziomu mnożnika. Znacznie lepiej polegać właśnie na podejściu „ROIC + wzrost”, który aż w ok. 75% trafnie oddaje faktyczne zmiany wycen na rynku w przyszłości.
Jak rozpoznać fundusz inwestujący w spółki wzrostowe?
Reklama
- w portfelu dominują firmy, które reinwestują zyski we własny rozwój bądź przejęcia, rzadko przeznaczają je na dywidendy
- mogą oferować wyższe stopy zwrotu od funduszy akcji opartych o wartość, jednocześnie charakteryzują się wyższym poziomem ryzyka
- przeważnie zachowują się lepiej od konkurentów w czasie silnych zwyżek na giełdzie.
Anna Zalewska
Analizy Online
11.05.2015



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania