Fundusze absolute return: czym są i kiedy warto po nie sięgnąć
Fundusze absolute return mają zarabiać nie dlatego, że rynek rośnie, ale dlatego, że zarządzający potrafi aktywnie sterować ryzykiem. Wyjaśniamy, czym są takie strategie i kiedy mają w portfelu największy sens.
Klasyczne fundusze akcji i obligacji (tzw. long only) zarabiają zwykle tylko wtedy, gdy rynek rośnie. Fundusze absolutnej stopy zwrotu są zarządzane tak, aby portfel nie był zakładnikiem jednego scenariusza. Często punktem odniesienia dla takich strategii jest stopa wolna od ryzyka, czyli – w uproszczeniu – to, co można uzyskać np. na depozytach bankowych. To wydaje się nisko zawieszona poprzeczka, dopóki nie dopiszemy, że fundusz absolute return ma ją przeskakiwać powtarzalnie, także wtedy, gdy na rynkach robi się bardzo nerwowo.
Reklama
To ważna różnica względem klasycznych funduszy benchmarkowych, które mogą „wygrywać z rynkiem” nawet wtedy, gdy inwestor realnie traci pieniądze. Przykładowo: jeśli indeks WIG spada o 10 proc., a fundusz akcji polskich nurkuje o 7 proc., formalnie pobił benchmark. Inwestor widzi jednak na koncie minus i trudno mu się cieszyć z tego, że mogło być gorzej. Celem strategii absolute return jest dążenie do regularnie dodatnich wyników w dłuższym horyzoncie, przy mniejszej zależności od kierunku rynku.
To ma jednak swoją cenę. Aby stopy zwrotu były mniej wrażliwe na koniunkturę, zarządzający utrzymuje część portfela w instrumentach stabilizujących oraz stosuje zabezpieczenia. To poprawia odporność na spadki, ale w okresach dynamicznej hossy może ograniczać zyski. Fundusz zarabia wtedy wolniej niż indeksy, bo świadomie nie bierze całego ryzyka rynku. Natomiast gdy zapanuje bessa, powinien być na plusie.
Fundusze absolute return: jedna rodzina, wiele strategii
Absolute return może opierać wynik na kilku różnych mechanizmach naraz: trochę na selekcji instrumentów (czyli na umiejętności zarządzającego), trochę na powtarzalnych premiach rynkowych (np. momentum, carry), a przy tym ograniczać ryzyko przez hedging, krótką sprzedaż i aktywne zarządzanie ekspozycją.
Bardzo często w takich funduszach stosuje się podejście long/short (np. QUERCUS Absolutny), zwłaszcza na akcjach. W praktyce zarządzający kupuje spółki, które jego zdaniem są mocniejsze, a jednocześnie sprzedaje na krótko spółki słabsze albo zabezpiecza część ryzyka krótką pozycją w indeksie. Wtedy stopa zwrotu ma wynikać bardziej z tego, że bardziej zyskowne pozycje zachowują się lepiej niż gorsze, niż z tego, czy cały rynek jest akurat w hossie. W strategii market neutral fundusz stara się tak dobrać pozycje long i short, żeby wypadkowa wrażliwość na rynek (beta) była bliska zeru, a wynik brał się głównie z selekcji spółek i różnic względnych.
Inna duża rodzina funduszy absolute return to strategie global macro. W takim podejściu zarządzający patrzy na gospodarkę, inflację, stopy procentowe, politykę banków centralnych i buduje pozycje na poziomie klas aktywów: może grać na wzrost lub spadek rentowności obligacji, umocnienie lub osłabienie walut, ruchy indeksów giełdowych czy surowców. Często wykorzystuje się do tego instrumenty pochodne (futures, swapy, opcje).
Z kolei strategie multi asset (np. QUERCUS Global Balanced) rozkładają źródła wyniku na kilka „silników”, tak aby portfel nie był uzależniony od jednej klasy aktywów. Fundusz może łączyć instrumenty akcyjne, obligacyjne, walutowe i surowcowe, i aktywnie zmieniać proporcje w zależności od warunków rynkowych. Istotą nie jest jednak samo mieszanie aktywów, lecz sposób kontroli (budżetowania) ryzyka.
Fundusze absolutnej stopy zwrotu mogą stosować też tzw. pair trading, fixed income arbitrage, a nawet zarabiać na nadzwyczajnych sytuacjach w spółkach, np. bankructwach czy fuzjach. W ramach absolute return nierzadko działają też fundusze algorytmiczne, które próbują podążać za trendami na wielu rynkach jednocześnie. Strategii do wyboru jest więc naprawdę bardzo wiele.
Kiedy absolute return ma w portfelu sens?
Fundusze absolute return to rozwiązanie atrakcyjne dla inwestorów, którzy nie chcą lub nie potrafią na bieżąco reagować na zmiany otoczenia i wolą, by robił to za nich profesjonalny zespół.
W praktyce jednak takie strategie częściej pasują jako część portfela niż jako jedyny filar inwestycji. Fundusz absolute return nie zastąpi bowiem akcji w długoterminowym budowaniu kapitału, lecz dołoży dodatkowy silnik, który – w założeniu – działa także wtedy, gdy rynki nie sprzyjają. Tym samym poprawi dywersyfikacje i ograniczy ryzyko całego portfela.
Przy wyborze funduszu absolutnej stopy zwrotu wysoki wynik nie powinien być priorytetem. O ich skuteczności mówi też przebieg inwestycji. Warto patrzeć na skalę i długość obsunięć, stabilność wyników (ile okresów kończyło się zyskiem), a także na to, jak fundusz zachowywał się, gdy na rynkach rosła zmienność. Te miary lepiej oddają, czy strategia rzeczywiście spełnia swoją funkcję w portfelu.
Na koniec stycznia 2026 r. w ofercie krajowych TFI działało ponad 50 funduszy absolute return, a ich łączne aktywa wynosiły 7,5 mld zł.
23.02.2026
Źródło: ESB Professional / Shutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania