Hońdo: OFE mają już prawie 300 mld zł w polskich akcjach. Trzy razy więcej niż 4 lata temu
– W najnowszych danych KNF na temat aktywów otwartych funduszy emerytalnych (OFE) w oczy rzucił mi się przede wszystkim fakt, że wartość polskich akcji w ich portfelach po raz pierwszy w historii znalazła się tuż o krok od pułapu 300 mld zł – pisze Tomasz Hońdo z Quercus TFI.
Autor zauważa też, że wartość ta jest też coraz bliżej poziomu całych aktywów OFE sprzed "reformy" z 2014 roku, w wyniku której portfele funduszy zostały odchudzone o obligacje skarbowe.
– A przecież polskie akcje to tylko część (co prawda zdecydowanie dominująca) obecnych portfeli OFE. Do tego dochodzą jeszcze akcje zagraniczne oraz pozostałe aktywa (m.in. obligacje korporacyjne i municypalne) – przypomina zarządzający.
Wszystko to pokazuje, że wbrew wcześniejszym obawom, OFE nie stały się, przynajmniej do tej pory, "dogorywającym" elementem polskiego rynku finansowego. Oczywiście wielka w tym zasługa dynamicznej hossy na GPW, trwającej już od ponad czterech lat. W tym czasie wartość polskich akcji w portfelach funduszy emerytalnych urosła trzykrotnie (we wrześniu 2022 była przez moment poniżej 100 mld zł).
Ale sam wzrost wartości akcji to jeszcze nie wszystko. Przypomnijmy, że niegdysiejsze obawy koncentrowały się wokół tego, że mechanizm stopniowego transferu aktywów z OFE do ZUS ("suwak") w połączeniu z radykalnym ścięciem składek płynących do funduszy w porównaniu z ich pierwotną wysokością sprawi, że OFE z konieczności pokrycia deficytu w transferach staną się źródłem niemal nieustannej podaży polskich akcji.
Reklama
Okazuje się, że ostatnie lata wyglądają pod tym względem dużo lepiej niż się obawiano. Chociaż mechanizm suwaka rzeczywiście regularnie odsysa więcej kapitału niż wpływa z nowych składek, to jednak OFE były w stanie z nawiązką pokrywać ten ubytek dzięki wpływom z dywidend. To właśnie ten czynnik sprawił, że od 2021 roku saldo przepływów jest wg naszych obliczeń cały czas dodatnie w kolejnych latach. W tym roku dywidendy zainkasowane przez fundusze powinny przekroczyć rekordowe 13 mld PLN.
Co dalej? Projekcje Quercusa na lata 2027-2030 sygnalizują, że odpływy kapitału w ramach "suwaka" będą się systematycznie pogłębiały (wraz ze zbliżaniem się coraz większego odsetka uczestników do wieku emerytalnego), przy jednocześnie stabilnym poziomie napływających składek (tutaj efekt oczekiwanego wzrostu wynagrodzeń będzie równoważony przez zmniejszającą się bazę składkową). Oznacza to, że OFE będą musiały w coraz większym stopniu polegać na dywidendach, by pokrywać ten rozszerzający się deficyt, który do 2030 roku może zbliżyć się do 15 mld zł, i tym samym nadal uniknąć scenariusza konieczności upłynniania posiadanych akcji (co byłoby negatywne dla krajowego rynku kapitałowego).
– Reasumując, rekordowe dywidendy wypłacane przez polskie firmy to czynnik, dzięki któremu OFE nie stały się chronicznym źródłem podaży akcji na GPW tak jak się obawiano. Wszystko wskazuje jednak na to, że fundusze są niejako zakładnikiem dalszego wzrostu dywidend z obecnego rekordowego pułapu, bo deficyt między wpływami ze składek i odpływami w ramach suwaka będzie się pogłębiał.– podsumowuje Tomasz Hońdo z Quercus TFI.
22.10.2026
Źródło: Cast Of Thousands / Shutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania