Obligacje Ghelamco wracają na Catalyst. GPW wznawia obrót siedmioma seriami
GPW przywraca od 16 października obrót siedmioma seriami obligacji Ghelamco Invest, zawieszony na początku miesiąca z powodu opóźnienia w publikacji raportu półrocznego. Na Catalyst wracają również papiery Kemberton. Problemy finansowe grupy pozostają jednak nierozwiązane.
Od piątku, 16 października, inwestorzy mogą ponownie handlować obligacjami Ghelamco Invest na rynku Catalyst. Decyzję o wznowieniu obrotu Zarząd Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie podjął 15 października, uchylając wcześniejsze zawieszenia obowiązujące od 2 października.
Wznowienie dotyczy łącznie siedmiu serii obligacji. Uchwała nr 1458/2026 obejmuje dwie serie notowane na rynku regulowanym Catalyst, natomiast uchwała nr 1459/2026 – pięć serii znajdujących się w alternatywnym systemie obrotu (ASO).
Jednocześnie GPW przywróciła obrót obligacjami serii K1 wyemitowanymi przez Kemberton, spółkę należącą do tej samej grupy kapitałowej. Handel tymi papierami został zawieszony 12 października na żądanie Komisji Nadzoru Finansowego.
Reklama
Zaległy raport otworzył drogę do wznowienia handlu
Przyczyną zawieszenia obrotu obligacjami Ghelamco Invest było niedotrzymanie ustawowego terminu publikacji sprawozdania za pierwsze półrocze 2026 r. Spółka powinna była przekazać dokumenty najpóźniej do końca września, jednak opublikowała je dopiero 14 października, tuż przed północą.
W komunikacie z 16 października KNF wyjaśniła, że decyzja o odwieszeniu obrotu obligacjami Ghelamco Invest i Kemberton wynika z opublikowania zaległego raportu półrocznego wraz z raportem z przeglądu sprawozdania finansowego.
Tym samym ustały przesłanki uzasadniające dalsze zawieszenie handlu. Wznowienie obrotu nie oznacza jednak, że nadzór pozytywnie ocenił sytuację finansową emitenta lub że ryzyko związane z jego zadłużeniem zostało wyeliminowane.
Początek piątkowej sesji przyniósł pierwsze transakcje na obligacjach Ghelamco Invest. Kurs serii GHE0128 wynosił 67 proc. wartości nominalnej, wobec 66,5 proc. przed zawieszeniem obrotu. Obrót był jednak niewielki. Do tego momentu zawarto zaledwie dwie transakcje o łącznej wartości około 6,9 tys. zł. Kurs otwarcia wyniósł 75 proc. nominału, co pokazuje znaczną rozpiętość cen już na początku handlu.
Przy tak niewielkiej liczbie transakcji trudno jednak wyciągać jednoznaczne wnioski dotyczące oceny sytuacji emitenta przez inwestorów. Istotne będą zarówno ceny kolejnych transakcji, jak i skala obrotów na poszczególnych seriach.
Problemy z płynnością pozostają
Wznowienie handlu następuje zaledwie dwa dni po publikacji raportu półrocznego Ghelamco Invest, który ujawnił skalę problemów finansowych emitenta. Jak informowaliśmy na Analizy.pl, spółka zakończyła pierwsze półrocze 2026 r. stratą netto w wysokości 359,3 mln zł i ujemnymi kapitałami własnymi na poziomie 353,1 mln zł. Tymczasem już w marcu 2027 r. przypada termin wykupu obligacji o łącznej wartości nominalnej 405 mln zł.
Realizacja tych zobowiązań ma być finansowana między innymi ze sprzedaży nieruchomości, refinansowania zadłużenia oraz wsparcia ze strony belgijskiej Ghelamco Group. Część planowanych operacji nie została jeszcze sfinalizowana.
Dodatkowo 15 października Ghelamco Invest poinformowało, że obligatariusze papierów wyemitowanych przez Kemberton i Sobieski Towers warunkowo odstąpili od sankcji związanych z nieprzekazaniem wymaganych 5 mln euro do końca września. Utrzymanie tego odstępstwa zależy od realizacji zobowiązań dotyczących zapewnienia Ghelamco Invest finansowania w wysokości 50 mln euro, zgodnie z ustalonym harmonogramem.
Powrót obligacji na Catalyst przywraca inwestorom możliwość zawierania transakcji, ale nie rozstrzyga kwestii zdolności grupy do terminowej obsługi zadłużenia.
16.10.2026
Źródło: William Potter / Shutterstock.com


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania