Pekao zmienia prognozę stóp procentowych. Podwyżka stóp NBP możliwa już w listopadzie
Ekonomiści Banku Pekao radykalnie zmienili prognozę dla polskich stóp procentowych. Zamiast obniżek coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz podwyżki stóp NBP. Ich zdaniem Rada Polityki Pieniężnej może zdecydować się na taki ruch już w listopadzie, jeśli nowa projekcja inflacyjna potwierdzi utrzymywanie się wysokiej inflacji.
Kilka tygodni temu ekonomiści Banku Pekao usunęli ze swojego scenariusza obniżki stóp procentowych w Polsce. Teraz wykonują kolejny, znacznie bardziej zdecydowany krok: spodziewają się podwyżek stóp NBP. Ich zdaniem pierwszy ruch może nastąpić już w listopadzie, wraz z publikacją nowej projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego.
To wyraźny zwrot w prognozach. Jeszcze w połowie września Pekao zakładał utrzymanie stóp procentowych bez zmian nawet do końca 2027 r. Obecnie ekonomiści banku oceniają, że pogarszające się perspektywy inflacyjne, mocna gospodarka i presja z otoczenia zewnętrznego mogą zmusić Radę Polityki Pieniężnej do zaostrzenia polityki pieniężnej znacznie wcześniej.
Zamiast obniżek – ryzyko podwyżki
Najważniejszym powodem zmiany prognozy jest inflacja. Ekonomiści Pekao wskazują, że bez wyraźnego spadku cen paliw wrześniowy wskaźnik CPI może przekroczyć 4% rok do roku. W kolejnych miesiącach możliwe są nawet odczyty zbliżone do 5%.
Według banku problem nie powinien mieć wyłącznie krótkotrwałego charakteru. Średnioroczna inflacja w 2027 r. może przekroczyć 3,5%, czyli górną granicę pasma odchyleń od celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5% ±1 pkt proc.
Reklama
W sierpniu inflacja CPI wyniosła 3,4% rok do roku wobec 3,0% miesiąc wcześniej. Ceny usług były o 5,6% wyższe niż przed rokiem, a towarów o 2,5%. W ujęciu miesięcznym szczególnie mocno rosły koszty związane z transportem.
Pekao szacuje ponadto, że ceny paliw mogły we wrześniu wzrosnąć o niemal 10% miesiąc do miesiąca. Sam ten czynnik mógł podbić roczną inflację o około 0,6 pkt%
Do paliw dochodzi żywność
Ekonomiści banku zwracają również uwagę na rosnące ryzyka dla cen żywności. Wśród czynników, które mogą podbijać inflację, wymieniają zakłócenia związane z sytuacją na Morzu Czarnym, wyższe ceny nawozów oraz zmianę trendów cenowych na rynku wieprzowiny i drobiu. To oznacza, że presja inflacyjna może być szersza i bardziej trwała, niż wcześniej zakładano.
Ekonomiści banku wskazują, że dotychczasowa strategia RPP, polegająca na przeczekiwaniu podażowego wzrostu inflacji, może przestać być wystarczająca. Powodem jest nie tylko droższa energia i żywność, ale również mocniejsza sfera realna gospodarki i stabilna sytuacja na rynku pracy. Jeżeli gospodarka pozostaje silna, a jednocześnie inflacja utrzymuje się wysoko, RPP ma mniej powodów, by tolerować wzrost cen w oczekiwaniu na jego samoistne wygaśnięcie.
Pekao zwraca uwagę, że zmieniło się również otoczenie globalne. Główne gospodarki zaczęły wchodzić w cykl zacieśniania polityki pieniężnej, co wynika z wyższej ścieżki cen ropy, mocniejszego wzrostu gospodarczego i odporniejszych rynków pracy. Do tego dochodzi oddalająca się perspektywa szybkiego spadku inflacji bazowej. Zdaniem ekonomistów Pekao taka konfiguracja może zwiększać presję na wzrost polskich rynkowych stóp procentowych i jednocześnie ciążyć złotemu.
Listopad może być momentem zwrotnym
Najważniejszy wniosek z nowej prognozy Pekao jest jednak jednoznaczny: scenariusz podwyżki stóp procentowych przestał być jedynie odległym ryzykiem. Ekonomiści banku uważają, że do pierwszego ruchu może dojść już w listopadzie, przy okazji publikacji nowej projekcji inflacyjnej NBP.
Jeżeli projekcja pokaże trwałe przesunięcie ścieżki inflacji w górę i brak szybkiego powrotu wskaźnika CPI w okolice celu, presja na RPP może wyraźnie wzrosnąć.
29.09.2026
Źródło: Dmitry Demidovich / Shuterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania