MFW: Polska zwolni w 2027 roku. Wzrost PKB spadnie do 2,5%
Polska gospodarka urośnie o 3,4% w 2026 r., ale w 2027 tempo wzrostu obniży się do 2,5% – przewiduje Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Inflacja będzie stopniowo maleć. Na świecie droższa energia podbija ceny, a inwestycje w sztuczną inteligencję pomagają utrzymać wzrost, jednocześnie zwiększając ryzyko rozczarowania na giełdach.
Październikowy „World Economic Outlook” przynosi dla Polski perspektywę dalszego wzrostu, choć z wyraźnym hamowaniem. Po wzroście PKB o 3,7% w 2025 r., wskazanym w zestawieniu MFW, fundusz oczekuje dynamiki na poziomie 3,4% w tym roku i 2,5% w kolejnym. Polska nadal będzie jednak rozwijać się szybciej niż strefa euro.
MFW prognozuje, że gospodarka strefy euro urośnie o 1,1% w 2026 r. i o 1,2% w 2027 r. Dla Niemiec przewiduje odpowiednio 1,3% i 1,1% Polska wypada korzystniej również na tle Czech i Węgier, których gospodarki mają w przyszłym roku zwiększyć się o 1,9% i 2,1%
Przewaga Polski nad strefą euro zmniejszy się jednak z 2,3 pkt proc. w tym roku do 1,3 pkt proc. w przyszłym. Dla przedsiębiorstw oznacza to perspektywę dalszego wzrostu rynku, ale przy słabszej dynamice niż dotychczas.
Inflacja w Polsce będzie spadać
Fundusz oczekuje obniżenia średniorocznej inflacji w Polsce do 3,2% w 2026 r. i 2,8% w 2027 r. z 3,6% w 2025 roku. Są to średnie dla całego roku, a nie prognozy grudniowych odczytów. Spadek inflacji oznacza wolniejsze podwyżki cen, co powinno ułatwiać gospodarstwom domowym planowanie wydatków.
Reklama
Mniej korzystnie wygląda saldo rachunku bieżącego. MFW przewiduje pogłębienie deficytu do 1,9% PKB w tym roku, a następnie jego ograniczenie do 1,5% PKB w przyszłym. Stopa bezrobocia minimalnie wzrośnie do 3,2% w obydwu prognozowanych latach z 3,1% w 2025.
Świat między drogą energią a boomem AI
Globalna gospodarka ma według MFW urosnąć o 3,1% w 2026 r. i 3,4% w 2027 r. Światowa inflacja wzrośnie natomiast do 4,7% w tym roku, zanim obniży się do 4,1% w kolejnym. Za wzrostem cen stoją przede wszystkim energia i żywność.
MFW pisze o gospodarce poddanej działaniu dwóch przeciwstawnych sił. Wojna na Bliskim Wschodzie zwiększa koszty energii i obciąża kraje zależne od jej importu. Jednocześnie inwestycje w sztuczną inteligencję, sprzęt i infrastrukturę technologiczną wspierają popyt. Korzyści z tego boomu rozkładają się jednak nierównomiernie. Najtrudniejszą sytuację mają importerzy energii słabo powiązani z technologicznymi łańcuchami wartości.
Dla Polski wniosek jest praktyczny: krajowe perspektywy wzrostu trzeba oceniać również przez pryzmat kosztów surowców i kondycji zagranicznych odbiorców. Nawet korzystniejsze prognozy niż w strefie euro nie chronią przed pogorszeniem otoczenia.
Dwa ryzyka dla inwestorów
MFW ostrzega, że rozczarowanie rentownością inwestycji w AI lub ich wpływem na produktywność mogłoby wywołać korektę cen akcji i pogorszenie warunków finansowania. Drugim zagrożeniem pozostają finanse publiczne: wysokie zadłużenie i rosnące koszty obsługi długu ograniczają możliwości reagowania na kolejne kryzysy.
Z perspektywy posiadaczy funduszy oznacza to potrzebę uwzględnienia różnych źródeł ryzyka. Portfele mocno zaangażowane w spółki technologiczne są wrażliwe na zmianę oczekiwań wobec AI. W funduszach obligacji znaczenie ma natomiast to, czy inflacja i sytuacja budżetowa pozwolą na spadek rynkowych stóp procentowych. Sama prognoza wolniejszego wzrostu cen nie przesądza o wzroście wycen długu.
14.10.2026
Źródło: ramcreations / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania