Rating dla Pioneer Stabilnego Wzrostu - portfel akcyjny źródłem poważnych kłopotów
Reklama
Dla kogo jest ten fundusz?
Dotychczasowe osiągnięcia funduszu Pioneer Stabilnego Wzrostu trudno uznać choćby za przeciętne. Jednocześnie, wraz z rewolucją na stanowiskach zarządzających, bardziej odległa przyszłość może rysować się w bardziej optymistycznych barwach. Na dzień dzisiejszy sytuacja produktu jest jednak nadal zła co sprawia, że zapowiedzi zmian na lepsze należy póki co traktować ze sporą rezerwą. Najważniejszym punktem na długiej liście roszad personalnych, jakie w ubiegłym roku miały miejsce w Pioneer Pekao TFI, jest zastąpienie Ryszarda Trepczyńskiego przez Petera Bodisa na stanowisku dyrektora inwestycyjnego (CIO). Oznaczało to nowe otwarcie w przypadku zarządzania nie tylko częścią akcyjną, ale i częścią dłużną funduszy. W 2011 roku odpowiedzialność za część dłużną w Pioneer Stabilnego Wzrostu objęli Michał Stawicki oraz Jacek Starobrat, natomiast zarządzanie portfelem akcyjnym objęli Adam Jenkins oraz Hubert Kmiecik. Tylko Jenkins nie był wcześniej związany z grupą Pioneer. Jednak jego transfer z Nomura Asset Management należy uznać za wzmocnienie. Przed nowymi zarządzającymi stoi bardzo duże wyzwanie, gdyż zmiana zachowania funduszu nie będzie prosta. Przebudowa części akcyjnej będzie wymagała czasu i do momentu jej zakończenia nie należy oczekiwać lepszych wyników niż w minionych okresach. Pamiętajmy, że za wyjątkiem 2005 i 2009 roku, fundusz regularnie plasował się w czwartym kwartylu stóp zwrotu. Nie inaczej było w 2011 roku, gdy stopa zwrotu na poziomie -19,1% oznaczała najsłabszy wynik w grupie. Tak niesatysfakcjonujące rezultaty były osiągane przy najwyższym ryzyku wśród dostępnych na naszym rynku rozwiązań stabilnego wzrostu. Jest to zasługa przede wszystkim bardzo źle skonstruowanego portfela akcyjnego. Według naszych szacunków w ciągu pierwszych 6 miesięcy 2011 roku portfel akcyjny stracił 7% w skali roku wobec niewielkiego wzrostu indeksu WIG. Jednocześnie przyzwoicie zarządzana część dłużna tylko w niewielkim stopniu jest w stanie nadrobić straty ponoszone na części akcyjnej. Słabych rezultatów nie rekompensuje w żaden sposób polityka kosztowa, gdyż produkt jest najdroższy w grupie. W związku z tym, mimo optymistycznych zapowiedzi nie widzimy na dzień dzisiejszy przesłanek do podniesienia oceny ratingowej funduszu. Mocne strony: Zarządzający nieobciążeni historią Pioneera, silnie sformalizowany proces i liczne limity. Słabe strony: Bardzo zła struktura portfela akcyjnego, selekcja, częste zmiany na stanowiskach zarządzających, wysokie koszty.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania