Rating dla Pioneer Obligacji Plus - pozytywne zmiany w cieniu wysokich opłat
Reklama
Dla kogo jest ten fundusz?
W przeciągu ostatniego półrocza w Pioneer Pekao TFI zaszły zasadnicze zmiany, które miały duży wpływ również na fundusz Pioneer Obligacji Plus. Z towarzystwem rozstał się dotychczasowy szef zespołu inwestycji - Ryszard Trepczyński, a jego miejsce zajął Peter Bodis. Nowy lider zdecydował się na przebudowę zespołu zarządzających, zmodyfikował proces podejmowania decyzji, a dokonał korekty realizowanej polityki inwestycyjnej w odniesieniu do produktów mających słabsze wyniki. Strategia Pioneera Obligacji Plus nie uległa większym modyfikacjom, niemniej jednak nastąpiły zmiany personalne odpowiedzialność za fundusz przejęli Michał Stawicki i Jacek Starobrat. Choć obaj są związani z Pioneer Pekao TFI od kilku lat, mają za zadanie tchnąć w rozwiązanie nową, lepszą jakość. Zgodnie z ich wizją produkt ma być nie tylko zyskowny, ale przede wszystkim bezpieczny i to właśnie na ograniczanie rozlicznych ryzyk położono szczególny nacisk. Dużą wagę przywiązuje się do wnikliwej analizy obligacji korporacyjnych. Do portfela włączane są wyłącznie papiery uzyskujące wysokie oceny w wewnętrznym systemie ocen. Część nieskarbowa jest dobrze zdywersyfikowana nie tylko z punktu widzenia emitentów, ale także zapadalności papierów. W odniesieniu do obligacji skarbowych, które stanowią trzon funduszu, realizowana polityka jest rozważna i wyważona. Bazowe duration wynosi 4 lata, a jego zmiany, na ogół umiarkowane, dokonywane są w horyzoncie średnio- i długoterminowym. Zarządzający nie korzystają z mechanizmu dźwigni na aktywach i w odniesieniu do tego funduszu powściągliwie podchodzą do aktywnego tradingu. Ta dość bezpieczna strategia, w ostatnim czasie, dobrze się sprawdza. Choć trudno po jednym udanym półroczu wyciągać długoterminowe wnioski, niemniej jednak wyniki liczone od momentu wprowadzenia zmian są lepsze od średniej. Stosunkowo pozytywny obraz funduszu burzą wysokie opłaty i koszty. Wysoka opłata manipulacyjna ustalona na poziomie 1,8% nie ma żadnego uzasadnienia. Aby to odpracować trzeba poświęcić aż 1/3 rocznych zysków. To w połączeniu z wysokim wskaźnikiem TER sprawia, że fundusz zajmuje ostatnie miejsce, w naszym zestawieniu opłat i kosztów. Mocne strony: uporządkowany proces inwestycyjny, ciekawy model oceny papierów korporacyjnych, wysoka dywersyfikacja części nieskarbowej, poprawa wyników w krótkim horyzoncie. Słabe strony: rotacja w zespole zarządzających, zmienna polityka w przeszłości wraz z polityką informacyjną TFI czyli produkt dość nieprzewidywalnym, bardzo wysokie koszty i opłaty.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania