Rating dla UniAkcje Małych i Średnich Spółek - minął najtrudniejszy rok w historii funduszu
Reklama
Dla kogo jest ten fundusz?
UniAkcje Małych i Średnich Spółek to niewątpliwie produkt z charakterem. Niestety, jak przy każdym fundusz o ponadprzeciętnym temperamencie, od czasu do czasu musimy być przygotowani na przełknięcie gorzkiej inwestycyjnej porażki. Fundusz od momentu powstania należy do najbardziej zyskownych w grupie. Ograniczenie strat w czasie bessy w 2008r., wynik o 12,8 pkt proc. lepszy od średniej w 2009r. i 6% wypracowane w pierwszej połowie 2010r. (okres spadkowy), uczyniło z niego jeden z najciekawszych produktów inwestycyjnych w grupie popularnych MIŚ-ów. Ponadprzeciętne rezultaty były głównie efektem bardzo dobrych decyzji alokacyjnych, wspomaganych dodatkowo udaną selekcją. W IV kwartale 2010r. zarządzający zdecydował się na duży zakład z rynkiem. Spodziewając się spadków na giełdach zredukował do minimum udział akcji w portfelu, włączając dodatkowo do funduszu przedsiębiorstwa z sektorów tzw. defensywnych. Niestety decyzja ta była przedwczesna i spowodowała, że na wzrostowym rynku wyniki zaczęły odstawać od dokonań konkurencji. Zarządzający w maju br. zdecydował się na rewizję strategii i zwiększył ryzyko portfela. Jak się później okazało i tym razem nie był to najlepszy moment na zmiany. Giełdy pod wpływem negatywnych informacji ze strefy euro zaczęły się osuwać, aż w sierpniu runęły, co dotknęło portfel budowany przez Jarosława Lisa w takim samym stopniu, jak większość konkurentów. Podkreślmy, że zarządzający w minionym roku walczył nie tylko z trudnym rynkiem, ale i dużymi odpływami kapitału. Na początku bieżącego roku aktywa funduszu przekraczały 150 mln zł, natomiast na koniec listopada stopniały do 43,4 mln zł. Z umorzeniami udało się uporać dzięki utrzymywaniu wyższej ekspozycji na rynku akcji przy wykorzystaniu kontraktów terminowych, co pozwala zwiększyć płynnościową część portfela. Niestety nie udało się całkowicie uniknąć wymuszonego, szybkiego pozbywania się akcji w związku z czym ucierpiały statystyki mierzące skuteczność selekcji. Tegoroczne problemy zaprowadziły fundusz do ostatniego kwartyla w zestawieniu całorocznych stóp zwrotu. Nie oznacza to jednak, że rozwiązanie to przestało być atrakcyjne dla inwestorów. Uważamy, że konsekwentnie realizowana, spójna polityka inwestycyjna, oparta na dużej aktywności i sporym spektrum inwestycyjnym powinny w dłuższym horyzoncie przynieść ponadprzeciętne efekty. Jest to dopiero pierwsza poważna wpadka zarządzającego i jak na razie bilans zysków i strat wydaje się być nadal pozytywny. Warto jednocześnie pamiętać, że jest to produkt z którym wiąże się bardzo wysokie ryzyko inwestycyjne, i który od czasu do czasu może sprawiać przykre niespodzianki. Mocne strony: spójna polityka inwestycyjna; duża aktywność, która historycznie przekładała się na ponadprzeciętne stopy zwrotu; na ogół dobra selekcja. Słabe strony: wysokie koszty; błędne decyzje dotyczące alokacji w końcówce 2010 i w 2011 r.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania