Świetny początek roku dla funduszy dłużnych
W styczniu mieliśmy do czynienia z dynamicznym wzrostem cen polskich papierów dłużnych. Indeks obligacji skarbowych IROS zyskał aż +1,38%, najwięcej od marca 2010 roku, kiedy miesięczna stopa zwrotu wyniosła +1,62%. Zadowoleni mogą być więc klienci funduszy dłużnych, w szczególności tych, które miały w portfelach papiery długoterminowe, czy euroobligacje.
Najwyższy wynik wypracował zarządzający UniKorona Obligacje (UniFundusze FIO), którego jednostka zyskała na wartości aż +2,43%. „Oczekując pozytywnego scenariusza dla rynku długu adekwatnie dopasowaliśmy profil ryzyka naszego portfela instrumentów dłużnych do warunków rynkowych, co zaowocowało atrakcyjną stopą zwrotu dla inwestorów”, tłumaczy Krzysztof Izdebski, zarządzający z Union Investment TFI.
Bardzo dobre wyniki wypracowały również fundusze z PKO TFI, w tym PKO Papierów Dłużnych Plus (Parasolowy FIO), który zarobił +2,06%. „W tym okresie utrzymywaliśmy większe zaangażowanie w obligacjach o zapadalności 5 i 10 lat, których rentowności spadły około 30 punktów bazowych. Zarobić dały również obligacje skarbowe zmiennokuponowe”, wyjaśnia Łukasz Witkowki, dyrektor departamentu zarządzania portfelami papierów dłużnych w PKO TFI.
Wśród najlepszych inwestycji znalazł się również niedawno utworzony fundusz Aviva Investors Obligacji Dynamiczny (Aviva Investors FIO), z wynikiem +1,77%. Fundusz miał wysokie zaangażowanie w długoterminowe obligacje, ponadto skorzystał na mocnych wzrostach na rynku polskich euroobligacji.
W styczniu wyraźnie poprawiły się nastroje na międzynarodowych rynkach. „Większość inwestorów rozpoczynała rok z bardzo negatywnym nastawieniem w wyniku czego wiele negatywnych scenariuszy było już w cenach. Pomogła też działalność Europejskiego Banku Centralnego który zasilił rynek ogromną sumą pieniędzy w postaci 3-letniej pożyczki (LTRO)”, tłumaczy Dariusz Kędziora, zarządzający funduszami dłużnymi Aviva Investor Poland TFI. Ponadto bank centralny Stanów Zjednoczonych zapowiedział utrzymanie niskich stóp procentowych do końca 2014 roku. W efekcie wzrósł globalny apetyt na ryzyko, a co za tym idzie zwiększył się napływ kapitału zagranicznego na polski rynek długu, zarówno emitowanego w PLN jak i walutach obcych. Dodatkowo sprzyjał umacniający się złoty. „Jeśli umocnienie okaże się trwałe może obniżyć presję inflacyjną i ma szansę zmienić jastrzębie nastawienie Rady Polityki Pieniężnej”, mówi Kędziora. Grzegorz Zatryb, dyrektor zespołu analiz w Skarbiec TFI spodziewa się obniżek stóp proc. w drugiej połowie roku.
Jak tłumaczy Krzysztof Izdebski, „gdyby się jednak okazało, że po ostrzeżeniach Rady zostaną podjęte decyzje podnoszące oficjalne stopy procentowe, należy spodziewać się negatywnego wpływu na rynek obligacji, zwłaszcza w segmencie o krótkim terminie wykupu”.
Zarządzający funduszami dłużnymi zgodnie przyznają, iż ten rok powinien być udany dla posiadaczy polskich obligacji skarbowych. Ich zdaniem, stopy zwrotu powinny się kształtować na poziomach porównywalnych lub wyższych do tych osiągniętych w zeszłym roku. Średni wynik funduszy polskich papierów skarbowych wyniósł w 2011 roku +5,1%. Atrakcyjne stopy zwrotu oferują szczególnie papiery o dłuższym terminie do wykupu, choć możliwa jest niewielka korekta ostatnich wzrostów.
W trakcie roku powinniśmy liczyć się ze wzrostem zmienności na rynku, gdyż wciąż wiele problemów związanych z kryzysem zadłużenia w krajach peryferyjnych Europy, nie zostało rozwiązanych. Zarządzający uważają jednak, że ryzyko to nie powinno przełożyć się znacząco na wyniki funduszy. „W dalszym ciągu fundamenty polskiej gospodarki wyróżniają nas na tle krajów europejskich, czego potwierdzeniem był wysoki odczyt PKB za 2011 r. czy opublikowana dzisiaj mocna poprawa wskaźnika PMI”, podkreśla Kędziora. Ponadto zarządzający podkreślają niezłą sytuację polityki budżetowej państwa. „W razie potrzeby do stycznia 2013 r. może skorzystać z linii kredytowej udostępnionej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, przez co podaż rządowych obligacji może się zmniejszyć, korzystnie wpływając na ich ceny” – wyjaśnia Krzysztof Izdebski.
Anna Zalewska, starszy analityk
Analizy Online
Reklama
01.02.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania