Czy warto zainwestować w akcje i obligacje rynków wschodzących?
Gospodarki rynków wschodzących mają lepsze fundamenty makroekonomiczne wobec rynków rozwiniętych, uważa Mauro Ratto, szef inwestycji na Europę i Azję w Pioneer Pekao Investments. Rosną one szybciej ze względu na demografię i wydajność produkcji, a z drugiej strony są mniej zadłużone. Dlatego warto obecnie inwestować zarówno w akcje, jak i obligacje rynków rozwijających się.
Zgodnie z przewidywaniami kraje wschodzące będą się nadal rozwijać w tempie trzykrotnie szybszym niż kraje rozwinięte. Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje wzrost w krajach wschodzących na poziomie 6,4% w 2011 oraz 6,1% w 2011 r., a w krajach rozwiniętych odpowiednio 1,6% w 2011 oraz 1,9% w 2012 r. Ponadto, z makroekonomicznego punktu widzenia, dane dotyczące demografii i wydajności wskazują na długotrwały okres wzrostu gospodarczego.
Średni poziom zadłużenia na rynkach wschodzących jest o wiele niższy w krajach rozwiniętych – 34,9% PKB w stosunku do 93,5%, przy czym przeciętny deficyt budżetowy wynosi odpowiednio 2% w porównaniu do 7,5%. Dodatkowo, w ciągu ostatnich czterech lat dług krajów rozwiniętych wzrósł o 30,8 pp, a dług na rynkach wschodzących pozostał na stabilnym poziomie. Dlatego przewiduje się, że mniej zadłużone kraje wschodzące będą napędzać światowy wzrost gospodarczy. Obecnie, spośród poszczególnych rynków, najniższy poziom zadłużenia w stosunku do PKB wykazują Rosja i Chiny – odpowiednio nieco ponad 10% i niewiele więcej niż 15%.
W dłuższym terminie, lepiej wyglądają także dane dotyczące inflacji na rynkach wschodzących, która w I połowie br. niepokoiła światowe rynki, uważa Ratto. Szacuje się nawet, że w krajach takich jak Chiny, czy Rosja, stopa inflacji mogła osiągnąć szczyt w trzecim kwartale br. Pozytywny wpływ na kształtowanie się wartość inflacji w przyszłości powinny mieć również spadające ceny surowców. Jednocześnie obawy inflacyjne powinny uspokoić słabsze dane z rynków rozwiniętych, które z kolei powinny opóźnić bardziej restrykcyjną politykę w Stanach Zjednoczonych i w Unii Europejskiej.
Ekspert z Pioneer Pekao Investments zauważa także, że poza relatywnie korzystnymi tendencjami makroekonomicznymi, gorsze wyniki akcji rynków wschodzących w stosunku do rynków rozwiniętych za ostatnie 12 miesięcy oraz coraz niższe wyceny w ujęciu relatywnym i absolutnym, także przemawiają za inwestowaniem na rynkach wschodzących.
W ofercie krajowych TFI, znajdziemy na chwile obecną 28 funduszy wycenianych w PLN i skupionych na inwestowaniu na rynkach wschodzących, z czego 25 bazuje na rynku akcji. Spośród produktów akcyjnych, 8 inwestuje na rynkach globalnych, 15 Nowej Europy, a 2 w małe i średnie spółki w ramach Europy Wschodzącej. Pod względem wyników inwestycyjnych, na szczególną uwagę zasługują fundusze UniAkcje Nowa Europa (UniFundusze FIO) oraz PKO Akcji Rynków Wschodzących (Światowy Fundusz Walutowy SFIO), które za ostatnie 12 i 36 miesięcy, osiągnęły najlepsze stopy zwrotu w swoich grupach. Wyniosły one odpowiednio -2,4% i +76,8% oraz -0,2% i 89,8%. Co prawda, wyniki produktów akcyjnych, za ostatnie 12 miesięcy, są gorsze wobec rynków rozwiniętych, ale w kontekście coraz niższych wycen akcji w ujęciu relatywnym i absolutnym (akcje są najtańsze od dna bessy z lutego 2009 r.) oraz argumentów makroekonomicznych, taka sytuacja jest korzystna do inwestowania w tego typu produkty. Z kolei z oferty funduszy dłużnych najlepiej w okresie ostatniego roku, jak i 3-letnim wypada fundusz UniObligacje: Nowa Europa (UniFundusze FIO) ze stopami zwrotu wynoszącymi odpowiednio +5% i +51,3%.
Krzysztof Peć,
Analizy Online
Reklama
18.11.2011



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania