Fundusze dłużne znów zarabiają
Po słabym wrześniu, w którym na skutek globalnej awersji do ryzyka osłabiły się polskie papiery skarbowe, w październiku ponownie dały inwestorom zarobić. Do 26 października indeks obligacji skarbowych IROS zyskał +0,93%. To jeden z najlepszych miesięcy w tym roku. W tym czasie średni wynik funduszy dłużnych uniwersalnych zbliżył się do +0,8%, a funduszy papierów skarbowych do +0,9%.
Najwięcej zyskały papiery o dłuższym terminie do wykupu, które w poprzednim miesiącu najwięcej straciły. Słabiej zachowywały się obligacje 2-letnie, i to mimo bardzo dobrego odczytu inflacji (3,9% r/r). Wzrost apetytu na ryzyko widać również po lepszym zachowaniu się papierów polskiego Skarbu Państwa denominowanych w walutach obcych.
Do osiągania bardzo dobrych wyników przyzwyczaił już nas zarządzający funduszem PZU Papierów Dłużnych POLONEZ (PZU FIO Parasolowy). Od marca niemal każdego miesiąca ląduje w pierwszej piątce funduszy z najlepszymi wynikami. W październiku (do 26-ego) jego jednostka zyskała na wartości aż +1,7%. Dzięki temu jego wynik liczony od początku roku jest już dwucyfrowy (+11,3%).
W sumie aż 12 funduszy wypracowało w ciągu niecałych 4 tygodni wynik przekraczający +1,0%. Wśród nich znalazły się m.in. dwa fundusze dłużne z ING TFI, Allianz Polskich Obligacji Skarbowych (Allianz FIO), UniKorona Obligacje (UniFundusze FIO), SKOK Obligacji (SKOK PARASOL FIO), czy Skarbiec Obligacja Instrumentów Dłużnych (Skarbiec FIO). Mimo, iż wymienione fundusze bardzo dobrze radzą sobie w październiku, ich wyniki liczone od początku roku prezentują się już nieco słabiej. Jedynie fundusz z Union Investment TFI z wynikiem +5,8% zdołał pobić benchmark (o +0,1 pkt proc.), którym jest indeks obligacji skarbowych IROS.
W sumie od początku roku indeks ten wzrósł o +5,7%. Stopy indeksów obligacji dwu-, pięcio- i dziesięcioletnich zyskały w tym czasie odpowiednio +4,7%, +6,4% oraz +7,9%. Na 32 fundusze polskich papierów dłużnych, tylko co trzeci zdołał wypracować lepszy wynik. W czterech przypadkach tegoroczna stopa zwrotu jest gorsza od 4%, a niechlubny rekordzista pod tym względem, BPH Obligacji 2 (BPH FIO Parasolowy) poniósł nawet stratę w wysokości -1,1%. Jednostka funduszu BPH Obligacji 1 (BPH FIO Parasolowy) zyskała natomiast zaledwie +0,5%.
Generalnie wpływ na wyniki mają 2 najważniejsze czynniki: jakość zarządzania oraz poziom kosztów obciążających aktywa. Co ciekawe wśród 8 funduszy, których jednostki zyskały powyżej 6%, aż sześć nie należy do zbyt tanich produktów. W ich przypadku liczony na koniec czerwca tego roku wskaźnik TER (total expense ratio) jest bowiem wyższy od średniej.
Średni poziom miernika TER, który mierzy relację wybranych składników kosztów do średniego poziomu aktywów, w I połowie tego roku dla funduszy z grupy polskich papierów dłużnych (zarówno uniwersalnych, jak i papierów skarbowych) wyniósł 1,41%. Wśród funduszy mamy spory rozrzut, zawiera się on bowiem w przedziale pomiędzy 0,2% a 2,2%, przy czym te „najtańsze” są skierowane do klientów instytucjonalnych. Najdroższymi funduszami są: Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych (Copernicus FIO), dla którego TER wyniósł aż 2,2% oraz dwa fundusze dłużne z BPH TFI: BPH Obligacji 2 (BPH FIO Parasolowy) - 2,0% i BPH Obligacji 1 (BPH FIO Parasolowy) - 1,9%. Podczas gdy w przypadku funduszu z Copernicus Capital TFI, wysoki poziom opłat nie przeszkodził w wypracowaniu świetnego wyniku (+7,4%), pozostałe 2 fundusze znalazły się na ostatnich miejscach pod względem wyników. W ich przypadku zmniejszenie skali obciążeń do średniego poziomu zdołałoby podnieść wynik o zaledwie 50-60 pkt bazowych w skali roku. W sumie niewiele, gdy popatrzymy na skalę rozbieżności. Wygląda więc na to, że przyczyna słabych wyników tkwi w samym procesie zarządzania, czyli głównie w doborze składników do portfela.
Anna Zalewska, starszy analityk
Analizy Online
Reklama
28.10.2011



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania