DWS TFI: WIG20 dojdzie do kwietniowych szczytów we wrześniu
Koniec drugiego tygodnia lipca nie zapowiadał zbyt udanego scenariusza na kolejne sesje. Jednak amerykański rynek akcji okazał się zadziwiająco silny w ubiegłym tygodniu i to pomimo ostrożnego w swojej wymowie komentarza prezesa FED dotyczącego perspektyw gospodarczych dla Stanów. Dodatkowo, wybicie się indeksu S&P500 ponad 50-sesyjną średnią oraz krótkoterminową linię trendu spadkowego, mogło wywołać pewną konsternację wśród rynkowych „niedźwiedzi”. Może się okazać, że negatywny wydźwięk przecięcia się dwóch średnich, czyli „krzyż śmierci” z początku lipca zostanie dość szybko zanegowany dalszym wzrostem indeksów akcji ponad poziomy oporu.
Jednak S&P 500 ma jeszcze przed sobą walkę z poziomem reprezentowanym przez 200-sesyjną średnią i dopiero znalezienie się indeksu powyżej tej krzywej, będzie czynnikiem mogącym zakwestionować najbardziej negatywne scenariusze na najbliższe miesiące. Chociaż posługiwanie się przebiegiem polskiego indeksu akcji w prognozowaniu zachowania amerykańskiej giełdy rzadko przynosiło pozytywne rezultaty to jednak trzeba nadmienić, że krajowy rynek akcji zdołał już dokonać tego hat-tricku i przebił od dołu linię trendu spadkowego oraz obie średnie. Co prawda skala odreagowania na naszym rynku jest zadziwiająca (WIG20 ma tylko 4% do kwietniowego szczytu, a S&P500 10%) ale nie spodziewałbym się żeby ostatnie szczyty mogły zostać przebite z marszu, tak jak to miało miejsce w marcu i kwietniu.
W dalszym ciągu zakładamy, że okolice 2500 punktów będą stanowiły dla rynku pewną przeszkodę, z którą będziemy zmagać się przez kilka tygodni. Nie można wykluczyć też chwilowego powrotu w okolice 2350 punktów. Dopiero we wrześniu powinien nastąpić istotny przełom i dojście do kwietniowych poziomów na indeksie WIG20.
Istnieją co najmniej dwa powody dla utrzymania optymistycznego nastawienia do rynków akcji w średnim terminie. Po pierwsze ostatnie trzy tygodnie wzrostów nie zdołało zachwiać negatywnym nastawieniem inwestorów do ryzykownych aktywów. W dalszym ciągu indeks pokazujący sentyment inwestorów, w szczególności instytucjonalnych, aż razi poziomem panującego pesymizmu. Patrząc na historię tego wskaźnika tendencja wzrostowa musi potrwać 2-3 miesiące zanim nastroje wśród giełdowych graczy wyraźnie się odbudują. Przy obecnym poziomie zwątpienia we wzrosty trudno wyobrazić sobie możliwość głębszych i trwalszych spadków.
Po drugie, szybkie spojrzenie na wykresy indeksów akcji wielu rynków wschodzących od Korei po Brazylii, powinno wywołać szeroki uśmiech zadowolenia u inwestorów trzymających swoje oszczędności na tych rynkach. Ustanowienie historycznych szczytów przez indeks giełdy tureckiej, wybicie się na nowe roczne maksima w Indiach i Korei, co otwiera drogę do ataku na szczyty z poprzedniej hossy, czy też powrót do dynamicznych wzrostów w Brazylii, wszystkie te czynniki są istotnym argumentem do uznania trendu wzrostowego na światowych rynkach akcji za obowiązujący i niezagrożony, przynajmniej w najbliższych miesiącach.
W ubiegłym tygodniu opublikowano dane dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w naszym kraju. Wskazania obu indeksów były wyraźnie lepsze od prognoz analityków co świadczy o tym, że nasza gospodarka poradziła sobie całkiem dobrze z długim pasmem klęsk i katastrof, które dotknęły Polskę w pierwszej połowie tego roku. Ponieważ istnieje wyraźna korelacja pomiędzy stanem naszego budżetu, a dynamiką wzrostu gospodarczego, lepsze odczyty rocznej zmiany sprzedaży i produkcji są kluczowe w oczekiwaniu na zmniejszenie deficytu budżetowego.
Za: Biuletyn Tygodniowy DWS Polska TFI
/az
Reklama
26.07.2010



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania