Union Investment: W Stanach nieprzerwany odpływ środków. A rynek rośnie
W Stanach Zjednoczonych na przełomie roku obserwowaliśmy stały odpływ środków z funduszy powierniczych, już tradycyjnie, największy z funduszy akcji amerykańskich – podaje Investment Company Institute otrzymujący dane z funduszy stanowiących 95% tamtejszego rynku. Co więcej porównując poziom umorzeń w funduszach akcji z poprzednimi okresami, jest on średnio dwukrotnie wyższy, a w tygodniu kończącym się 4 stycznia zbliżył do poziomu 10 mld (-9,353 mld). Amerykańscy uczestnicy funduszy powierniczych odwrócili się także od funduszy inwestujących na rynkach zagranicznych – czego nie obserwowano poprzednio, co można tłumaczyć obawami związanymi z kryzysem zadłużeniowym w Europie. Wycofywane środki z funduszy akcji nie szły w całości na konsumpcję – na świąteczne prezenty, ponieważ w tym samym czasie fundusze obligacji pozyskiwały nowe środki, jednak na nieco niższym poziomie od opływu z funduszy akcji; tygodniowe dodatnie saldo wahało się między 2,088 mld a 5,547 mld USD.
Dość zaskakujące jest dodatnie saldo, choć stosunkowo niskie, napływu środków do funduszy mieszanych (poniżej 1 mld tygodniowo); być może amerykańscy ciułacze nie tyle zwątpili w dalsze wzrosty na giełdach, ile chcieli ograniczyć ponoszone ryzyko, przynajmniej część z nich.
Oczywiście ceny akcji notowanych na giełdzie w sposób bezpośredni zależą od relacji popytu do podaży, a nie tylko od stanu gospodarki i prezentowanych przez spółki zysków. Ten wpływ najlepiej widać na naszym rodzimym rynku: Polacy wycofują środki z funduszy inwestujących w akcjach, a drugi znaczący instytucjonalny inwestor – OFE, pozyskują o wiele mniej nowych środków na skutek obniżenia składki z 7,3% do 2,3% wynagrodzenia. Stąd obserwowane spadki cen akcji, pomimo utrzymywania się stosunkowo wysokiego tempa wzrostu gospodarczego i zazwyczaj bardzo wysokich zysków przedsiębiorstw.
Dlaczego tej zależności nie widać z Stanach? Kursy akcji utrzymują się na maksymalnych poziomach pomimo, jak widać, wysokiej podaży ze strony funduszy powierniczych, przy wciąż powolnym tempie wzrostu gospodarczego. Kto skupuje te akcje i na co liczy?
Dobre pytanie.
Maciej Rogala
/ml
Reklama
13.01.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania