Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Czy Fed zacznie skupować akcje?

19.06.2020 | Rafał Bogusławski
Źródło: Shutterstock.com
Fed stawia kolejny krok i zamierza skupować obligacje korporacyjne już nawet nie poprzez fundusze ETF, ale bezpośrednio. W związku z tym, pytanie o skup akcji jest uzasadnione, ale czy faktycznie to się stanie?

Fed skupuje aktywa w różnych programach, których skrótowe nazwy wyczerpują połowę liter alfabetu. Na liście są obligacje skarbowe, korporacyjne papiery wartościowe zabezpieczone hipotekami, a także instrumenty oparte o kredyty studenckie, samochodowe, pożyczki małych firm i długi z kart kredytowych. Jednak pójście ścieżką japońskiego banku centralnego, który zdążył już skupić 80% akcji znajdujących się w ETF-ach inwestujących na japońskim rynku akcji, wydaje się jednak odległe w czasie. Zwłaszcza jak popatrzymy na dane z ostatniego tygodnia.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Zgodnie z informacjami, które publikuje amerykański bank centralny, suma bilansowa Fed spadła w ciągu tygodnia zakończonego w środę 17 czerwca o 74 miliardy dolarów i był to największy tygodniowy spadek od 11 lat i zdecydowana zmiana w porównaniu do gwałtownego wzrostu sumy bilansowej od marca. Suma bilansowa rośnie, gdy na skutek skupu aktywów, a więc również kreowania pieniądza, Fed staje się właścicielem instrumentów finansowych, które muszą znaleźć się w jego bilansie, spada, gdy tych instrumentów ubywa.

Bilans


Bardziej szczegółowa analiza raportu Fed pokazuje, że wbrew oczekiwaniom niektórych analityków, amerykański bank centralny nie zamierza skupić połowy rynku obligacji wysokodochodowych (High Yield). W tym segmencie rynku aktywność Fedu hamuje. Skup przesunął się w stronę programów wspierających konsumenta. Fed kupował aktywa w ramach programów: Paycheck Protection Program Liquidity Facility (PPPLF) + 57 miliardów dolarów, Main Street Lending Program (MSLP) + 32 miliardy dolarów i Municipal Liquidity Facility (MLF) + 16 miliardów dolarów. Są to programy, które nie są typowym QE, a właśnie są to pieniądze skierowano bezpośrednio do biznesu, lokalnych władz, pracowników i konsumentów. To ogromna zmiana w porównaniu z programami skupu aktywów uruchamianymi po 2008 roku.

Zmiana tendencji w ostatnim tygodniu pokazuje, że być może Fed obawia się stworzyć bańkę inwestycyjną na rynkach akcji i obligacji. Być może właśnie jesteśmy świadkami przesunięcia akcentów prowadzonej polityki na realną gospodarkę. Jeżeli tak jest, to dalsze gwałtowne wzrosty na amerykańskim rynku akcji stoją pod znakiem zapytania. Jeden tydzień to zbyt mało by mówić o nowej tendencji, ale warto zwrócić uwagę, że poprzednie tygodnie charakteryzował szybki spadek tempa wzrostu sumy bilansowej. Wydaje się to więc naturalną kontynuacją wcześniejszej tendencji bardziej selektywnego wyboru kierunku skupu aktywów.

Tworzenie baniek na rynkach finansowych ma tę wadę, że wcześniej czy później zostają przekłute. Wygląda więc na to, że Fed chce utrzymywać wyceny na wysokich poziomach, ale niekoniecznie jest zainteresowany dalszym wzrostem cen aktywów. To może sugerować, że kolejne tygodnie przyniosą wzrost zmienności na rynkach akcji, choć w mojej ocenie wejście rynków akcji w bessę jest mało prawdopodobne. Spodziewam się, że suma bilansowa Fed w perspektywie kolejnych lat będzie rosła, choć w tempie zdecydowanie wolniejszym niż w marcu i kwietniu tego roku.

Zakładam, że do końca przyszłego roku suma bilansowa Fed przekroczy 9 bilionów dolarów, a być może nawet 10 bilionów. Fed będzie jednak bardziej dbał o to, by nie dopuścić do gwałtownej wyprzedaży na rynkach akcji czy obligacji, a nie podtrzymywał szybkie wzrosty. Jeżeli nadal będziemy odchodzili od wolnego rynku w stronę manipulacji i ręcznego sterowania gospodarką i rynkami, to zapewne Fed kiedyś zacznie również kupować akcje. Na razie jednak zastanowiłbym się, czy te sygnały, o których pisałem, nie przyniosą „zaskakującej” korekty na amerykańskim rynku akcji, a co za tym idzie na światowych parkietach. W mojej ocenie warunki gry zaczynają się zmieniać.

TAGI:

FEDRafał Bogusławski

zobacz także

↑ na górę