Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Zarządzający ostrzegają przed drugą korektą [LIVE]

05.06.2020 | analizy.pl
Rynki za szybko wracają do normalności, gospodarka nie nadąża. EBC dosypuje 600 mld euro. Rafał Bogusławski i Wojciech Kiermacz w Analizy Live

 
Po paru dobrych sesjach na globalnych rynkach akcji, w czwartek w Stanach i Europie mieliśmy lekką zadyszkę, ale dobrze na tym tle wyglądała GPW.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Warszawska giełda odrabiała nieco zaległości do rynków europejskich, jeśli chodzi o skalę wzrostu. W Europie i Stanach po tych dobrych sesjach, wczoraj wyglądało to na realizację zysków. Ale już kontrakty na S&P w nocy zaczęły rosnąć. Do tego mieliśmy w miarę spokojną sesję w Azji. Więcej działo się na rynku obligacji, zwłaszcza europejskich. Mocno spadły rentowności obligacji włoskich, hiszpańskich, portugalskich. To oczywiście pokłosie decyzji Europejskiego Banku Centralnego.

Powiedzmy zatem, co wiemy po wczorajszym posiedzeniu EBC. Rozszerzenie skali programu QE o dodatkowe 600 mld euro do w sumie 1,35 bln euro.

EBC przedłużył i skalę i czas skupu do końca czerwca następnego roku. Rynek oczekiwał, że będzie to dodatkowe 500 mld, a jest 600 mld euro, więc mieliśmy pozytywne zaskoczenie, co było widać po reakcji rentowności również polskich obligacji. Bloomberg napisał o bohaterce (heroine) dla posiadaczy obligacji włoskich. Z jednej strony to faktycznie pomoc dla długu krajów południa, ale z drugiej strony działania banku centralnego to narkotyk, który będzie musiał być podawany w coraz wyższych dawkach. Uważam, że gdyby nie EBC, to rentowności włoskich obligacji nie byłyby na poziomie 1,40%, ale bliżej 5,00% lub wyżej.

EBC przedstawił prognozy gospodarcze, z których wynika, że gospodarka strefy euro skurczy się w tym roku o 8,7%, ale odrobi to wszystko w dwa kolejne lata. Czy ty też jesteś takim optymistą?

Europejski Bank Centralny nie bryluje, jeśli chodzi o swoje prognozy. Ale rynki przyjęły optymistycznie te prognozy. Moim zdaniem jest duże ryzyko, że nie uda się osiągnąć przewidywanego tempa wzrostu gospodarczego w przyszłym roku. Wzrost konsumpcji i produkcji może nie być wystarczający, żeby złożyć się na dynamikę PKB na poziomie 5,2% w 2021 i 3,3% w 2022 r. Uważam, że będzie ciężko z uwagi na spodziewane bankructwa wielu firm i wysoki poziom bezrobocia. Na plus będzie działać stymulacja fiskalna i niskie stopy procentowe, ale nie wierzę, że wypadkową tego będzie wzrost o 5,2% w następnym roku.

Zarządzający funduszami ostrzegają przed drugą falą przecen na rynkach. Czy też się jej spodziewasz?

Ludzie z Wall Street, którzy mają pojęcie o tym, jak zachowują się rynki finansowe w długim horyzoncie, zwracają uwagę na to, że sytuacja gospodarcza i to załamanie, które mamy i to, co będzie się jeszcze działo z zyskami firm, zdecydowanie rynki akcji nie wyceniają, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. To dla nich argument za powrotem spadków i uważam, że to możliwe. Z jednej strony teraz wzrosty napędzają inwestorzy, którzy grali na spadki. Oni muszą zamykać swoje pozycje w miarę jak rynek idzie w górę i odkupywać akcje. To daje paliwo do dalszych wzrostów, pomimo tego, że oni nie chcieliby kupować tych akcji. To jest techniczny aspekt stojący za tymi wzrostami. Druga sprawa to pojawienie się wielu nowych inwestorów, w tym millennialsów, którzy inwestują albo w te największe spółki, albo w te, które zostały mocno przecenione albo spółki groszowe. Były zarządzający, Jim Cramer, zwraca uwagę, że to nie inwestowanie. Gdy rynki zaczną spadać, te osoby mogą mocno na nie reagować. Trzecim argumentem za ewentualną korektą jest brak tzw. buy-backów, czyli skupu akcji własnych przez spółki. One przeznaczały na początku roku powyżej 50 mld dolarów miesięcznie na ten cel, w ubiegłym roku bywało, że nawet 200 mld dolarów miesięcznie. W tej chwili, w maju, to było tylko 12 mld dolarów. Nie spodziewam się spadków poniżej dołków marcowych, ale zalecałbym ostrożność i nie inwestowanie all in i kupowania akcji, bo już jest wszystko fantastycznie.

TAGI:

Analizy Live

zobacz także

↑ na górę