Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Giełdowe rekordy tuż, tuż [LIVE]

04.06.2020 | analizy.pl
Szanse na hossę, sygnały ostrzegawcze, poszukiwania lepszego miejsca dla oszczędności

W ostatnich dniach widzimy pochód giełd w górę w Stanach Zjednoczonych, Europie, ale i w Polsce.

Nasdaq zbliża się do rekordowego poziomu. To prawdopodobnie był najszybszy spadek i najszybszy wzrost w historii. W ostatnich dniach spółki technologiczne radzą sobie nieco słabiej na tle spółek tradycyjnego przemysłu. W tej chwili inwestorzy popatrzyli na różnicę w stopach zwrotu pomiędzy spółkami technologicznymi a spółkami tradycyjnymi i stwierdzili, że warto zainwestować również w te drugie, nawet jeżeli zagrożenia dla realnej gospodarki wciąż są znaczące.
 
Tak czy inaczej, moim zdaniem w przypadku Nasdaq to tylko kwestia czasu, kiedy pokona rekordy. W przypadku polskiego sWIG80 również – te czynniki, które miały sprzyjać małym i średnim spółkom, będą sprzyjać. Niewiadomą jest kwestia OFE – o ile te środki zostaną przekazane na prywatne IKE, o tyle sWIG80 to może być bardzo ciekawy kierunek inwestycyjny.
 
Z raportu Związku Banków Polskich czytamy, że przedłużanie lockdownu w skrajnym przypadku może doprowadzić do poważnych problemów niektórych banków. Zysk tego sektora w  okresie styczeń – kwiecień spadł dwukrotnie do 2,36 mld zł w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej.
 
Sektor bankowy jest bardzo mocno uregulowany właśnie po to, żeby w czasach kryzysowych, banki były niezagrożone upadłością. Ale moim zdaniem naturalnym krokiem było teraz poluzowanie obostrzeń, żeby banki mogły normalnie funkcjonować. Ważne, że takie zdanie w raporcie się pojawiło, bo to głos ostrzegawczy, który zwraca uwagę na to, że wychodzenie z kryzysu ma swoje konsekwencje. Obniżka stóp procentowych, która uderza w sektor bankowy, została zauważona przez agencje ratingowe. Jesteśmy obserwowani i nie na wszystkie działania NBP Moody's czy Fitch będą przymykać oko.
 
Gdzie teraz znaleźć miejsce dla swoich oszczędności, które topnieją na depozytach?
 
To wyzwanie. Być może ludzie zrezygnują z szukania czegoś więcej, machnął ręką. Ale myślę, że część pieniędzy będzie odpływała z sektora bankowego. To mogą być fundusze inwestycyjne, nieruchomości...
 
No właśnie, nieruchomości. Pojawiają się informacje, że ceny ofertowe lekko spadają. Co może się dziać z rynkiem nieruchomości mieszkaniowych?
 
Z danych z BIK wynika, że wnioski o kredyty hipoteczne spadły o 24% w maju rok do roku. To duża zmiana, ale deweloperzy mówią, że zaczyna się „ruch w interesie”. W tej chwili mamy stan zawieszenia. Krótkoterminowo obie strony próbują przeczekać. Widać, że pojawia się dużo ofert najmu, z drugiej strony trudniej sprzedać mieszkania i domy. Taka sytuacja może się utrzymywać w kolejnych miesiącach. Pytanie jest takie, czy część z nieoprocentowanych depozytów popłynie na ten rynek. To by ustabilizowało sytuację. Myślę, że w tak niskim otoczeniu stóp procentowych to prawdopodobny scenariusz i popyt na mieszkania będzie się utrzymywał, szczególnie, gdy gospodarka wróci na właściwe tory po kryzysie. Ale jeżeli recesja będzie utrzymywała się dłużej, to nie będzie wystarczająco dużo klientów, którzy będą chcieli kupować mieszkania.

TAGI:

Analizy Live

zobacz także

↑ na górę