Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Rynki akcji - okazja czy pułapka? [LIVE]

22.05.2020 | analizy.pl
Akcje w USA od 70 lat nie były tak atrakcyjne w stosunku do obligacji. A GPW tania jak barszcz. Barszcz Sosnowskiego? Wojtek Kiermacz i Rafał Bogusławski w Analizy Live



Wczoraj w USA i dziś rano podczas sesji azjatyckiej mieliśmy duże spadki. Co się stało?

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

W drugiej połowie sesji w Stanach Zjednoczonych zaczęły dawać o sobie znać obawy o sytuację w Hongkongu. Sesja azjatycka również była spadkowa, szczególnie właśnie w Hongkongu, gdzie tamtejszy indeks spadł o ok. 5%. Chiński rząd chce wprowadzić prawo, które w praktyce uniemożliwi prowadzenie działalności opozycyjnej, bo będzie zakazywać działań separatystycznych, wywrotowych. Inwestorzy obawiają się, że będzie powtórka z ubiegłego roku, gdy próbowano wprowadzić prawo umożliwiające ekstradycję mieszkańców Hongkongu do Chin, w tym oczywiście działaczy opozycji. Powrót do podobnych pomysłów sprawił, że rynki zareagowały bardzo gwałtownie. Scenariusz na najbliższe tygodnie, to utrzymanie się dużej zmienności na rynkach akcji.

Oksfordzki model ekonomiczny pokazuje, że Donald Trump przegra wybory prezydenckie 3 listopada. Co to będzie oznaczać dla rynków?

Historia pokazuje, że koniunktura gospodarcza w USA ma bardzo duży wpływ na wyniki wyborów. W 1991 r. George Bush Senior miał poparcie powyżej 80%. Nikt z liczących się kandydatów demokratycznych nie chciał z nim konkurować w wyborach w 1992, bo uważał, że nie ma szans. Ale pojawiło się spowolnienie gospodarcze i Bill Clinton z hasłem „Gospodarka, głupcze”. Teraz sytuacja gospodarcza może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Joe Bidena, ale ja osobiście wolałbym zwycięstwo Trumpa. Nie podobają mi się pomysły, jakie chcą przeforsować demokraci, jak np. nieudzielanie pomocy tym firmom, które nie są wystarczająco „proekologiczne” według ich kryteriów, czy wyższe opodatkowanie firm i bogatszych obywateli. To może ograniczyć przypływ kapitału na rynek amerykański.

Bank of America przygotował notkę, z której wynika, że średnia dywidenda spółek z indeksu S&P 500 jest trzy razy wyższa od rentowności 10-letnich obligacji skabrowych. Od 70 lat ten stosunek nie był tak wysoki. To teoretycznie oznacza, że inwestowanie w akcje jest bardziej atrakcyjne w stosunku do obligacji. Ale czy to nie pułapka?

Trzeba pamiętać, że jednak to są dane historyczne, a dywidendy w tym roku będą niższe, ale w perspektywie 2-3 lat zdolność do wypłaty wyższych dywidend powróci. Stopa dywidendy jest jednym z czynników, która może zachęcić inwestorów do akcji. Z drugiej strony mogą się zniechęcić do obligacji, bo tu o atrakcyjną stopę zwrotu trudno. Wydaje mi się, że idea inwestowania na rynku akcji będzie miała coraz więcej zwolenników i kapitał będzie płynął na te rynki. Jeżeli ktoś dziś mówi, że amerykańskie akcje są drogie i że to jest bańka spekulacyjna, to myślę, że dopiero, gdy spotkamy się za dwa lata, to będziemy mogli dyskutować o tym, że jest bańka.

TAGI:

Analizy Live

zobacz także

↑ na górę