Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Koronawirus spowalnia PPK

15.05.2020 | Anna Zalewska
Pandemia koronowirusa sprawiła, że w wielu firmach PPK zeszło na drugi plan. Firmy z II transzy opóźniają wprowadzenie programu, a niektóre firmy z pierwszej transzy zdecydowały się na zawieszenie wpłat

W kwietniu aktywa zgromadzone w PPK przekroczyły 1 mld zł. Choć to oznacza, że w miesiąc przyrosły aż o 430 mln zł (głównie dzięki wpłatom powitalnym), to jednak jest to niższa kwota od zakładanych przez PFR kilka tygodni temu 1,1 mld zł. Wydaje się też, że osiągnięcie 3 mld zł na koniec roku może być trudne do osiągnięcia.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Wolniejszy od zakładanego rozwój PPK to głównie efekt pandemii COVID-19, która uderzyła w wiele firm, szczególnie z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Firmom z drugiego etapu PPK, czyli zatrudniającym co najmniej 50 osób, które zostały objęte obowiązkiem wprowadzenia PPK od 1 stycznia tego roku, wydłużono terminy na zawarcie umów z kwietnia-maja na jesień. Firmy te mają czas na podpisanie umów o zarządzanie PPK do 27 października, a umów o prowadzenie do 10 listopada br. Terminy te pokrywają się  z terminami zakończenia trzeciego etapu. Być może te zostaną jednak przesunięte na kolejny rok. – Mamy stan epidemii i nie wiemy, kiedy zostanie zniesiony. W perspektywie czerwca–lipca trzeba będzie podjąć decyzje, czy przesunąć te terminy na przyszły rok, czy jednak utrzymać wdrożenie PPK w drugiej połowie roku – mówi Paweł Borys, prezes PFR.

Przeczytaj także: Jak wybrać firmę zarządzającą PPK

W tej sytuacji wiele firm skorzystało z możliwości przesunięcia terminów. W obecnej sytuacji siłą rzeczy PPK nie są dla firm priorytetem – koncentrują się one na zachowaniu ciągłości biznesu i utrzymaniu zatrudnienia – mówi Katarzyna Chmielak, dyrektor departamentu operacji i rozwoju PPK w PFR TFI.

Pracodawców z drugiego etapu wdrażania PPK możemy podzielić na 2 grupy: ci, którzy rozpoczęli wdrażanie PPK na początku roku, w większości dokończyli ten proces, natomiast ci, którzy wyboru instytucji zarządzającej dokonywali w marcu lub kwietniu, skorzystali z możliwości przesunięcia. W przypadku tej drugiej grupy przesłanką do skorzystania z przesunięcia było nie tylko odłożenie w czasie finansowania wpłat ze względu na sytuację ekonomiczną, ale również ograniczone możliwości komunikacji z pracownikami w okresie wdrożenia, w tym trudności związane z przeprowadzaniem szkoleń czy przyjmowaniem deklaracji dotyczących uczestnictwa w PPK, ze względu na wyższą absencję pracowników lub tryb pracy zdalnej. Gdy sytuacja się ustabilizuje i odbudowana zostanie aktywność gospodarcza, firmy te wznowią pracę nad uruchomieniem PPK – dodaje Chmielak.

Sprawdź: Instytucje oferujące PPK

A jak to wygląda od strony TFI? – Kilkaset firm podpisało umowy, ale nieliczne rozpoczęły opłacanie składek do tej pory. Wygląda na to, iż zdecydowana większość przesunie ten obowiązek na listopad/grudzień 2020, o ile termin ten zostanie utrzymany – zdradza Aleksandra Leszczyńska z AXA TFI.

Mimo wywołanego zmianą terminów ustawowych mocnego przyhamowania tempa podpisywania umów, zbliżamy się do poziomu ok. 3,5 tys. podpisanych umów o zarządzanie PPK (I i II etap). Przetargów jest oczywiście mniej, a wiele firm koncentruje się na kwestiach zapewnienia ciągłości działania w nowych, bardzo trudnych okolicznościach. Te nowe okoliczności to wręcz skokowy wzrost znaczenia rozwiązań on-line i automatów. Bardzo opłaciło się nam znacznie wcześniejsze przygotowanie aplikacji umożliwiającej całkowicie zdalne, automatyczne zawieranie umów o zarządzanie i prowadzenie PPK, bez zbędnych papierów. Już wcześniej także byliśmy bardzo dobrze uzbrojeni w narzędzia zdalnego wdrażania PPK – w czasie pandemii i przy oczywistych ograniczeniach w kontakcie bezpośrednim to idealne rozwiązania – mówi Łukasz Kwiecień, wiceprezes zarządu PKO TFI, lidera rynku PPK.

Poza wydłużeniem terminów na podpisanie nowych umów wzrost aktywów PPK może zostać spowolniony także przez firmy z pierwszej transzy, które w sytuacji problemów finansowych mogą i zaczynają korzystać z prawa do zawieszenia wnoszenia wpłat. Zezwala na to sama ustawa o PPK, a dokładnie art. 25 ust. 4. Zgodnie z nim podmiot zatrudniający ma prawo do zawieszenia wpłat podstawowych oraz dodatkowych w przypadku okresowych trudności finansowych, precyzyjnie wskazanych w ustawie:

  • w okresie przestoju ekonomicznego, o którym mowa w ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy oraz w okresie, gdy pracodawca został zmuszony do obniżenia wymiaru czasu pracy,
  • w przypadku zaistnienia przesłanek niewypłacalności pracodawcy, o których mowa w ustawie o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy,
  • w okresie przejściowego zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej lub jej ograniczenia na skutek powodzi i braku środków na wypłatę wynagrodzeń dla pracowników.
 
Wpłaty do PPK mogą być zawieszone również wtedy, gdy przestój ekonomiczny albo obniżony wymiar czasu pracy został wprowadzony w związku z trudną sytuacją finansową wywołaną COVID-19 na podstawie ustawy o tarczy antykryzysowej.

W obecnej sytuacji najczęstszą przyczyną nieodprowadzania wpłat do PPK jest objęcie pracowników przestojem ekonomicznym lub obniżonym wymiarem czasu pracy. Wobec tych pracowników pracodawca nie oblicza i nie odprowadza wpłat do PPK. Dotyczy to zarówno wpłat finansowanych przez pracodawcę, jak i wpłat finansowanych przez pracownika, z tym że pracownik może zawnioskować do pracodawcy o naliczanie i przekazywanie do PPK wpłat w części finansowanej przez siebie – tłumaczy Katarzyna Chmielak.

Nie ma przy tym znaczenia, za jaki okres to wynagrodzenie przysługuje, ani też czy przestój ekonomiczny lub obniżony wymiar czasu pracy obejmuje cały miesiąc kalendarzowy. Dla przykładu, jeśli przestój ekonomiczny został wprowadzony na okres od 5 kwietnia do 31 maja 2020 r. – to: wpłat do PPK naliczonych przed 5 kwietnia 2020 r. należy dokonać, niezależnie od wprowadzonego przestoju ekonomicznego, od wynagrodzenia wypłaconego w okresie od 5 kwietnia do 31 maja 2020 r. wpłat do PPK nie nalicza się i nie dokonuje.

Zobacz więcej: Tarcza Antykryzysowa a wpłaty do PPK 

Sama skala zawieszenia wpłat na razie nie jest wielka. Dotychczas tylko około stu firm na ponad 1,6 tys. płacących regularnie składki PPK i PPE zgłosiło zamiar zawieszenia składek lub zaczęło je zawieszać. Skala jest więc na razie bardzo mała. Mimo kryzysu, cały czas rośnie liczba osób, za które płacone są składki i aktywa. W zarządzanych przez nas PPK to już blisko 370 mln zł – mówi Łukasz Kwiecień z PKO TFI. Podobnie wypowiadają się przedstawiciele innych instytucji. W AXA TFI 3 spośród 217 firm skorzystały z zawieszenia opłacania składek na bazie przepisu o przestoju ekonomicznym. – Pojawiły się pierwsze wnioski o przestój ekonomiczny. Na razie są to pojedyncze przypadki – zdradzają przedstawiciele NN IP TFI. – Są przypadki zaprzestania przekazywania wpłat, na razie jest to kilkanaście podmiotów i mamy sygnały, że inni klienci też się zastanawiają – dodają przedstawiciele w Nationale Nederlanden PTE.

W samym PFR TFI nie odnotowano takich przypadków. – Poziom wpłat dokonanych w marcu i kwietniu był na porównywalnym poziomie co w miesiącach poprzednich i wpisywał się w lekko wzrostowy trend wynikający ze wzrostu partycypacji w PPK przez pracowników – mówi Katarzyna Chmielak.

TAGI:

PPK

zobacz także

↑ na górę