Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Fundusz zawiesza odkupywanie jednostek i co dalej?

08.04.2020 | Wojciech Kiermacz
Źródło: Shutterstock.com
Przypadek AGIO Kapitał jest czwartym w historii polskiej branży TFI, gdy zawieszono realizację zleceń odkupywania jednostek w funduszu otwartym. Czego uczy nas historia? 

Aktywa popularnego funduszu AGIO Kapitał spadły w miesiąc o ponad jedną czwartą (ze 147 mln zł na początku marca do 108 mln zł na początku kwietnia). AgioFunds TFI powzięło radykalne kroki i, jako czwarte TFI w historii polskiego rynku funduszy, zdecydowało się na zawieszenie realizowania zleceń odkupu jednostek uczestnictwa w funduszach otwartych. Wcześniej skorzystano z niego w przypadku Copernicusa Dłużnych Papierów Korporacyjnych (2013 r.), Idea ( później Inventum) Premium (2012 r.) i kilku subfunduszy DWS TFI, w tym DWS Płynna Lokata (2009 r.). Za każdym razem powołano się na art. 89 pkt 4 ustawy o funduszach inwestycyjnych, w którym czytamy, że:

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

 „Fundusz może zawiesić odkupywanie jednostek uczestnictwa na 2 tygodnie, jeżeli w okresie ostatnich 2 tygodni suma wartości odkupionych przez fundusz jednostek uczestnictwa oraz jednostek, których odkupienia zażądano, stanowi kwotę przekraczającą 10% wartości aktywów funduszu albo nie można dokonać wiarygodnej wyceny istotnej części aktywów funduszu z przyczyn niezależnych od funduszu”.

„Może zawiesić”, ale nie musi. W marcu połowa funduszy obligacji korporacyjnych odnotowała spadek aktywów o co najmniej 10% (dotychczas poznaliśmy dane dla 25 funduszy tego typu), a sztandarowym przykładem są dwa fundusze obligacji korporacyjnych Santander TFI, z których odpłynęła połowa aktywów. Żadne inne towarzystwo nie poinformowało jednak o zawieszeniu odkupień. Dlaczego więc tak się stało w przypadku AGIO Kapitał?

W ostatnich tygodniach fundusze obligacji korporacyjnych w Polsce pozostają pod znaczną presją w związku ze spadkiem płynności rynku i zawirowaniami gospodarczymi spowodowanymi epidemią. W tej szczególnej sytuacji rynkowej, przy braku popytu i niskiej płynności, na bieżąco analizujemy zlecenia klientów oraz płynność portfela i podejmujemy działania stosownie do sytuacji – komentuje zarząd AgioFunds TFI.

AGIO Kapitał to polskie wydanie funduszu high yield, a więc inwestuje w dużej mierze w obligacje o bardzo wysokim profilu ryzyka kredytowego na krajowym rynku. Według sprawozdania na koniec czerwca 2019 roku (niestety to jest najbardziej aktualne) w portfelu były obligacje ok. 40 emitentów, wiele z nich z kuponem na poziomie co najmniej 3,5%, choć były i takie „płacące” za swój dług 7,0%, a nawet 10,0%. W portfelu były uznane marki (deweloperzy, spółki przemysłowe), ale były również obligacje ZM Kania, których wartość w ubiegłym roku towarzystwo zdecydowało się przeszacować w dół w związku z problemami finansowymi spółki, co w efekcie „zjadło” roczne zyski funduszu. Obligacje w funduszu, w dużej części przypadków wyceniane są metodą efektywnej stopy procentowej, od tzw. linijki. Do czasu podjęcia decyzji o przeszacowaniu wartości aktywów (np. z powodu osłabienia się kondycji emitenta) wykres jednostki funduszu rośnie przy bardzo niskiej zmienności. Taka mieszanka była korzystna dla klientów AGIO Kapitał w czasach względnego prosperity na rynkach. W latach 2012-2018 tylko raz (w 2016 r.) nie wypracował wyniku lepszego od średniej dla swojej grupy. W 2019 roku było już znacznie gorzej (efekt Kani).

W międzyczasie AgioFunds TFI, podobnie jak inne niezależne od dużych grup finansowych towarzystwa, musiało szukać nowych kanałów sprzedaży swoich funduszy, bo banki (kluczowi dystrybutorzy w Polsce) zaczęły zamykać się na oferowanie produktów innych niż swoje. W efekcie, nie licząc feralnego marca 2020, od stycznia 2018 roku wypłacono z funduszu 268 mln zł netto – znacznie ponad połowę tego, co było na początku tego okresu. Zwieńczeniem był marzec 2020 r., w którym aktywa funduszu skurczyły się o kolejne 40 mln zł. Zarząd AgioFunds TFI postanowił zawiesić realizację odkupywania jednostek na dwa tygodnie. Klienci zadają sobie pytanie, co dalej. W historii polskiego rynku funduszy przerobiliśmy dotychczas trzy przypadki funduszy otwartych, w których podjęto taką decyzję.

Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych

Najświeższy przypadek zawieszenia realizacji zleceń dotyczy Copernicusa Dłużnych Papierów Korporacyjnych. Decyzję zarząd podjął w grudniu 2013 roku. Tu również chodziło o wysoką skalę odkupień w poprzedzających dwóch tygodniach, ale tak naprawdę rozpoczęła się ona wiele miesięcy wcześniej. W grudniu 2013 roku zarząd złożył wniosek do KNF o przedłużenie zawieszenia na okres dwóch kolejnych miesięcy, a Komisja na to przystała, kierując się dobrem uczestników funduszu. W styczniu 2014 roku w funduszu dokonano przeszacowania wartości aktywów, która doprowadziła do spadku jednostki uczestnictwa w jeden dzień o -14,1%. Zarząd tłumaczył, że jego intencją było „maksymalnie konserwatywne podejście do wyceny portfela, przy założeniu ewentualnej konieczności jego całkowitego upłynnienia w ustawowym terminie 6 miesięcy i uniknięcia jego dalszego przeszacowania”. Przed zakończeniem dwumiesięcznego zawieszenia, KNF udzieliła zgodę na rozłożenie na 6 miesięcy wypłatę środków inwestorów, którzy złożyli zlecenie odkupienia, w dwóch ratach. W sierpniu 2014 roku odwieszono realizację zleceń, ale jeszcze w tym samym miesiącu zrobiono to ponownie, a chwilę potem fundusz postawiono w stan likwidacji. Początkowo miała trwać dwa lata, ale została dwukrotnie przedłużona i według stanu na dziś ma trwać do 21 maja 2020 roku. W międzyczasie towarzystwu udało się odzyskać część należności z tytułu lokat, które miało w portfelu. Od początku likwidacji do dziś fundusz traci 4%, ale od swojej górki w grudniu 2013 (tuż przed zawieszeniem odkupień) już 28%.
 

Idea (Inventum) Premium SFIO

To najgłośniejszy przypadek, bo dotyczył bardzo popularnego wówczas funduszu. Zaczęło się w pierwszej połowie 2012 roku od umorzeń klientów, zrażonych wpadką na obligacjach spółki wydobywczej – Dolnośląskie Surowce Skalne (DSS) i budowlanej PBG. Potem proces wyglądał podobnie jak w przypadku Copernicusa – najpierw zawieszenie obsługi zleceń na dwa tygodnie w lipcu 2012 r., później na dwa miesiące (do 16 września 2012 r.), a następnie na 6 miesięcy z możliwością realizacji zleceń w dwóch ratach, przy czym przed każdą ratą solidnie przeceniając wartość jednostki. Od marca 2013 r. wznowiono realizację zleceń w funduszu i zatrudniono nowych zarządzających. Jednak historia się powtórzyła i TFI znów musiało się zmierzyć z wysoką falą odkupień. Ostatecznie ponownie zawieszono realizację zleceń. W międzyczasie postępowanie administracyjne wobec TFI wszczęła Komisja Nadzoru Finansowego, zwracając uwagę na nieprawidłowości nie tylko w Idea Premium SFIO, ale i innych otwartych funduszach towarzystwa. Ostatecznie KNF odebrał Inventum TFI (towarzystwo zmieniło nazwę, fundusze również) zezwolenie na wykonywanie działalności polegające na zarządzaniu funduszami. Po trzech miesiącach fundusze zostały postawione w stan likwidacji, która teoretycznie ma zakończyć się 8 stycznia 2021.
 

DWS Płynna Lokata

W końcu najstarszy przypadek z 2 marca 2009 r. – zawieszenie realizacji zleceń odkupień w 3 subufunduszach DWS, w tym DWS Płynna Lokata. Chodziło o problemy z wyceną obligacji strukturyzowanych, które stanowiły dużą część portfeli tych funduszy. Już 6 marca obsługa zleceń została wznowiona, choć realizując przy okazji dużą stratę na wspomnianych obligacjach. Fundusze borykały się w kolejnych miesiącach z falą odkupień, w końcu DWS TFI podjęło decyzję o połączeniu ich w jeden – DWS Płynna Lokata. W międzyczasie towarzystwo postanowiło całkowicie odciąć się od historii portfela i na jakiś czas pozbyło się wszystkich obligacji korporacyjnych, stawiając na obligacje  skarbowe o niskim ryzyku stopy procentowej. Do „korporatów” wrócono pod koniec 2011 r., już pod egidą Investors TFI. Fundusz przetrwał tę próbę. Dziś, znany jest pod nazwą Investor Oszczędnościowy i to jeden z najpopularniejszych produktów inwestycyjnych w Polsce z aktywami na poziomie 2,4 mld zł. Od początku marca 2009 roku wypracował stopę zwrotu na poziomie ok. 30%.
 

Co dalej z AGIO Kapitał?

Historia przypadków pokazuje, że zawieszenie odkupień to dla funduszu ostateczność, która jest zwiastunem mniej lub bardziej negatywnych zdarzeń. W przypadku AGIO Kapitał wiele będzie zależeć od tego, jak głęboki wpływ na emitentów będzie mieć obecny kryzys oraz, co równie ważne, jak zachowają się klienci funduszu.

W tej szczególnej sytuacji analizujemy rynek i na bieżąco podejmujemy działania. Jeśli w najbliższych dniach sytuacja na rynku się ustabilizuje i pojawi się płynność na obligacjach przy zadowalającym poziomie cen, nieodbiegającym od nominału, będziemy realizowali transakcje, tak aby dalej na bieżąco obsługiwać zlecenia klientów – komentuje zarząd AgioFunds TFI.

Z perspektywy klientów, zbyt duży spadek aktywów jest niekorzystny szczególnie dla tych, którzy zostaną w funduszu do końca. Wynika, to z faktu, że w pierwszej kolejności zarządzający zazwyczaj wyprzedają najlepsze i najbardziej płynne papiery, czyli te na które jest popyt. Siłą rzeczy w portfelu zostają słabi emitenci i słabe papiery. Z tego też względu należy pamiętać, że zawieszenie odkupień czy nawet wejście w stan likwidacji, nie jest dla inwestorów najgorszym scenariuszem.
 

TAGI:

AgioFunds TFICopernicus Capital TFIDWS TFIfundusze dłużne korporacyjneIdea PremiumInventum TFI

zobacz także

↑ na górę