Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Wyniki funduszy po marcu i ostra walka na rynkach [LIVE]

03.04.2020 | analizy.pl
Kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji będą dane płynące z gospodarki, ale także działania rządów – mówi Rafał Bogusławski w rozmowie z Robertem Stanilewiczem

  • Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA zaskoczyła wszystkich. Na rynkach jednak nie mieliśmy większych spadków cen akcji. Ostra walka pomiędzy bykami i niedźwiedziami trwa.
 
Dane o bezrobociu w USA pokazują, że sytuacja zarówno w USA jak i na świecie wymyka się modelom, które mają analitycy. 6 650 tysięcy nowych wniosków o zasiłek w Stanach to coś, czego nie zakładał nikt. Gospodarka amerykańska jest bardzo elastyczna, jeśli chodzi o rynek pracy. Ta elastyczność działa też przeciwko nim. Wygląda na to, że na ten moment rynek amerykański stał się centrum zmienności na świecie. Większość rynków zachowuje się znacznie spokojniej, szczególnie w Azji, gdzie dzienne wahania wynoszą ostatnio 1-2% zarówno w górę jak i w dół. Siły pomiędzy bykami a niedźwiedziami są obecnie w miarę wyrównane. Takie zachowanie cen akcji pokazuje, że żadna ze stron nie ma przewagi. Kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji będą dane płynące z gospodarki, ale także działania rządów.
 
  • Niektórzy twierdzą, że kupno obligacji wysokodochodowych, tzw. high yield, to okazja,  która może się szybko nie powtórzyć.
 
Wczoraj rynek obligacji wysokodochodowych lekko zyskiwał na wartości. Podczas ostatnich kilku dni napływy do tego rodzaju funduszy wynosiły ponad 7 mld dolarów. W zeszłym tygodniu ich sprzedaż wynosiła 20 mld dolarów. Stabilizacja następuje ze względu na to, że inwestorzy oczekują, że działania Fedu oraz pakiety stymulacyjne ograniczą skalę niewypłacalności firm. Na razie średnie rentowności wysokodochodowych obligacji w USA są na poziomie 8-9%, podczas gdy niedawno jeszcze przekraczały 11%, co sygnalizuje uspokojenie na tym rynku.
 
  • Wszystkie grupy funduszy osiągnęły w marcu negatywny wynik. Na wartości traciły zarówno fundusze akcji jak i obligacji.
 
To pokazuje, że nasz rynek nie oparł się wyprzedaży i poszukiwaniom gotówki przez inwestorów. Zróżnicowanie stóp zwrotu pokazuje, że obligacje skarbowe są najmniej ryzykowne. Mimo strat, nie są to takie zmiany, które spowodowałyby, że inwestorzy nagle są pozbawieni 10% swoich aktywów. Przy tym co się działo na naszym rynku akcji i przy skali spadków na świecie, tylko pojedynczym podmiotom udało uchronić się przed spadkami. Taki miesiąc zdarza się raz na 10 lat i właśnie go doświadczyliśmy. Najbliższe miesiące, mimo że mogą nie być wzrostowe, powinny przynieść ze sobą duże zróżnicowanie wyników pomiędzy poszczególnymi funduszami.
 
  • Amerykański prezydent wpłynął mocno na rynek ropy naftowej. Jak Trump napisze tweeta, to żartów nie ma.
 
Donald Trump napisał wczoraj, że ma sprawdzone informacje, że Arabia Saudyjska i Rosja ograniczą produkcję o 10-15 mln baryłek. Nie wyjaśnił jednak czy chodzi o dzienne wydobycie. Wydaje się to mało prawdopodobne, bo Rosja wydobywa około 11 mln baryłek dziennie, Arabia Saudyjska około 10 mln, więc ograniczenie produkcji o połowę wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Głównie ze względu na to, że oba te kraje są mocno uzależnione od dochodów z ropy. Nawet przy cenie 40 dolarów za baryłkę w obu krajach ich budżet mocno cierpi. Nie zmienia to faktu, że wczoraj kontrakty terminowe na rynku ropy odnotowały blisko 30% wzrost. Inwestorzy liczą na to, że najwięksi producenci w jakiś skoordynowany sposób zaczną ograniczać produkcję, bo nadal nadpodaż szacowana jest na 15-20 milionów baryłek dziennie.
 
  • Spółki paliwowe na warszawskiej giełdzie mocno szły w górę podczas wczorajszej sesji. PKN Orlen urósł o ponad 8%, Lotos ponad 6%. Z czego to wynikało?
 
W przypadku spadku cen ropy, ceny na stacji benzynowej spadają wolniej. Producenci paliw najczęściej zyskują na większej marży. Dodatkowo Orlen podał, że jego marża rafineryjna będzie wynosić 15 dolarów na baryłce, co jest zdecydowanie dobrym wynikiem. Te informacje spowodowały, że inwestorzy kupowali zarówno Orlen jak i Lotos.
 
  • Na pandemii nie cierpi branża gier komputerowych, w której polskie firmy są przodującymi podmiotami na rynku światowym. Jakoś ciężko jest mi przyjąć proste „story”, że ludzie zamknięci w domach chętniej sięgną po gry komputerowe.
 
Proste „story” zadziała w momencie, gdy sprawdzi się scenariusz, który inwestorzy uważają za najbardziej prawdopodobny, czyli że gospodarki otworzą się w maju, a w czerwcu zaczniemy wychodzić na prostą. Ciężko jest mi uwierzyć w to, że ludzie będą grali w gry, gdy będą martwili się o to, żeby kupić sobie coś do zjedzenia.

TAGI:

Analizy Live

zobacz także

↑ na górę