Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Wall Street znowu z mocnym spadkiem [LIVE]

02.04.2020 | analizy.pl
Obserwujmy co dzieje się na globalnych rynkach akcji. Najbliższe dni będą kluczowe dla rozwoju sytuacji – mówi Rafał Bogusławski

  • W Stanach znowu mamy mocny spadek na giełdzie. Amerykańskie indeksy straciły wczoraj ponad 4%. Zmienność na rynku powinna się utrzymywać.

Na amerykański rynek akcji warto potrzeć przez pryzmat innych rynków. Nie mamy już panicznej wyprzedaży na wszystkich rynkach akcji. Główną przyczyną ostatnich spadków są obawy, że zamknięcie amerykańskiej gospodarki będzie trwało dłużej niż przewidywali analitycy. Wczorajsza zmiana tonu prezydenta Donalda Trumpa na bardziej pesymistyczny nałożyła się na inne informacje dotyczące liczby zakażeń w USA. Stany są na ścieżce bardzo szybkiego wzrostu zachorowań. Wygląda na to, że otwarcie gospodarki nawet pod koniec kwietnia może być mało prawdopodobne. Doszło również do wycieku informacji z wywiadu amerykańskiego z podejrzeniem, że Chińczycy przekłamywali  dane o liczbie zachorowań i śmiertelności z powodu wirusa. To wszystko sprawiło, że druga część sesji na giełdzie była bardzo nerwowa. Ważna będzie dzisiejsza sesja i to, czy inwestorzy odnajdą się w obecnej sytuacji.
 
  • Sporo osób miało już wcześniej wątpliwości, co do wiarygodności danych z Chin. Mimo wszystko, gdy inwestorzy usłyszeli o możliwych przekłamaniach w chińskich raportach mocno się zdziwili.

Zdziwienie jest jedną kwestią. Drugą są obawy inwestorów o wzrost napięcia w relacjach USA – Chiny. Inwestorzy przestraszyli się, że jest to kolejny element wcześniejszej wojny handlowej między tymi dwoma krajami.
 
  • Podczas ostatniej sesji doszło do rajdu na amerykańskich obligacjach.

Ze względu na brak pozytywnych informacji i zawirowania na rynku akcji, doszło do spadku rentowności obligacji amerykańskich z poziomu 0,67% do poziomu ok. 0,59%. Dzisiaj jest już spokojniej i na obligacjach niewiele się dzieje. Rynki pokazują już, że inwestorzy nie poddają się już panicznej wyprzedaży. Warto przyglądać się globalnym rynkom akcji, szczególnie w Azji. Inwestorzy mogą zacząć liczyć na to, że największy szok jest już za chińską gospodarką.
 
  • Na amerykańskim rynku pracy przed wybuchem epidemii nowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych składało ok. 160-200 tysięcy osób. Ostatnie odczyty pokazały eksplozję tego wskaźnika do poziomu blisko 3,3 mln. Czego można spodziewać się dalej?

W zeszłym tygodniu to był szok dla inwestorów. Podobno urzędnicy nie zdążyli zarejestrować wszystkich wniosków o zasiłek, więc część mogła przejść na ten tydzień. W tym tygodniu nie powinno być takiego szoku. Inwestorzy spodziewają się odczytu w wysokości około 3,5 mln, lecz gdyby wyniósł dużo więcej, inwestorzy mogą zareagować nerwowo.
 
  • Zmienność na warszawskim parkiecie maleje. Dzisiejsza sesja rozpoczęła się na plusie. Co inwestorzy mogą myśleć o przyszłości spółek na GPW.

Od dwóch tygodni nasz rynek ma mniejszą zmienność w porównaniu do większości giełd na świecie. Wygląda na to, że jesteśmy w stanie konsolidacji. Inwestorzy nieco się uspokoili, co nie oznacza, że następna fala wyprzedaży się nie pojawi. Jest to już kolejna sesja, gdzie WIG20 spadł mniej niż rynki w Stanach i reszcie Europy. Przy dłuższym utrzymaniu stanu konsolidacji inwestorzy mogą przekonać się do ponownego wejścia na warszawski parkiet.
 
  • Na polskim rynki mamy dodatkową niepewność w postaci decyzji o likwidacji OFE.

W tej chwili najprawdopodobniej decyzja o likwidacji OFE będzie podejmowana w kwietniu, być może w maju. Dobrze byłoby, gdyby rząd się pospieszył i przekazał jak najszybciej te informacje, bo to jest kolejny czas dodatkowej niepewności, odpychający inwestorów od naszego parkietu.
 
  • Ropa 10% w górę. Co się dzieje?

Wczoraj widoczny był lekki ruch wzrostowy na rynku ropy, kiedy prezydent Trump powiedział, że będzie pośredniczył w rozmowach Arabii Saudyjskiej z Rosją po raz kolejny. Dziś Chińczycy podali informacje, że będą uzupełniać rezerwy ropy, wykorzystując niskie ceny. Wszyscy zakładają, że będzie to kilkadziesiąt milionów baryłek dziennie. To jest głównie ten impuls, który spowodował wzrosty na tym rynku. Jednak nie usuwa to istniejącego problemu. Nadal mamy do czynienia z gigantyczną nadprodukcją ropy, problemami z jej fizycznym transportem i rosnącymi kosztami transportu.

TAGI:

Analizy Live

zobacz także

↑ na górę