Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Nowy tydzień z koronawirusem w inwestycjach [LIVE]

30.03.2020 | analizy.pl
Patrząc na to, co się dzieje podczas sesji azjatyckiej, można powiedzieć, że jest dużo spokojniej w porównaniu do poprzednich poniedziałków – mówi Rafał Bogusławski

 

  • Rozbrzmiewają głosy, że polscy przedsiębiorcy nie są zadowoleni z powstającego pakietu pomocowego dla firm. Z kolei w krajach uznanych za rozwinięte powstają pomysły bezpośredniej pomocy gotówkowej przedsiębiorcom.

Zarówno w Australii, USA jak i w krajach Europy Zachodniej rządy przymierzają się do bezpośredniej pomocy przedsiębiorcom. Mają one powstrzymać falę zwolnień i upadłości w tym trudnym czasie. Według polskich przedsiębiorców skala planowanego programu pomocowego wydaje się niewystarczająca. Rzeczywiście, dla naszej gospodarki utrzymanie zatrudnienia oraz powstrzymanie fali upadłości będzie dużym problemem.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

  • Z globalnego punktu widzenia inwestorzy przyjmują napływające informacje pozytywnie, co widać w lekko spadającej zmienności na rynku akcji.

–Ostatnio mieliśmy do czynienia zarówno ze spadkami jak i wzrostami cen akcji rzędu kilku, kilkudziesięciu procent. To pokazuje, ze w fali wyprzedaży jaka przyszła na rynki, inwestorzy musieli ratować gotówkę, czyli wyprzedawali wszystko co mieli. Następnie, rynek się zatrzymał, a następnego dnia mięliśmy wzrost rzędu kilkunastu procent. Nie było czasu na zbilansowanie portfeli, przez co ekspozycja na ryzykowne aktywa spadła do minimum. Istnieje szansa, że inwestorzy będą chcieli dokonać doważenia w swoich portfelach.
 
  • Pojawiają się sprzeczne opinie wielkich banków inwestycyjnych, co do końca obecnej bessy. JP Morgan uważa, że dołek cen akcji mamy już za sobą. Z kolei Goldman Sachs twierdzi, że otrzemy się o jeszcze głębsze dno.
 
–Na rynkach istnieje bardzo duży obszar niepewności. W sytuacji, w której jesteśmy teraz, będzie pojawiać się bardzo dużo sprzecznych opinii na temat tego, co będzie się działo w tym roku, zwłaszcza na rynkach akcji. Uważam, że JP Morgan może być bliżej prawdy, ze względu na to, że szacuje, iż minima na giełdach wyprzedzają o 3 miesiące minima w aktywności gospodarczej. Przyjmując, że wystąpią one w czerwcu tego roku, rzeczywiście mielibyśmy do czynienia z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Po 28 latach na rykach mogę stwierdzić, że hossa zaczyna się wtedy, gdy nikt już nie wierzy w szybkie i trwałe odbicie.
 
  • Na świecie liczba zachorowań na COVID19 drastycznie wzrasta. Jak można mówić o odbiciu na rynkach wśród tak negatywnych informacji?

–Jestem przekonany, że poradzimy sobie z wirusem. Szczepionka to kwestia przynajmniej półtora roku, jednak lekarstwa, jakie obecnie się stosuje, czy badania prowadzone na rzecz walki z koronawirusem, dają szanse na zablokowanie rozprzestrzeniania się zachorowań. Jeśli pojawiłby się jakikolwiek cień szansy, że w najbliższych tygodniach będzie lekarstwo, które mogłoby opanować epidemię, jestem przekonany, że rynki pójdą w górę momentalnie. Przy tej skali stymulacji fiskalnej, jaką mamy teraz, bardzo szybko wrócilibyśmy do wzrostu na rynkach finansowych.
 
  • Jeżeli chodzi o polskie banki, to chyba nie ma zdziewania, że nie wypłacą one dywidendy.

–Komisja Nadzoru Finansowego zaleciła, aby banki nie wypłacały dywidendy, więc te decyzje są jak najbardziej oczekiwane. Obniżka stóp procentowych przeprowadzona przez Radę Polityki Pieniężnej wpłynie na spadek przychodów banków, mniej więcej o 20% w skali roku. Patrząc szerzej na polski rynek, ważna jest jeszcze kwestia OFE i PPK. Przekształcenie OFE jest odroczone w czasie, przez co wkraczamy w nowy obszar niepewności. Ta kwestia powinna zostać rozwiązana raz na zawsze, by inwestorzy mogli przewidywać, co będzie się działo z naszym rynkiem.
 
  • Mówimy, że ten poniedziałek może być spokojny na rynkach akcji. Nie dotyczy to jednak ropy naftowej, której notowania spadły poniżej 20 dolarów za baryłkę.

–Warto pamiętać, że na giełdach mamy do czynienia z kontraktami terminowymi. Z kolei na rynkach spot, w których handluje się fizycznym towarem, pojawiały się oferty, w których ropa była sprzedawana nawet po 4 dolary za baryłkę. Przy takich transakcjach odniesienie do ceny kontraktu terminowego nie ma znaczenia. Szacunki mówią, że w skali świata zużycie ropy przekraczało 90 mln baryłek dziennie, w tej chwili spadek popytu wynosi 20-25 milionów baryłek dziennie. Praktycznie wszystkie możliwości składowania się wyczerpują, więksi producenci ograniczają wydobycie ropy, przez co uważam, że porozumienie Arabii Saudyjskiej z Rosją będzie nieuniknione.

TAGI:

Rafał Bogusławski

zobacz także

↑ na górę