Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Inwestycje w czasach koronawirusa [LIVE]

24.03.2020 | analizy.pl
Czas na kupno akcji to z pewnością najbliższe miesiące. Takie okazje nie zdarzają się zbyt często – mówi Piotr Żółkiewicz, zarządzający funduszem Zolkiewicz & Partners.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Piotr Żółkiewicz w Analizy.pl na żywo:

  • Spowolnienie w światowej gospodarce. Czy to już czas na odbicie na rynkach? Na jakie branże zwracać uwagę szukając okazji inwestycyjnych?

– Nie postawiłbym na odbicie indeksów, ponieważ inwestorzy nie powinni zajmować się spekulacją, tylko wyborem poszczególnych spółek do portfela. Niektóre z nich z pewnością są już tanie, niektóre pewnie nie przetrwają obecnego kryzysu. Ale czy cała giełda już jest tania? Nie wiem, nawet za bardzo mnie to nie interesuje.

 Ten rok jest odpowiedni do kupna akcji. Takie przeceny pojawiają się w większości wypadków 3-4 razy w życiu. Jeśli ktoś nie chce wykorzystać tej okazji, to taka osoba nigdy nie będzie inwestorem. Warto zastanowić się nad firmami, które są trudne do odtworzenia, ze skomplikowanymi systemami działania, które są niezbędne do prawidłowego działania normalnie funkcjonującej gospodarki.

  • Zależności gospodarcze i skala obecnego kryzysu. Czy firmy przetrwają okres zamknięcia gospodarek? Czy skutki zamknięcia gospodarczego mogą mieć większe konsekwencje niż sam wirus?

– Każdy taki kryzys pokazuje więcej zależności gospodarczych niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Za 3-4 tygodnie możemy doświadczyć upadków firm, których w ogóle o to nie podejrzewamy. (...) Osobiście nie wierzę, że można zamknąć gospodarki na wiele miesięcy. Politycy za kilka tygodni uzmysłowią sobie, że nie można trzymać zamkniętych gospodarek w długim terminie. Skutki gospodarcze wywołane „lockdownem” mogą spowodować więcej śmierci niż sam wirus.

  • Obecna i przewidywana liczba zarażonych koronawirusem. Jak naprawdę działa statystyka śmiertelności? Czy dane o zachorowaniach są w ogóle przydatne?

– Warto zastanowić się jak wygląda normalna statystyka umieralności. Ktoś, kto ma powyżej 80 lat ma jednocześnie kilkanaście procent prawdopodobieństwa śmierci. W dużej mierze osoby z normalnej statystyki umieralności to osoby umierające po zarażeniu koronawirusem.

– Jeśli we Włoszech pobiera się 20 tysięcy wymazów dziennie, a znajduje się 5 tysięcy zakażonych, to oznacza, że bada się tylko osoby z intensywnymi objawami. To mi mówi tylko tyle, że dane o śmiertelności oraz zachorowaniach są nic nie warte.

  • Skuteczność pomocy fiskalnej i monetarnej. Czy pakiety stymulacyjne ogłaszane przez banki centralne są wystarczające i czy będą miały przełożenie na realną gospodarkę?

– Banki centralne drukują pieniądze od bardzo dawna. Nikt jednak nie rozumie, dlaczego inflacja nie pojawia się w gospodarce mimo pompowania coraz większej ilości pieniądza. Banki centralne obecnie próbują utrzymać poziom wykreowanego pieniądza w gospodarce. Próbują również sprawić, by trzymanie gotówki bolało, aby osoby, które ją posiadają, zainwestowały je wspierając realną gospodarkę.

Więcej wątków w materiale wideo.

zobacz także

↑ na górę