Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Ile można było zarobić na funduszach dłużnych?

21.02.2020 | Olga Sierakowska
W dobie niskich stóp procentowych i wysokiej inflacji wielu inwestorów poszukuje alternatywy dla lokat bankowych, którą są fundusze inwestycyjne. Jak historycznie kształtowały się stopy zwrotu z funduszy dłużnych i od czego zależą – wyjaśniamy

Inwestowanie naturalnie wiąże się z ryzykiem, i o ile decydując się na lokatę bankową z góry wiemy, jaki procent otrzymamy, to jednak w obliczu historycznie niskich stóp procentowych i relatywnie wysokiej inflacji realny zysk z depozytu jest trudny do osiągnięcia. Dlaczego? Wysoka inflacja „pożera” nasze zyski – choć nominalnie na przeciętnej lokacie zarobimy, to jednak zmniejsza się siła nabywcza naszego kapitału (zachęcamy do przeczytania artykułu: "Inflacja zjada oszczędności. Realne stopy rekordowo ujemne"). Mając to na uwadze, warto nieco zmienić optykę i zwrócić uwagę również na inne rozwiązania.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Warto chwilę czasu poświęcić funduszom inwestycyjnym. W przeciwieństwie do lokat bankowych, w przypadku tego typu rozwiązań stopa zwrotu nie jest jednak z góry znana – w dużej mierze jest ona pokłosiem koniunktury rynkowej. Tę prawidłowość doskonale odzwierciedla poniższa tabela – w zależności od sytuacji panującej na rynku w poszczególnych latach fundusze doświadczyły „tłustych” i „chudych” okresów. Zestawiliśmy w niej rozwiązania charakterze dłużnym, gdyż są to fundusze o relatywnie niskim ryzyku.


Skupmy się najpierw na długu skarbowym i rozwiązaniach, w przypadku których gros aktywów jest ulokowanych właśnie w obligacje rządowe – mowa o grupie funduszy dłużnych skarbowych czy skarbowych długoterminowych. W sytuacji, gdy na tym rynku koniunktura była sprzyjająca to historycznie większość tego typu rozwiązań przynosiła wyższe stopy zwrotu niż lokata bankowa. Przykładem może być 2014 r. i 2017 r. – w tych latach rentowności 10-letnich obligacji skarbowych spadły odpowiednio z 4,4% do 2,5% oraz z 3,6% do 3,3%. Z kolei w okresach mniej sprzyjających obserwowaliśmy odwrotną sytuację. Dla przykładu fundusze dłużne gorzej radziły sobie w 2015 i 2016 r. – wówczas to rentowności znacząco rosły, co było jednoznaczne ze spadkiem cen obligacji. Ta sytuacja znalazła również odzwierciedlenie w wynikach funduszy uniwersalnych i uniwersalnych długoterminowych, w przypadku których obligacje skarbowe stanowią ok. połowy portfela. Niemniej jednak w „chudych” latach dla długu skarbowego radziły sobie nieco lepiej z uwagi na ekspozycje na obligacje korporacyjne, które wówczas cieszyły się lepszą passą.

Warto podkreślić, że powyższe statystyki odnoszą się tylko do średnich wartości. Na rynku dostępne są zatem również lokaty o atrakcyjniejszym oprocentowaniu czy fundusze, które historycznie dostarczały zdecydowanie wyższych zysków, m.in. dzięki umiejętnościom zarządzających, którzy dobrze wykorzystywali koniunkturę. Dla przykładu w 2019 r. ok. 1/3 funduszy z grupy funduszy dłużnych skarbowych przekroczyła średnie oprocentowanie lokat. Niemniej jednak warto wziąć poprawkę na to, że miniony rok był korzystny dla rynku długu.

Istnieją zatem rozwiązania, które przy podjęciu nieco większego ryzyka dają nam szansę na ochronę wartości naszego kapitału. Warto zatem analizować dostępne rozwiązania i korzystać z możliwości jakie daje nam rynek funduszy.

Zachęcamy do zapoznania się z szeroką paletą produktów (katalog funduszy), porównywania ich i korzystania z narzędzi dostępnych na platformie inwestycyjnej KupFundusz.pl. Jeśli stawiamy pierwsze kroki na rynku funduszy to warto również na początku potrenować. Na platformie jest specjalna strefa treningowa, w ramach której możemy inwestować wirtualne środki i nabywać nowych doświadczeń.

TAGI:

analiza funduszuanaliza wskaźnikówjak inwestowaćkupfundusz.pl

zobacz także

↑ na górę