Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Tanie surowce mogą być inwestycyjną okazją

13.02.2020 | Roman Przasnyski
Perspektywa spowolnienia w globalnej gospodarce, obawy związane z wojną handlową i wreszcie epidemia koronawirusa, to główne czynniki, które doprowadziły do znaczącej przeceny na rynkach surowcowych. Wyjątkowo niskie ceny mogą zachęcać bardziej odważnych inwestorów do zakupów

Żaden z istotnych czynników ryzyka, z jakimi mamy do czynienia od kilkunastu miesięcy, nie zdołał powstrzymać hossy na giełdach krajów najbardziej rozwiniętych. Choć co do przewartościowania akcji na Wall Street zdania są podzielone, z pewnością nie są one tanie, a indeksy znajdują się na poziomach, które jeszcze nie tak dawno trudno było sobie wyobrazić. Podobnie jest we Frankfurcie, a więc na giełdzie kraju borykającego się z najpoważniejszą od lat dekoniunkturą i którego gospodarka jest wyjątkowo wrażliwa zarówno na perturbacje w światowym handlu, jak i na sytuację w Chinach. Również obligacje skarbowe, między innymi ze względu na wzrost ryzyka i perspektywy gospodarki, zdrożały tak mocno, że doprowadziło to do zjawiska ujemnej rentowności sporej części tego typu papierów.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Indeks CRB

Jedyną grupą aktywów, która negatywnie odczuła wspomniane okoliczności, są surowce. CRB Indeks, obrazujący koniunkturę w tym segmencie, od początku roku stracił prawie 10 proc. i po raz czwarty na przestrzeni ostatnich trzech lat broni się przed spadkiem poniżej minimów z połowy 2017 r., końca 2018 r. i sierpnia ubiegłego roku. Co więcej, znajduje się on o ponad 15 proc. poniżej dołka z apogeum bessy po globalnym kryzysie finansowym z lat 2008-2009, nie mówiąc już o szczycie hossy poprzedzającym to załamanie, od którego CRB jest o dwie trzecie niżej. Kończąc te odległe historyczne porównania, surowcowy indeks znajduje się obecnie na tym samym poziomie co w sierpniu 2002 r., czyli niemal osiemnaście lat temu, tuż po recesji związanej z pęknięciem internetowej bańki. Obecnie świat nie jest po żadnym kryzysie, a charakter gospodarczego spowolnienia nie wskazuje na to, by miał on nastąpić w najbliższym czasie. Można przypuszczać, że powodem niskich cen surowców są zmiany strukturalne w globalnej, w tym w szczególności chińskiej gospodarce, pamiętając że dynamiczny i ekstensywny wzrost gospodarczy w Chinach przez około dwie dekady mocno wpływał na sytuację na rynkach surowcowych. Zmiana modelu chińskiego rozwoju, wraz z wojną handlową oraz epidemią koronawirusa z pewnością mocno negatywnie wpływają na popyt na surowce ze strony największego do niedawna ich „konsumenta” i importera.

Z punktu widzenia inwestora, zasadnicze pytanie dotyczy tego, czy obecna przecena wielu surowców nie jest przesadzona i czy taki stan rzeczy zasługuje na potraktowanie go jako okazję do zakupów. Na te kwestię należy spojrzeć zarówno z bardziej ogólnego punktu widzenia, czyli z perspektywy indeksu lub surowcowych subindeksów, jak i konkretnych towarów. Drugi kontekst dotyczy wyboru instrumentów, które inwestor może mieć do dyspozycji – mowa tu raczej o inwestorze tzw. przeciętnym, a nie o profesjonalnych traderach.

Z perspektywy ogólnej należy zauważyć, że od prawie trzech lat CRB Indeks porusza się w przedziale od nieco poniżej 170 do niewiele ponad 200 punktów, a więc z niemal 20 proc. amplitudą. Przebycie drogi od minimum do maksimum tego przedziału zajmuje indeksowi około dziesięć miesięcy. Jest więc miejsce na średnioterminową inwestycję, dającą szansę przyzwoitego zarobku. Trzeba jednak wciąć pod uwagę że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zakres zmienności uległ zawężeniu i CRB częściej testuje dołki, nie dochodząc w trakcie odbicia dalej niż do połowy wspomnianego przedziału. Nie oznacza to jednak, że ruszy do jego górnego ograniczenia i nie osiągnie go w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy.

W ostatnim czasie najbardziej niekorzystnie na zachowanie CRB Index wpływała sytuacja na rynku ropy naftowej (generalnie surowce energetycznie mają znaczący udział w strukturze indeksu). Od początku roku notowania amerykańskiej ropy WTI zniżkują o prawie 16 proc., a CRB traci niecałe 9 proc. Zdecydowanie mniej „szkodzą” indeksowi metale przemysłowe. Wyliczany przez Goldman Sachs Capital Investments indeks Industry Metal zniżkuje od początku roku o 6 proc. Jednak w horyzoncie dwunastu miesięcy układ sił jest odmienny, bardziej korzystny dla CRB i ropy, a negatywny dla metali. Rynek ropy jest bardziej podatny na wiele czynników, także o charakterze geopolitycznych, a więc charakteryzuje się większą zmiennością. Metale z kolei mocniej reagują na czynniki fundamentalne. Dla rynku metali fatalny był 2018 r., w którym ich indeks zniżkował o prawie 20 proc., zaś cały ubiegły rok przyniósł wyhamowanie tej tendencji. Po dość dobrym ubiegłym roku, w którym CRB Agriculture Indeks zyskał niemal 15 proc., początek obecnego przynosi 4 proc. spadkową korektę. Dobrą passę kontynuuje na razie indeks cen metali szlachetnych.

Prognozowanie zmian tendencji na rynkach surowcowych to zadanie niełatwe nawet dla ekspertów. Przeciętnemu inwestorowi indywidualnemu pozostaje więc w praktyce określenie ogólnego kierunku i stopnia ekspozycji portfela na rynek surowcowy oraz wybór odpowiedniego funduszu. Szeroki zakres produktów pochodnych, w szczególności typu CFD (contract for difference) to oferta zdecydowanie dla graczy bardziej profesjonalnych i godzących się na podwyższone ryzyko.

Roman Przasnyski

TAGI:

fundusze surowcowerynek surowcowy

zobacz także

↑ na górę