Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Koronawirus – wątek którym żyją rynki finansowe

10.02.2020 | Skarbiec TFI
Rok 2020 miał się na rynkach finansowych rozpocząć spokojnie, ale tego co działo się w styczniu absolutnie nie można określić  mianem spokojnego miesiąca

Dobre nastroje z końca 2019 roku pękły w styczniu niczym mydlana bańka (nie mylić z mydlaną operą bo ta jest z kolei niezniszczalna). Pierwszym powodem była eskalacja napięć wokół Iranu związana z eliminacją przez siły specjalne USA najważniejszego z irańskich generałów – Qassema Soleimaniego. Drugim był wybuch epidemii koronawirusa w Chinach i obawa przed jego rozprzestrzenieniem się skutkującym pandemią. Mało przełomowe dane makro płynące z głównych gospodarek świata oraz deeskalacja w relacjach amerykańsko-chińskich, zeszły wobec wskazanych wydarzeń na dalszy plan.

Staniały akcje, głównie na rynkach wschodzących, spadły rentowności, mocno zniżkowały surowce przemysłowe, w tym po krótkotrwałych wzrostach wywołanych sytuacją w Iranie, silną przecenę notowała ropa. Spadek rentowności pozwolił zarabiać większości obligacji, za wyjątkiem najbardziej ryzykownych, w tym śmieciowych obligacji przedsiębiorstw, których nie dotknęła jednak poważna przecena. Miesiąc skończyliśmy blisko minimów rentowności na amerykańskich 10-latkach, kiedy prezydent Trump zapowiadał nałożenie ceł na 300 mld USD importu z Chin.

Koronawirus (2019-nCoV) jest nowym wątkiem, którym żyją rynki finansowe. Ma cechy perfekcyjnej przyczyny globalnego kryzysu, czyli przysłowiowego czarnego łabędzia. Pojawia się niespodziewanie w momencie, kiedy nastroje rynkowe są silnie optymistyczne. Na 5 lutego odnotowano 24 324 potwierdzonych przypadków zachorowań, z czego 490 okazało się śmiertelnych. Wskazuje to na śmiertelność na poziomie ok. 2%, która jest stała w czasie od kiedy rejestrowane są powyższe dane. Szum medialny wokół tego wydarzenia, w brukowcach już nazywanego „pandemią” lub przynajmniej „epidemią”, zdecydowanie utrudnia chłodne podejście do sprawy i analizę szacunkowego wpływu sytuacji na gospodarkę. Uważamy, że obawy są przedwczesne, a być może za pół roku nikt już nie będzie o tym wydarzeniu pamiętał z kilku przyczyn. Po pierwsze, w przeciwieństwie do SARS i MERS, Chiny zareagowały bardzo szybko i stanowczo na zagrożenie, odcinając od świata zewnętrznego łącznie 20-milionowe Wuhan z dwoma pobliskimi miejscowościami. Po drugie, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła stan zagrożenia publicznego o znaczeniu międzynarodowym, co ułatwia krajom współpracę w kontroli nad rozprzestrzenianiem się wirusa. Po trzecie, dotychczasowa skala przypadków śmiertelnych jest stosunkowo mała. Dla porównania, w samych Stanach Zjednoczonych na grypę umiera rocznie 80 tys. osób, choć mamy świadomość, że śmiertelność w grypie to ok 0,15% a nie 2%. Po wtóre, wirusy świetnie rozprzestrzeniają się w warunkach pogodowych jakie panują jesienią i zimą, zaś latem rozmnażają się zdecydowanie słabiej, więc ostatecznie giną (wraz z wyleczeniem lub śmiercią nosiciela). Dlatego ostatnie przypadki SARS i MERS miały swój szczyt w okolicach czerwca, po czym liczba zachorowań zaczęła maleć, aż problem zniknął. W końcu, liczba osób zwolnionych ze szpitala wyniosła 892 i rośnie szybciej niż ilość zgonów.

Szczególnie ostatni punkt jest ciekawy, ponieważ zewsząd słychać opinie, że na koronawirusa nie ma ani szczepionek, ani lekarstw. To prawda, jednak faktem jest również, że na większość chorób o podłożu wirusowym nie ma lekarstw, ponieważ zbyt szybko mutują, zaś leczy się jedynie objawy. Dziś wiemy o podejrzeniu możliwości leczenia wirusa lekami na HIV lub Ebolę. Stad zakładamy, że jeszcze kila tygodni i temat będzie schodzić na dalszy plan.

Mamy jednak świadomość, że poza samymi Chinami, które nota bene już ogłosiły monetarny stymulus dla poprawy płynności, część spółek z ekspozycją na rynek chiński może notować słabsze wyniki w 1Q i 2Q 2020. Szczególnie narażone są tutaj spółki konsumenckie i hardware’owe (produkujące sprzęt komputerowy). Wbrew pozorom problem może, ale nie musi, dotyczyć też niektórych spółek ochrony zdrowia, jako iż wszyscy Chińczycy zostali przestrzeżeni przed wykonywaniem procedur medycznych, które nie są niezbędne do przeżycia. Zatem bardzo ważnym pytaniem, na które nie znamy jeszcze odpowiedzi, jest ile z planowanych przez konsumentów i przedsiębiorstwa zakupów i inwestycji zostanie przełożonych na drugą połowę 2020 roku, a ile zostanie po prostu przepadnie. Jednak tak jak każdy kryzys ma swoje ofiary, tak z drugiej strony rynkowe zamieszanie może być okazją dla innych. Możemy znaleźć spółki produkujące ochronną odzież medyczną, które notowały dynamiczne zwyżki. Pytaniem które można postawić jest, czy przy ponownym risk-offie rynki rozwijające nie doświadczą dynamicznych zwyżek, a przy jednak pewnej awersji pieniądze nie będą jednak w początkowej fazie z obawą podchodzić do Chin, kierując się na inne rynki … na przykład Polski.

Michał Ficenes, zarządzający w Skarbiec TFI

TAGI:

komentarze zarządzającychrynek akcji

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.


Pozostałe komentarze

30
mar
Empty-hex
Zolkiewicz & Partners: przeceny okazją do selektywnych zakupów
27
mar
Empty-hex
Kuczyński: Dołek już został ustanowiony
26
mar
Empty-hex
Obawy dotyczące spadającego popytu na ropę
24
mar
Empty-hex
Koronawirus wywoła poważną globalną recesję
Skarbiec TFI: kryzys szansą dla uważnych inwestorów
23
mar
Empty-hex
Koronawirus a GPW: wynalezienie leku lub szczepionki będzie punktem zwrotnym
20
mar
Empty-hex
Jak nie oszaleć podczas pandemii strachu?
19
mar
Empty-hex
Kolejne gwałtowne spadki cen ropy naftowej
Empty-hex

zobacz także

↑ na górę