Ile można było zarobić na złocie i jakie są prognozy dla kruszcu?

14.01.2020 | Olga Sierakowska
Złoto było jedną z klas aktywów, które w 2019 r. dostarczyła atrakcyjnych zysków. Jak wpłynęło to na wyniki funduszy z ekspozycją na nie i jak kształtuje się sytuacja na tym rynku

Niewątpliwie miniony rok należał do złota – to za sprawą obaw o stan globalnej gospodarki, podsycanych m.in. eskalacją wojny handlowej między USA, a Chinami czy napięć na brytyjskiej scenie politycznej związanych z Brexitem. W  efekcie wielu inwestorów poszukiwało bezpiecznej przystani, do której zaliczane jest m.in. ten metal szlachetny. Zwiększony popyt na złoto pozytywnie wpłynął na wzrost jego notowań, co naturalnie znalazło odzwierciedlenie w wynikach funduszy z ekspozycją na nie.
W 2019 r. fundusze rynku surowców - metali  szlachetnych zyskały średnio +25,4%. Choć oferta funduszy z ekspozycją na złoto jest relatywnie skromna, to jednak produkty te znacząco różnią się od siebie, o czym wspominaliśmy w artykule: Dlaczego i jak inwestować w złoto.


W tabeli uwagę zwraca fakt, iż na tle konkurentów bardzo korzystnie wypadł fundusz PKO Akcji Rynku Złota, który dwukrotnie przekroczył średnią dla szerokiego rynku (55,2,6% vs 25,4%). Skąd aż taka różnica w porównaniu z innymi produktami, które inwestują na tym samym rynku? Otóż w odróżnieniu od większości konkurentów inwestuje on głównie w akcje spółek operujących na rynku złota. nie zaś w złoto fizyczne (np. poprzez kontrakty terminowe czy fundusze zagraniczne). W związku z tym, pośrednio zarabia on na ruchach cen złota, a przede wszystkim dyskontuje wyniki przedsiębiorstw działających na tym rynku (wzrost/spadek ich cen). Niemniej jednak pozostałe produkty również dostarczyły solidnych, dwucyfrowych zysków.


Czy złoto będzie nadal błyszczało?


Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie warto wyjść od tego, jak historycznie kształtowały się notowania tego kruszcu. Otóż ceny złota lokalny szczyt wyznaczyły w 2011 roku – za jedną uncję szlachetnego metalu płaciliśmy wówczas ponad 1900 dolarów. Następnie do końca 2015 roku jego notowania znajdowały się w trendzie spadkowym, a  cena kruszcu uplasowała się poniżej 1100 dolarów za uncję. Od tego czasu notowania złota rosną, choć wzrosty te nie były bardzo dynamiczne.


Dopiero pod koniec 2018 roku rozpoczął się silniejszy trend wzrostowy (wywołany m.in. obawami inwestorów o prezydenturę Donalda Trumpa), który sprawił, że w 2019 roku ceny złota przekroczyły poziom 1500 dolarów, czyli tzw. psychologiczną barierę. W efekcie w minionym roku na złocie można było zarobić +18,9% (stopa zwrotu wyrażona w USD).

Choć odpowiedź na pytanie, jak będą kształtowały się ceny złota przyniosą kolejne miesiące, to jednak do czynników, które mogą je wspierać należą:

  1. Relacje handlowe między USA a Chinami;
Choć pod koniec roku obserwowaliśmy ich ocieplenie,  a wstępna faza porozumienia handlowego może już w styczniu zostać przelana na papier, to jednak niekoniecznie musi to oznaczać rychłe zakończenie konfliktu handlowego. Wciąż wiele kwestii nie zostało doprecyzowanych, a sugerując się przebiegiem tych negocjacji przyszłość może przynieść różne scenariusze i wiele niespodzianek.

  1. Możliwa eskalacja konfliktu na linii USA – Iran oraz emocje związane z polityką na Bliskim Wschodzie;
Obawy inwestorów budzą ostatnio napięte relacje między USA a Iranem. Choć już wcześniej trudno było je uznać za poprawne, to oliwy do ognia dolał atak amerykańskich dronów na irańską bazę i zabicie generała Sulejmaniego, dowódcy elitarnej irańskiej jednostki wojskowej Al-Kuds. W odwecie Iran przeprowadził ostrzał rakietowy amerykańskich baz. Choć wstępne deklaracje przedstawiciele świadczyły o chęci wygaszenia konfliktu, to jednak kolejne doniesienia prasowe wciąż budzą obawy.

  1. Gołębie nastawienie banków centralnych
Wygląda na to, że główne banki centralne w najbliższym czasie nie wycofają się z luźnej polityki monetarnej. Świadczy o tym m.in. łagodne stanowisko Fed-u i dalsze „drukowanie pieniądza”. Gołębie stanowisko utrzymuje również Europejski Bank Centralny czy Ludowy Bank Chin.

  1. Presja na rządy w celu fiskalnej stymulacji gospodarczej 
Spowolnienie gospodarcze może zwiększyć presję na rządy, aby zwiększały wydatki celem wsparcia „zwalniających” gospodarek. Wydaje się to prawdopodobne chociażby w przypadku ociężałej gospodarki strefy euro. O ile np. niemiecki budżet notuje nadwyżki, to jednak sytuacja gospodarcza zachodniego sąsiada nosi znamiona recesji. Zwiększanie wydatków budżetowych mogłoby natomiast spowodować wzrost inflacji, a przy historycznie niskich stopach procentowych złoto mogłoby stać się atrakcyjną lokatą kapitału.

Olga Sierakowska

TAGI:

fundusze złotajak inwestowaćkupfundusz.plprognozy 2020złoto

zobacz także

↑ na górę