Rok 2019 zaskakiwał inwstorów do samego końca

13.01.2020 | Noble Funds TFI
Mijający rok przyniósł recesję w przemyśle, ale jednocześnie pokazał zaskakującą odporność pozostałych silników globalnej gospodarki, co w połączeniu z globalnym luzowaniem polityki pieniężnej pozwoliło uniknąć głębszego spowolnienia na świecie.

Komentarz makroekonomiczny

2019 rok rozpoczął się z kiepskimi nastrojami wśród inwestorów. Dane makroekonomiczne wskazywały na spowolnienie gospodarcze, podawano w wątpliwość kondycję światowej gospodarki, zaczęto wyceniać koniec cyklu podwyżek stóp procentowych w USA. Przez dużą część zeszłego roku sytuacja ta nie ulegała zmianie, ponieważ kolejne odczyty danych makroekonomicznych były coraz słabsze. Szczególną uwagę zwracał globalny wskaźnik PMI przemysłu, który z miesiąca na miesiąc był coraz niżej, notując przy okazji najdłuższą od 20 lat serię spadkową. W efekcie sektor przemysłu zaczął wchodzić w recesję. W reakcji na te wydarzenia główne banki centralne zdecydowały się ponownie podjąć kroki mające na celu wsparcie globalnej koniunktury. W Stanach Zjednoczonych w czerwcu po raz pierwszy od 11 lat obniżone zostały stopy procentowe, a w kolejnych miesiącach Fed powtórzył ten ruch jeszcze dwukrotnie. Również Europejski Bank Centralny zdecydował się na szerokie luzowanie monetarne, wznawiając program skupu aktywów oraz obniżając stopy procentowe do jeszcze bardziej ujemnych poziomów.
 
W międzyczasie całkiem nieźle zachowywały się wskaźniki dla sektora usług, które były bardziej odporne na zawirowania w światowym handlu, potwierdzając niejako obserwowaną od wielu kwartałów względną siłę konsumentów. I to właśnie siła amerykańskiego oraz europejskiego konsumenta utrzymała globalną gospodarkę „na powierzchni”. Dynamika wzrostu PKB w USA pozostała na przyzwoitych poziomach, zaś strefa euro jako całość, mimo zagrożeń technicznej recesji w Niemczech czy Włoszech, utrzymała trajektorię wzrostową.
 
Mijający rok przyniósł więc recesję w przemyśle, ale jednocześnie pokazał zaskakującą odporność pozostałych silników globalnej gospodarki, co w połączeniu z globalnym luzowaniem polityki pieniężnej pozwoliło uniknąć głębszego spowolnienia na świecie. Dodatkowo, uspokojenie nastrojów na froncie wojny handlowej oraz (prawdopodobnie) bliskie zakończenie cyklu redukcji zapasów, powinno wspierać stabilizację procesów gospodarczych wraz z wejściem w 2020 rok.

Polska gospodarka

Polska gospodarka w 2019 roku bardzo długo utrzymywała relatywną siłę względem reszty świata. Mocny rynek wewnętrzny czy też ogłoszenie dużej stymulacji fiskalnej przez rząd na początku roku spowodowały, że analitycy wręcz dokonywali rewizji w górę prognoz wzrostu PKB do poziomów nawet blisko 5,0%. W drugiej połowie roku nasza gospodarka odczuła jednak globalne zawirowania, spowalniając nieco tempo wzrostu. Obiektywnie jednak patrząc, oczekiwany na 2020 r. wzrost PKB zbliżony do 3,0%-3,5% uznać należy za ciągle wysoki i pozwalający doganiać kraje Europy Zachodniej. Siła polskiej gospodarki miała jednak swoje efekty uboczne, jakim stała się rosnąca inflacja. Inflacja ta jednak, mimo że obecnie bardzo wysoka i możliwe, że nawet przekraczająca 4,5% r/r na początku obecnego roku, nie powinna naszym zdaniem przyczynić się do podwyżek stóp procentowych w Polsce.

Rynek papierów dłużnych

Na sytuację na rynku długu skarbowego w 2019 roku trzeba patrzeć jeszcze z perspektywy 2018 r. Wtedy to powszechnie oczekiwano, iż amerykański bank centralny kontynuować będzie podwyżki stóp procentowych oraz program zacieśniania ilościowego w kolejnym, 2019 roku. Jak się okazało ledwie 6 miesięcy później, Fed nie dość, że stopy obniżył kilkakrotnie to również kompletnie odwrócił proces zacieśniania ilościowego, rozpoczynając na dużą skalę proces skupu aktywów w celu zwiększenia poziomu rezerw w sektorze bankowym. Rynki obligacji nie pozostały niewzruszone na te ruchy, a rentowności obligacji zaczęły spadać praktycznie na całym świecie. Dodatkowo, w niecały rok po zakończeniu programu skupu aktywów w Europie program ten został wznowiony, co jeszcze mocniej rozkręciło obligacyjną hossę. Dołek rentowności globalnie wyznaczył okres wakacji i punkt kulminacyjny eskalacji wojny handlowej. Od tego momentu nastąpiła pewna normalizacja, jednak na przestrzeni całego roku rentowności zniżkowały istotnie. Polskie obligacje długoterminowe, wspierane dodatkowo dobrym wykonaniem budżetu państwa, spadły na rentownościach o 70 pkt. bazowych, amerykańskie o 76 pkt. Bazowych, zaś niemieckie o 43 pkt. bazowe.
 
Rozpoczynający się rok w naszej ocenie powinien być nieco spokojniejszy dla obligacji. Powrót do poziomów obserwowanych jeszcze w 2018 r. wydaje się być mało prawdopodobny ze względu na zmianę optyki głównych banków centralnych oraz brak chęci do powrotu do podwyżek stóp procentowych. Z drugiej strony, przy względnej stabilizacji globalnej gospodarki, trudno oczekiwać również silniejszych ruchów w dół na stopach.

 
noble obligacje

Rynek akcji


Indeks S&P500 grudniowymi wzrostami (+2,9%) zakończył bardzo udany rok (+29%) na nowych historycznych rekordach. Praktycznie bez zmiany zamknął miesiąc niemiecki DAX (+0,1%), ale z perspektywy całego roku wzrost (+26%) był równie solidny jak w USA.
 
Rynki rozwijające się miały imponującą końcówkę roku. Wartość MSCI EM w grudniu wzrosła bowiem o blisko 8%, co stanowi jednak aż połowę całorocznego wyniku (+16%). Na tym tle, niestety, nadal słabo wypada polski parkiet. Duże spółki skończyły miesiąc na minusie (WIG20 -0,4%), z kolei mocniejszy był segment MiŚS, gdzie mWIG40 zyskał 3,2%, a sWIG80 2,4%. Z perspektywy całego roku najsilniejszym indeksem był sWIG80, zyskując 14%. Praktycznie bez zmiany zakończył rok mWIG40, a WIG20 był w stanie jedynie ograniczać skalę spadku, która ostatecznie wyniosła 5,5%.
 
W efekcie słabości przede wszystkim spółek energetycznych (WIG-Energia -19%), paliwowych (WIG-Paliwa -19%) oraz sektora bankowego (WIG-Banki -9%), polska giełda w 2019 roku była jedną z najsłabszych zarówno w koszyku rynków rozwijających się, jak również globalnie. Na plus wyróżnili się natomiast producenci gier komputerowych (WIG-Games +87%), spółki informatyczne (WIG-Informatyka +39%) i telekomunikacyjne (WIG-Telekomunikacja +39%) oraz deweloperzy mieszkaniowi (WIG-Nieruchomości +29%).

Przez cały 2019 rok temat wojny handlowej generował na rynkach finansowych największą niepewność, dlatego najważniejszym wydarzeniem grudnia było ogłoszenie „pierwszej fazy” porozumienia. USA i Chiny zadeklarowały częściowe ograniczenie wcześniej wprowadzonych ceł, brak nakładania nowych oraz chęci do dalszych rozmów. Z uwagi jednak na bardzo ogólny charakter ogłoszonych postanowień (treść nie jest jeszcze publicznie znana) są one traktowane przede wszystkim jako próba zamrożenia konfliktu na nadchodzący rok, pod koniec którego odbywają się wybory prezydenckie w USA.
 
Warto zwrócić również uwagę, że w grudniu na giełdzie w Arabii Saudyjskiej odbył się największy w historii debiut notowań (IPO) w postaci państwowego, naftowego giganta Saudi Aramco. Był to najważniejszy światowy debiut od 2014 roku, kiedy to w Nowym Jorku startowały notowania chińskiej spółki Alibaba (w 2019 roku spółka zadebiutowała również na giełdzie w Hongkongu). Największym debiutantem 2019 roku na rynku amerykańskim był natomiast Uber, czyli właściciel popularnej aplikacji, którego akcje notowane są od maja. Kończy on jednak rok w słabej kondycji, ponieważ od startu cena traci ok 30%.
 

Naszym zdaniem

Grudniowe porozumienie nie kończy wojny handlowej, gdyż jest to tylko wstęp do dalszych rozmów i ewentu-alnego rozejmu, którego na razie nie widzimy na horyzoncie. Szczegóły tego porozumienia powinniśmy poznać w styczniu. Przy czym wiemy jak nieprzewidywalny jest prezydent Stanów Zjednoczonych i jak „kreatywni” są Chińczycy w (nie-)realizacji obietnic, dlatego sam fakt podpisania tej ugody nie wyklucza ponownej eskalacji konfliktu. Niemniej jednak fakt, że jakkolwiek tym stronom udało się dogadać, odbieramy pozytywnie.
 
Przedsiębiorcy doskonale wiedzą o tym, jak nieobliczalni są przywódcy dwóch największych gospodarek, co może dalej ograniczać ich chęć do inwestycji, mimo obecnego zawieszenia broni. Jesteśmy jednak zdania, że globalnym przemysłem rządzą też (i przede wszystkim) inne siły niż wojna handlowa. Jest to tradycyjny cykl zapasów. Z uwagi na fakt, że recesja w globalnym przemyśle trwa już kilka kwartałów i nadbudowane zapasy powoli ulegają rozładowaniu, widzimy od pewnego czasu sygnały stabilizacji w tym sektorze. Przy czym uwa-żamy, że rynki akcji sporo dobrego rozegrały w ostatnich miesiącach i wyraźnie wyprzedziły ewentualną poprawę danych makro. Dlatego po bardzo mocnych wzrostach indeksów, jesteśmy teraz nieco ostrożniejsi co do najbliższych tygodni. Rzeczywistość musi w końcu sprostać rozbudzonym oczekiwaniom, musimy zobaczyć poprawę wyników spółek (wkrótce rusza sezon wyników kwartalnych), a na razie niewiele wskaźników sugeruje, że to może się szybko wydarzyć.
 
Na cały rok jesteśmy jednak dość pozytywni, jeśli chodzi o globalne rynki. Ciągle wprawdzie widzimy podwyższone ryzyko wystąpienia recesji pod koniec roku, ale jednak większe szanse przykładamy do kontynuacji globalnej ekspansji. Sytuacja na rynkach, jak i wokół nich, będzie z pewnością ponownie bardzo dynamiczna, więc nie chcemy rysować i kurczowo trzymać się jednego scenariusza. Już początek roku przynosi eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wśród innych głównych tematów rynkowych na ten rok widzimy dalsze dyskusje handlowe na linii USA-Chiny, a być może uaktywni się też spór USA-UE. To ostatnie pewnie będzie zależeć od wyników amerykańskich wyborów prezydenckich, które także będą przykuwać dużo uwagi. Obecnie na dalszy plan zszedł temat polityki głównych banków centralnych, których ekspansywne działania naszym zdaniem odpowiadają za dużą część wzrostów indeksów w 2019 r. Banki centralne mogą jednak wrócić na wokandę na przestrzeni roku w zależności od napływających danych makro. I w końcu, tak jak wspomnieliśmy powyżej, rynki ewidentnie oczekują poprawy w gospodarce, dlatego rozwój sytuacji makroekonomicznej będzie kluczowy dla wyników indeksów. Przestrzeń do wzrostów opartych tylko na aprecjacji mnożników wycen w dużej mierze wyczerpała się w 2019 roku i teraz potrzebne są już wzrosty zysków spółek.
 
Ciągle ostrożniej podchodzimy do polskiej giełdy. Obecnie jesteśmy w ostatniej fazie zmian systemu emerytalnego: kończą swe działanie OFE, a rozpoczynają PPK. Może to decydować o zachowaniu GPW. Temat kredytów frankowych też z nami pozostanie. Chcielibyśmy jednak zwrócić uwagę, że na rynkach wschodzących nieraz obserwowaliśmy sytuacje, kiedy najsłabsze indeksy roku poprzedniego okazywały się najlepsze w roku kolejnym. I odwrotnie. A przypominamy, że GPW należała w 2019 r. do grupy najsłabszych giełd.

TAGI:

fundusze akcjifundusze dłużnekomentarze zarządzającychrynek akcjirynek długu


Pozostałe komentarze

21
sty
Empty-hex
Dobre nastroje utrzymują się
Banki – pierwszy przypadek przymusowej restrukturyzacji i jego implikacje
14
sty
Empty-hex
Dlaczego transformacja cyfrowa powinna utrzymać dotychczasową dynamikę w 2020 r.?
PIMCO: prognozy dla rynku długu na 2020 rok
W USA i Europie widać poprawę koniunktury
13
sty
Empty-hex
Rok 2019 zaskakiwał inwstorów do samego końca
Ile można uzbierać w PPK?
Hossa na globalnym rynku obligacji
Empty-hex

zobacz także

↑ na górę