​Rozjazd WIG20 i sWIG80

12.12.2019 | Roman Przasnyski
Źródło: Monkey Business Images / Shutterstock.com
Indeks warszawskich blue chips zniżkuje od początku roku 10%, podczas gdy indeks najmniejszych firm idzie w górę o ponad 11%. To zjawisko zastanawiające, ale w ostatnich latach nie odosobnione

Sięgający od początku roku -10% spadek plasuje WIG20 w gronie najsłabiej zachowujących się indeksów na świecie. Mocniej na wartości traci jedynie wskaźnik giełdy ukraińskiej. W ujęciu dolarowym sytuacja prezentuje się jeszcze gorzej, gdyż nasz indeks spada o ponad 12%. Ta druga informacja jest o tyle istotna, że większość obrotów w segmencie największych spółek generowana jest przez inwestorów zagranicznych, a więc ich punkt widzenia naszego rynku może być szczególnie ważny. Spośród kilku możliwych powodów słabości WIG20, to właśnie aktywność zagranicznych graczy może mieć kluczowe znaczenie.
sWIG80

Z pewnością sporym obciążeniem jest branżowy skład indeksu największych spółek, w którym dominują przedstawiciele „starej” ekonomii, w tym także paliwowego, surowcowego, energetyki oraz borykającego się z licznymi problemami sektora finansowego. Przede wszystkim jednak na kondycję i postrzeganie indeksu wpływa znaczący udział Skarbu Państwa w akcjonariacie wielu największych spółek. By to stwierdzić, wystarczy zwrócić uwagę, że wśród walorów zyskujących w tym roku na wartości zdecydowanie dominują firmy wolne od rządowych wpływów, a jedynym wyjątkiem w tym gronie są akcje KGHM. Zaskakujące zmiany kadrowe, pomysły na fuzje oraz udział w „specjalnych” projektach i przedsięwzięciach, silnie negatywnie wpływały na notowania wielu spółek i wygląda na to, że ten serial jeszcze się nie skończył.

Siła

Na zasadzie kontrastu można stwierdzić, że od niemal wszystkich wymienionych wcześniej „przypadłości” wolny jest sektor najmniejszych firm, którego indeks od początku roku zwyżkuje o ponad 11 proc. Trudno jednak jedynie tym tłumaczyć przewagę sWIG80 nad WIG20, choć jednocześnie niełatwo jest jednoznacznie zidentyfikować powody siły wskaźnika małych spółek. Na jego korzyść działa zapewne zróżnicowana pod względem branżowym struktura portfela, w której słabo zachowujące się spółki przemysłowe nie mają aż tak dominującej pozycji, jak w przypadku WIG20, a przynajmniej ich negatywny wpływ niwelowany jest skutecznie między innymi przez grupę spółek technologicznych, czy dobrze radzących sobie przedstawicieli branży deweloperskiej i budowlanej oraz reprezentantów sektora usług. Z drugiej jednak strony, w obecnej fazie cyklu koniunktury małe spółki poddane są zwiększonej presji rosnących kosztów, przy często dość ograniczonych możliwościach kompensowania jej poprzez wzrost cen.
W kwestii ewentualnych fundamentalnych przyczyn względnej siły małych spółek, trudno doszukać się jasnych argumentów na podstawie danych historycznych. W ostatnich latach podobnie duże dysproporcje między sWIG80 a WIG20 na korzyść tego pierwszego, można było obserwować dwukrotnie, w różnych fazach koniunktury. W 2013 r., a więc w okresie wychodzenia ze spowolnienia gospodarczego, sWIG80 zwyżkował aż o 37 proc., podczas gdy WIG20 tracił 7 proc., zaś w 2015 r., gdy tempo wzrostu gospodarczego wyraźnie już przyspieszało, wskaźnik małych firm rósł o 9 proc., przy spadku indeksu blue chips o 20 proc. We wcześniejszych latach oba indeksy poruszały się w tym samym kierunku, choć z różną dynamiką, zwykle wyższą w przypadku sWIG80.

Wydaje się, że powodów obecnych rozbieżności w zachowaniu się obu indeksów należałoby dopatrywać się w sferze przepływów kapitału. Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na uderzającą prawidłowość związaną ze strukturą akcjonariatu małych spółek. W przypadku zdecydowanej większości z nich występuje wiodący, „strategiczny” akcjonariusz, zaś spora pozostałe część papierów znajduje się w posiadaniu otwartych funduszy emerytalnych oraz funduszy inwestycyjnych. W efekcie liczba akcji znajdujących się w wolnym obrocie jest bardzo niska, sięgając od kilku do najwyżej kilkunastu procent. Co ciekawe, najczęściej nie skutkuje to wcale podwyższoną zmiennością notowań akcji. Przy okazji zakwestionować należy rozpowszechnioną wciąż jeszcze tezę o dominującym wpływie inwestorów indywidualnych na sytuację w sektorze małych firm. Wydaje się wręcz, że niska płynność odstręcza tę grupę od handlu ich akcjami.

TAGI:

małe i średnie spółkirynek akcjisWIG80WIG20

zobacz także

↑ na górę