Fundusze coraz tańsze

28.11.2019 | Anna Zalewska
Źródło: wutzkohphoto / Shutterstock.com
Niższe opłaty w funduszach stają się faktem. Największa w tym zasługa przepisów, które weszły życie w styczniu tego roku. Dzięki nim tylko w tym roku klienci zyskają ok. 70 mln zł

Od 1 stycznia br. obowiązuje rozporządzenie Ministra Finansów dotyczące maksymalnych stawek opłaty stałej za zarządzanie aktywami funduszy otwartych (FIO i SFIO). Docelowo koszty te mają spaść do 2,0%. Obniżki opłat wchodzą stopniowo:
  • od stycznia tego roku koszt zarządzania nie może przewyższać 3,5%,
  • od stycznia 2020 roku – maksymalnie 3,0%,
  • od stycznia 2021 roku – maksymalnie 2,5%,
  • a od stycznia 2022 roku – maksymalnie 2,0%.

W tym roku do limitu 3,5% opłaty stałej musiał dostosować się co piąty fundusz otwarty. Zmiany dotknęły przede wszystkim droższych funduszy z segmentu akcyjnego i mieszanego, a co za tym idzie to właśnie w tych segmentach najmocniej obniżył się średni poziom opłat. W przypadku np. funduszy akcji polskich uniwersalnych w ciągu roku spadł z 3,4% do 3,1%, a funduszy zrównoważonych z 3,5% do 3,2%. 

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

 
Średnie opłaty za zarządzanie

Z naszych szacunków wynika, że z tytułu obniżenia opłat do maksymalnie 3,5% tegoroczne przychody TFI spadną o ok. 70 mln zł (czyli tyle zyskają klienci). Przy obniżeniu opłat do maksymalnie 2,0% negatywny wpływ na roczne przychody wyniósłby łącznie ok. 350 mln zł. 


Od stycznia przyszłego roku maksymalny poziom opłaty stałej za zarządzanie będzie wynosił 3,0%. Obecnie wyższą opłatę pobiera niemal 140 funduszy otwartych (przede wszystkim akcyjne i mieszane) zarządzające aktywami wartymi 21 mld zł. W sumie do stycznia 2022 roku obniżka opłat dotknie niemal co drugiego funduszu. Choć to dobra wiadomość dla klientów, to większość z nich jej nie odczuje. Gros aktywów zgromadzone jest bowiem w funduszach dłużnych, których obowiązkowa obniżka opłat nie obowiązuje. Na tym tle wyróżniają się Caspar TFI, Esaliens TFI, Opera TFI i Rockbridge TFI, w których więcej niż połowa aktywów pracuje w droższych funduszach (powyżej 2,0%).
 
Poza dostosowywaniem się do nowych przepisów, niektóre towarzystwa poszły krok dalej i już teraz dokonało większych cięć opłat. PKO TFI rok temu obniżyło opłaty stałe w kilku funduszach realizujących indeksową politykę inwestycyjną – z 4,0% do maksymalnie 0,7% w skali roku. Towarzystwo obniżyło także opłaty stałe w kilku innych funduszach, w tym należących do parasola PKO Portfele Inwestycyjne SFIO (Diamentowy, Rubinowy, Szafirowy, Szmaragdowy i Bursztynowy) – średnio o ok. -0,6 pkt proc. Jednocześnie zaczęło w nich pobierać opłaty zmienne, przy czym bilans wciąż jest na plus.  

Na głębszą obniżkę zdecydowały się także m.in.:
  • MetLife TFI w funduszu MetLife Ochrony Wzrostu – z 2,6% do 0,4%,
  • Franklin Templeton TFI w Franklin Zdywersyfikowany Akcji – z 3,2% do 2,0%,
  • Pekao TFI w Pekao Wzrostu i Dochodu Rynku Amerykańskiego – z 3,5% do 2,5%.
 
Niektóre towarzystwa nieznacznie obniżyły stawki w funduszach, które wcześniej wyróżniały się wysokimi kosztami. Wśród nich znalazł się m.in. Credit Agricole Dłużny Krótkoterminowy (Credit Agricole FIO), dawniej fundusz gotówkowy, który z racji wysokich kosztów (2%) jako jeden z nielicznych miał najniższą ocenę w naszym Ratingu Analiz Online. W tym roku opłatę stałą obniżono do 1,0%. Na podobny krok zdecydowało się także Rockbridge TFI w swoich funduszach obligacyjnych (z 2% do 1,5%) czy Millennium TFI w kilku funduszach mieszanych (o -0,5 pkt proc.).

TAGI:

koszty i opłaty, promocje

zobacz także

↑ na górę