PPK a wyniki - strach ma wielkie oczy

08.10.2019 | Marcin Różowski
Źródło: Gearstd / Shutterstock.com
Strach przed poniesieniem straty często jest podawany jako jeden z czynników zniechęcających do przystąpienia do PPK. Warto jednak przyjrzeć się na liczbach, czy faktycznie jest się czego obawiać, czy może tylko strach ma wielkie oczy…

W świecie inwestycji jedną z najbardziej znanych maksym jest „nie ma zysku bez ryzyka”. Choć większość z nas intuicyjnie się z tym zgodzi, to jednak w pełni świadoma konfrontacja z tym, że możemy stracić nasze pieniądze, jest psychologicznie bardzo trudna. Sprawdźmy, czy jest się czego obawiać w przypadku PPK.
 
W celu analizy danego zagadnienia, przyjrzeliśmy się profilom dwójki uczestników. Jeden z nich (25-latek) wchodzi dopiero na rynek pracy, w związku z czym jego portfel jest silnie oparty o akcje (udział sięga nawet 80%), co potencjalnie naraża go na znaczące straty w okresie dekoniunktury. Z drugiej strony mamy profil 52-latki, która ma przed sobą tylko 10-letni okres oszczędzania, zatem jej portfel jest sprofilowany znacznie bardziej defensywnie – akcje stanowią tu nie więcej niż 25% udziału. Sprawdziliśmy, jak dużym wahaniom podlegał kapitał obydwu tych profili w okresie 01.2010-08.2019. Został on wybrany nieprzypadkowo – pomijając, że jest adekwatnie długi to lata 2008 i 2009 były potężnymi anomaliami (odpowiednio na minus i plus), które wypaczyłyby analizę. Co ważne, w zaproponowanym okresie na rynku kilkukrotnie zdarzyły się mocne spadki (bessy), więc nie jest to świat przez pryzmat różowych okularów.
 
Symulacja

Z perspektywy uczestnika najbardziej „straszącym” parametrem jest obsunięcie kapitału, czyli największa strata odnotowana w danym okresie. Dla analizowanego okresu wynoszą one odpowiednio -18,1% oraz -5,2%, co dla wielu osób może okazać się zniechęcające. Jednak warto spojrzeć na te liczby z zupełnie innej perspektywy. Wspomniane -18,1% to z perspektywy kapitału zaledwie -3915 zł, co blednie w porównaniu z wpłatami pracodawcy i pracownika. W najgorszym przypadku zysk kapitałowy zostałby skonsumowany, ale kapitał ze zgromadzonych wpłat nie zostałby znacząco napoczęty. A to przecież w tej najbardziej agresywnej wersji, czyli funduszu na długi termin. W funduszach bardziej defensywnych (jak tu przedstawiony 2030) potencjalne obsunięcie kapitałowe nie „zjadłoby” zysków w całości, nie wspominając o nadwyrężeniu kapitału.
 
ZAMÓW KONSULTACJĘ i spersonalizowany raport dotyczący wyboru instytucji zarządzającej PPK. Kompleksowo analizujemy oferty wszystkich instytucji zarządzających. Zwracamy uwagę na wszystkie najważniejsze aspekty, w tym na: doświadczenie, efektywność zarządzania kapitałem, kadrę zarządzającą, pomoc w obsłudze programu czy koszty.
 

Jak wybrać PPK. Doradztwo przy wyborze PPK.


Co to wszystko jednak oznacza dla uczestnika PPK? Przede wszystkim to, że siła tego programu bazuje na regularnych wpłatach, które wygładzają przebieg linii kapitału inwestora. Dlatego też znaczące wahania na giełdach w długim terminie mają bardzo ograniczone znaczenie, przez gros czasu oszczędzania ciężar budowania oszczędności spoczywa na wpłatach. A te są dodatkowe wzmacniane przez transfer ze strony Państwa – w przedstawionym okresie byłoby to 2410 zł. Podsumowując, argument o wahaniach rynkowych wystawiających uczestników programu na wysokie ryzyko nie jest do końca uzasadniony. PPK ma być w założeniu silne systematycznością i wpłatami z trzech różnych źródeł, co docelowo ogranicza zmienność nawet najbardziej ofensywnych funduszy. Szczególnie jest to zasadą w długim terminie, a oszczędzanie na emeryturę jest tego kwintesencją.

TAGI:

PPK

zobacz także

↑ na górę