Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Inwestycje z innej epoki

03.10.2019 | Nationale-Nederlanden
Nowe przepisy obejmujące obligacje korporacyjne mogą wypchnąć inwestorów ku całkowicie nieuregulowanym obszarom rynku finansowego.

Od wybuchu afery GetBack, w której ok. 9 tys. osób – licząc tylko obligatariuszy – jest poszkodowanych na ponad 2 mld zł, nie minęło nawet półtora roku. Mogłoby się wydawać, że propozycje w stylu „10 proc. zysku bez ryzyka” przez dłuższy czas nie będą się pojawiać, bo też nie trafią na podatny grunt. Nic bardziej mylnego.

Dosłownie parę dni temu na jednym z portali, zauważyłem baner reklamujący weksle inwestycyjne jako „alternatywę dla lokat bankowych gwarantującą od 6 do 10 proc. w skali roku”. Jak na ironię wyświetlił się obok banera z hasłem „Nie gwarantujemy, że zarobisz” promującego nasz NN Obligacji.

Po Amber Gold „gwarantowane inwestycje” oparte na złocie najwyraźniej nie sprzedają się już tak dobrze, więc w przypadku wspomnianych weksli dwucyfrowe zyski bez ryzyka miałyby zostać osiągnięte dzięki „powiązaniu z rynkiem nieruchomości”.
 

Papier wartościowy rodem z „Vabank”

Na propozycje alternatywy dla lokat gwarantującej 10 proc. w skali roku trafiłem nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Tym, co zaintrygowało mnie w tym przypadku, jest forma inwestycji, czyli weksle.

Ich działalność w Polsce reguluje ustawa z 1936 r., a więc z czasów, kiedy brakowało nie tylko Komisji Nadzoru Finansowego. Jak łatwo się domyślić, w prawie wekslowym nie ma czegoś takiego jak warunki emisji, które są podstawowym zestawem informacji o zadłużeniu emitenta. Spółki finansujące działalność obligacjami korporacyjnymi, nawet niepublicznymi, mają obowiązek przedstawienia inwestorom danych dotyczących m.in. wartości zaciągniętych zobowiązań i prognoz odnośnie do tego jak ta wartość będzie się kształtować.  Wystawcy weksli nie muszą przedstawiać niczego. Można to uznać za zaletę, ale niekoniecznie z punktu widzenia inwestorów.

Weksel jest więc umową „na gębę” mimo, że ma formę papieru wartościowego. Remitent, czyli osoba, na rzecz której jest dokonywana płatność, musi po prostu uwierzyć wystawcy weksla, że ten wywiąże się ze swoich zobowiązań. Oczywiście jakieś dokumenty uwiarygadniające trasata, czyli tego, który ma zapłacić, mogą się gdzieś, na jakimiś etapie pojawić, ale są one czymś ekstra. Zakres prezentowanych w nich informacji i – przede wszystkim – ich zgodność ze stanem faktycznym mogą pozostawiać wiele do życzenia.
 

Konsekwencje przeregulowania

Okazuje się, że od kilku miesięcy weksle przeżywają w Polsce swój renesans a kolejne spółki zamiast emitować obligacje decydują się na zaciąganie pożyczek właśnie w formie weksli. Dlaczego? Portal obligacje.pl wiążę ten wybór z obowiązującymi od 1 lipca zmianami w przepisach regulujących funkcjonowanie obligacji korporacyjnych. Nakładają one na emitentów m.in. obowiązek dematerializacji obligacji oraz ich rejestrację w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych, nawet w przypadku niepublicznych emisji kierowanych do maksymalnie 149 inwestorów.

Zwiększa to nadzór nad rynkiem obligacji niepublicznych – dzięki obowiązkowej rejestracji w KDPW powstanie baza wszystkich emisji. Jednocześnie jednak nowe przepisy podnoszą koszty tej formy pozyskiwania kapitału, kierując mniejszych emitentów ku tańszym i dużo prostszym sposobom finansowania działalności.

I w tym miejscu klamra kompozycyjna tego felietonu narzuca się sama - zacząłem od GetBacku i GetBackiem kończę. Zmiany w zasadach emitowania obligacji są bezpośrednią konsekwencją praktyki stosowanej przez wrocławskiego windykatora, który emitował obligacje niepubliczne - kierowane do ograniczonego grona inwestorów - tak masowo, że trafiły one do tysięcy osób.

Problem w tym, że nowe przepisy wypychają zarówno spółki, jak i inwestorów poza jakikolwiek nadzór.

Jan Morbiato, Menedżer Komunikacji Inwestycyjnej

 

TAGI:

komentarze zarządzającychWeksle

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.


Pozostałe komentarze

1
cze
Empty-hex
Investors TFI: obligacje długoterminowe mogą jeszcze zyskać
29
maj
Empty-hex
P.Kuczyński: „Hossa nadziei” nadal jest kontynuowana
28
maj
Empty-hex
Hossa na indeksach, korekta na spółkach technologicznych
27
maj
Empty-hex
Saxo Bank: podzielona Europa - walka o kredyty i dotacje
22
maj
Empty-hex
Okazje się skończyły
Powrót do nowej normalności
P.Kuczyński: majowe bujanie indeksami
21
maj
Empty-hex
Superfund TFI: dobre nastroje na rynku ropy
Empty-hex

zobacz także

↑ na górę