Podsumowanie lipca na rynkach

07.08.2019 | Skarbiec TFI
Lipiec 2019 roku był kolejnym miesiącem, w którym pierwsze skrzypce zagrały EBC i FED. Różnica w stosunku do czerwca polegała jednak na tym, że komunikaty oraz wystąpienia prezesów lekko schłodziły mocno rozgrzane oczekiwania rynkowe

Miesiąc zaczęliśmy się od publikacji wyraźnie lepszych danych z amerykańskiego rynku pracy i słabszych odczytów PMI i ISM. Drastycznie zredukowały one oczekiwania co do cięcia stóp w USA w lipcu o 50 pb, jednak wystarczyły do podtrzymania apetytu na 25 pb i komunikację sugerującą dalsze obniżki w kolejnych miesiącach. Oczekiwania co do komunikacji zaspokojone zostały częściowo przemówieniem szefa FED-u na Komisji Senackiej ds. Finansów. Dało to paliwa wzrostom cen obligacji na rynkach bazowym i rozwijających, aż do posiedzenia Rady EBC. Tego dnia osiągnęliśmy szczyty na polskich obligacjach w bieżącym trendzie wzrostowym. Rentowność 10-letniego benchmarku spadła poniżej 2% i chwilo byliśmy niżej niż jej amerykańska odpowiedniczka. Po południu sytuacja jednak się odwróciła ze względu na treść komunikatu i konferencję prezesa EBC. Zachowanie rynków pokazało, że Draghi nie zaspokoił ich oczekiwań. Nie wystarczyły zapewnienia, że stopy pozostaną na tym samy lub niższym poziomie, cel inflacyjny będzie traktowany symetrycznie (a nie jak do tej pory bliski, ale niższy niż 2%) oraz tzw. tiering, czyli stopniowanie oprocentowania rezerw banków komercyjnych w EBC, a także potencjalny, nowy program skupu aktywów. Na rynku krajów Europy Południowej, czy regionu Europy Środkowo – Wschodniej zanotowaliśmy dość dynamiczną korektę.

Ostatniego dnia miesiąca odbyło się posiedzenie FED i ponownie apetyty inwestorów nie zostały zaspokojone, najpierw przez komunikat z posiedzenia FOMC, a potem samego prezesa Powella. Według przekazu korekta, głównej stopy refinansowej o 25 pb, było dostosowaniem wewnątrzcyklicznym i niekoniecznie musi oznaczać rozpoczęcie wejścia na ścieżkę cyklu obniżek. Dalsze ruchy będą zależne od przychodzących danych i otoczenia rynkowego.

Nieznaczne pozytywne wydaje się szybsze o dwa miesiące zakończenie programu redukcji sumy bilansowej Fed – potrwa on do końca sierpnia a nie października. Efektem tego wszystkiego były mieszane nastroje inwestorów na koniec lipca i pierwszy dzień sierpnia.

Od dawna manifestowane niezadowolenie prezydenta USA z polityki monetarnej prowadzonej przez FED przywiodło go do czynów. Prezydent Donald Trump, który (po raz kolejny) na Tweeterze poinformował o planie wprowadzenia 10% ceł na import z Chin o wartości 300 mld USD. Spowodowało to, masywny spadek rentowności obligacji, o czym w komentarzu za sieprień.

Istotny, ale już zgodnym z oczekiwaniami, był wybór byłego burmistrza Londynu i ministra spraw zagranicznych Borisa Johnsona na szefa partii Konserwatywnej oraz premiera Wielkiej Brytanii. Nowy premier, który mocno wspierał kampanię pro-brexitową trzy lata temu, znany jest z swojego twardego stanowiska i poglądu, że do końca października Wielkiej Brytanii w UE nie będzie i nieważne czy rozwód będzie objęty umową, czy nie.

Na lokalnym podwórku rentowność polskich 10-latek spadła w lipcu o 21 pb z 2,39% do 2,18%. Podążała ona za niemieckimi, w przypadku których spadła z -0,33% do -0,44%. Analogiczne papiery amerykańskie miały rentowność wyższą o niecałe 1pb, ale swoje minimum w trakcie miesiąca zanotowały na poziomie 1,95%. W całym miesiącu spread polskich do niemieckich 10-latek zawęził się z 2,72% do 2,6%, a w minimum wynosił 2,4%. 

Polskiemu długowi skarbowemu nie zaszkodził wyższy od oczekiwań szacunek CPI za lipiec, który wyniósł 2,9% vs oczekiwane 2,6%. Jest to odczyt najwyższy od 2012 roku. Inflacja bazowa za czerwiec wyniosła 1,9% i była zgodna z oczekiwaniami ale wyższa niż w maju (1,7%). Wszyscy wiedzą bowiem jaki jest układ sił w RPP i nikt nie podejrzewa, że na jesieni jest możliwe przegłosowanie podwyżek, choć wniosku o podwyżkę wykluczyć nie można. NBP przedstawił nową ścieżkę inflacji, która ma być najwyższa na przełomie roku i potem zawrócić. 

W minionym miesiącu odbyła się jedna aukcja zamiany i jedna aukcja regularna. Na pierwszej z nich MF sprzedało obligacje za ponad 4,7 mld zł, przy popycie ponad 6,1 mld zł. Do obrotu został wprowadzony nowy papier zmiennokuponowy WZ1129, który będzie teraz obligacją zmiennokuponową o najdłuższym terminie wykupu. Największy popyt skupił się właśnie na nowym papierze oraz 10-letnim benchmarku DS1029. Na aukcji regularnej sprzedano obligacje za 7 mld zł, przy popycie 10,8 mld zł plus dodatkowe 0,9 mld zł, na tzw. aukcji dodatkowej. Poza obligacjami zerokuponowymi popyt był względnie wysoki na wszystkie obligacje.

W tym miesiącu ze względu na bardzo dobrą sytuację budżetu nie będzie aukcji sprzedaży. 8 sierpnia odbędzie się tylko aukcja zamiany. Po ostatniej aukcji Ministerstwo Finansów podało, że sfinansowało już 83% potrzeb pożyczkowych. Poinformował też, że deficyt budżetu na koniec czerwca wyniósł 5 mld zł, co stanowi niecałe 18% planu rocznego, a na koniec czerwca na rachunkach było ok. 64 mld zł.
 
Mateusz Roda, młodszy zarządzający
Skarbiec TFI

TAGI:

komentarze zarządzającychMateusz RodaSkarbiec TFI


Pozostałe komentarze

14
paź
Empty-hex
Dobry czas dla spółek paliwowych
9
paź
Empty-hex
Wojny handlowe wpływają na światowy wzrost gospodarczy
Wrześniowa korekta na rynku obligacji okazją do tańszych zakupów
8
paź
Empty-hex
Europejskie instrumenty o stałym dochodzie oferują wartość nawet przy ujemnej rentowności
7
paź
Empty-hex
Millennium: komentarz miesięczny
3
paź
Empty-hex
Inwestycje z innej epoki
Złoto odrabia straty
1
paź
Empty-hex
Saxo Bank: liczymy na 2020r.
Empty-hex

zobacz także

↑ na górę