Zarządzający PPK stają przed prawdziwym wyzwaniem

16.07.2019 | analizy.pl
Źródło: Sopha Changaroon / Shutterstock.com
Zbudowanie dochodowego portfela obligacji bez ponoszenia zbyt dużego ryzyka to obecnie bardzo duże wyzwanie, zdecydowanie wyższe niż 20 lat temu, gdy startowały OFE

OFE wystartowały w kwietniu 1999 roku. Rynki akcji wyznaczyły szczyty w roku 2000, gdy skończyła się hossa internetowa, a potem na większości rynków akcji mieliśmy dwuletnią bessę. Kiedy patrzymy na średnie stopy zwrotu OFE w latach 2000-2002 nie widać dramatycznego załamania, choć WIG od końca marca 2000 do końca września 2001 stracił prawie 42%. Zarządzający portfelami OFE na początku roku 2000 utrzymywali w akcjach średnio około 35% aktywów. Poziom zaangażowania stopniowo spadał, by pod koniec 2002 roku obniżyć się do 27%. Udział akcji w portfelach był więc znaczący, dlaczego nie było więc silnego załamania wartości jednostek, tak jak miało to miejsce w  latach 2007-2008?

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

ZAMÓW KONSULTACJĘ i spersonalizowany raport dotyczący wyboru instytucji zarządzającej PPK. Kompleksowo analizujemy oferty wszystkich instytucji zarządzających. Zwracamy uwagę na wszystkie najważniejsze aspekty, w tym na: doświadczenie, efektywność zarządzania kapitałem, kadrę zarządzającą, pomoc w obsłudze programu czy koszty.
 

Jak wybrać PPK. Doradztwo przy wyborze PPK.


Odpowiedź można znaleźć na polskim rynku długu. W sierpniu 2000 roku stopa referencyjna ustalona przez NBP wynosiła 19%. W roku 2001 stopniowo była obniżana, ale jeszcze w styczniu 2002 wynosiła 10%. To oznacza, że w tym czasie dwie trzecie portfela, które było zainwestowane na polskim rynku długu przynosiło co najmniej kilkanaście procent rocznie. W latach 2007-2009 stopa referencyjna w Polsce poruszała się między poziomami 6% do 3,5% i od 2008 miała tendencję spadkową. To zdecydowanie mniej niż kilkanaście procent z początku stulecia, więc kompensacja strat na rynku akcji była zdecydowanie słabsza i spadek wartości jednostek OFE był dostrzegalny. A dziś stopa referencyjna wynosi 1,5%.

Stopa referencyjna rzutuje na rynek obligacji, więc dziś, nie tylko na polskim rynku długu, zarządzający portfelami obligacji mają jeden podstawowy problem – niskie rentowności. Porównując oprocentowanie obligacji emitowanych dziś do tych emitowanych przed 10 czy 20 laty, widzimy jak różne są to światy.

W USA na początku tego stulecia rentowności 10-letnich obligacji skarbowych przekraczały 6%. Dzisiaj to jedynie 2%. Jeszcze bardziej szokujące zmiany nastąpiły na europejskim rynku, zwłaszcza w strefie euro. Hiszpańskie obligacje w 2000 roku miały rentowności powyżej 6%. Dziś rentowności zmierzają w stronę 0% i wynoszą około 0,4%. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja na niemieckich dziesięciolatkach. Początek stulecia to rentowności powyżej 5%, dziś są ujemne i wynoszą -0,3%.

Co to oznacza, dla zarządzających funduszami zdefiniowanej daty? Główna idea przyświecająca tworzeniu funduszy mieszanych, jakimi są fundusze zdefiniowanej daty, polega na tym, by umożliwić uzyskiwanie atrakcyjniejszych stóp zwrotu, które przynoszą rynki akcji, a równocześnie ograniczyć ryzyko, mierzone zmiennością, dzięki części portfela zaangażowanej na rynku długu i oczywiście na tej części też zarobić.

Dziś zarządzający stają przed prawdziwym wyzwaniem. Jeżeli zainwestują w krótkoterminowe obligacje skarbowe, to rentowność tej inwestycji w przypadku polskich papierów skarbowych wyniesie 1,5%, może 1,6%. Rentowność obligacji 10-letnich wynosi obecnie 2,3%, więc też nie stanowi remedium na niską rentowność portfela, a znacznie zwiększa ryzyko, które może się zmaterializować w przypadku wzrostu rynkowych rentowności. Większość obligacji skarbowych emitowanych przez kraje o wysokich ratingach również ma niskie rentowności. Dla inwestycji w krajach gdzie są wysokie, pojawia się kwestia zabezpieczenia ryzyka walutowego, które w tym przypadku bywa kosztowne.

Jeżeli więc część dłużna portfela nie będzie przynosiła wysokich dochodów, to w przypadku spadkowej korekty na rynkach akcji, inwestorzy mogą zobaczyć ujemne stopy zwrotu, nawet w przypadku portfeli, gdzie udział akcji jest ograniczony do 10-30%, nie mówiąc już o tych gdzie udział akcji jest większy.

Widzę więc dwa wyzwania przed zarządzającymi PPK. Pierwsze – to zbudowanie dochodowego portfela obligacji bez ponoszenia zbyt dużego ryzyka kredytowego i stopy procentowej. Drugie – to edukowanie inwestorów i przygotowanie ich na rynkowe wahania.

W mojej ocenie umiejętność zarządzania ryzykiem portfela i nie pozostawianie inwestorów bez opieki w okresach rynkowych zawirowań, zadecyduje o poziomie partycypacji w kolejnych latach, a więc i o sukcesie całego programu.

Rafał Bogusławski

TAGI:

fundusze zdefiniowanej datyPPK

zobacz także

↑ na górę