Fundusze akcji o niskich opłatach za zarządzanie

09.07.2019 | Wojciech Kiermacz
Źródło: Jiw Ingka / Shutterstock.com
Od 2022 roku wszystkie fundusze inwestycyjne w Polsce będą mogły pobierać maksymalnie 2,0% opłaty stałej za zarządzanie rocznie. Sprawdzamy, które z tych o wyższym poziomie ryzyka już to robią oraz czy niska stała opłata za zarządzanie rzeczywiście oznacza, że fundusze są tanie 

Od stycznia 2019 roku fundusze inwestycyjne mogą pobierać maksymalnie 3,5% stałej opłaty za zarządzanie rocznie. Od 2020 roku będzie to maksymalnie 3,0%, od 2021 roku maksymalnie 2,5%, aż wreszcie, od 2022 roku będzie to maksymalnie 2,0%. To efekt rozporządzenia Ministra Finansów. 
Czytaj: Jest rozporządzenie w sprawie opłat funduszy – limit to 2%

Wysokie opłaty w polskich funduszach inwestycyjnych – szczególnie na tle europejskiej i amerykańskiej konkurencji – są powszechne. Są jednak takie fundusze o wyższym poziomie ryzyka, które już teraz pobierają nie więcej niż 2,0% stałej opłaty za zarządzanie – wśród nich jest ok. 30 funduszy akcji [Kliknij, aby powiększyć obrazek].

Fundusze

Przypomnijmy, że opłata stała za zarządzanie to stałe wynagrodzenie dla towarzystwa funduszy inwestycyjnych za zarządzanie danym funduszem. Maksymalna wysokość stawki opłaty stałej za zarządzanie podawana jest w statucie funduszu. Jednak w rzeczywistości często jest ona niższa niż maksymalna, o czym możemy przeczytać np. w karcie funduszu lub na jego profilu w serwisie analizy.pl. Stąd w zestawieniu pokazujemy „rzeczywistą opłatę za zarządzanie”.

Kierowanie się wyłącznie tą wartością co prawda pomoże nam dotrzeć do grupy funduszy potencjalnie bardzo tanich, ale to nie koniec pracy. Opłata stała za zarządzanie to nie jedyna składowa kosztów, które ponosi inwestor inwestujący w fundusze.

W powyższej tabeli zwracamy również uwagę na opłaty zmienne, potocznie nazywane opłatami za sukces (success fee). Towarzystwa pobierają opłatę, gdy np. fundusz pobije w przeciągu roku ustalony benchmark lub też wypracuje stopę zwrotu powyżej jakiegoś poziomu (np. 5%). Jest kilka sposobów naliczania opłaty za sukces i naprawdę warto się im przyjrzeć. Warto również sprawdzić czy benchmark, który fundusz ma pobić, jest ambitny (lepiej, gdy jest to np. 100% WIG niż 90% WIG + 10% WIBID O/N) czy po prostu adekwatny – czerwona lampka powinna nam się zapalić, gdy fundusz akcji pobiera opłatę za sukces, gdy pobije wskaźnik odpowiedni dla instrumentów ryku pieniężnego.

Czytaj: Wszystko co warto wiedzieć o success fee

To nie wszystko, na co warto zwrócić uwagę. Aktywa funduszu są również obciążone mniej oczywistymi opłatami – na przykład kosztem prowadzenia rachunku przez depozytariusza, opłatami transakcyjnymi (prowizjami za zakup instrumentów finansowych), kosztem audytora, a także opłatami pobieranymi przez fundusze źródłowe. Wszystkie te koszty, razem ze stałą opłatą za zarządzanie (jednak bez opłaty za sukces), składają się na tzw. opłatę bieżącą. Znajdziemy ją w dokumencie KIID (ang. Key Investor Information Document).

Dochodzimy do sedna sprawy – nie wszystkie fundusze o niskiej stałej opłacie za zarządzanie są rzeczywiście tanie. Lepsza w ocenie jest analiza opłaty bieżącej. Jeśli ta jest znacznie wyższa od opłaty stałej za zarządzanie, wówczas przyczyną może być na przykład fakt, że:

- to fundusz funduszy, który inwestuje w paczkę innych (nie zawsze tanich) funduszy inwestycyjnych.

- to fundusz o bardzo niskich aktywach, którego koszty stałe „ważą” znacznie więcej niż u konkurentów o wysokich aktywach.

Tak czy inaczej ani wysokość opłaty stałej za zarządzanie ani opłata bieżąca nie zawiera w sobie opłaty zmiennej. Możemy więc posiłkować się wskaźnikiem kosztów całkowitych – tzw. TER (total expense ratio), który uwzględnia opłaty stałe i zmienne za zarządzanie, a do tego koszty operacyjne związane z prowadzeniem funduszu. Ma jednak wadę – nie bierze pod uwagę kosztów zarządzania funduszami źródłowymi, co w przypadku funduszy funduszy może być najważniejszą częścią całkowitej opłaty. Wskaźnik TER publikujemy na profilu każdego funduszu w zakładce „opłaty”.

Jak widać nie ma więc jednego uniwersalnego wskaźnika, który odzwierciedla koszty zarządzania stałe i zmienne, a do tego opłaty bieżące, w tym przede wszystkim koszty zarządzania funduszami źródłowymi. Dlatego szukając rzeczywiście taniego funduszu analizujmy kilka rodzajów opłat równolegle.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

fundusze akcjiKIIDopłata bieżącaOpłata za zarządzanieopłata zmiennaTER

zobacz także

↑ na górę