Brytyjskie PPK po 7 latach. Uczmy się na ich błędach

03.07.2019 | Wojciech Kiermacz
Źródło: Fabio Berti / Shutterstock.com
Przed Brytyjczykami stały podobne wyzwania demograficzne co przed Polakami. W 2012 r. wprowadzili więc program, na których wzorowane są polskie PPK. Nie są idealne, ale wyciągnęliśmy z nich to, co zadziałało i dodaliśmy coś od siebie

O doświadczeniach brytyjskich firm przy wprowadzaniu programów podobnych do polskich pracowniczych planów kapitałowych (PPK) opowiadał dziennikarzom Malcolm Goodwin, Head of Workplace Savings and Retirement z brytyjskiej Avivy. To właśnie tamte rozwiązania były inspiracją do stworzenia PPK, które 1 lipca wystartowały w Polsce.
Spójrzmy na podobieństwa pomiędzy brytyjskimi a polskimi PPK:

•pracodawca tworzy program na podstawie umowy z wybraną instytucją finansową, do którego zgłasza automatycznie wszystkich zatrudnionych;

•obowiązkowy dla wszystkich pracodawców zatrudniających co najmniej 1 pracownika – obowiązek rozciągany stopniowo od największych do najmniejszych firm;

•składki do programu wpłacają solidarnie pracownik i pracodawca;

•limit opłat określony ustawowo na bardzo niskim poziomie (0,75% aktywów w Wielkiej Brytanii, 0,6% w Polsce);

•pracownik może wystąpić z programu, składając odpowiednie oświadczenie;

Malcolm Goodwin szczegółowo opowiadał, jak przebiegało wprowadzenie planów na Wyspach oraz przed jakimi wyzwaniami stali pracodawcy i instytucje zarządzające. Poniżej osiem wniosków z rozmowy z ekspertem od „brytyjskich PPK”.

Wniosek 1 – odsetek pracujących, którzy odkładają na emeryturę wyraźnie wzrósł


W „brytyjskich PPK” uczestniczy ponad 10 milionów pracowników, czyli 87% objętych programem. Przed reformą odsetek pracujących-oszczędzających wynosił tylko 55%. Automatyczny zapis był kluczem do tak dużego stopnia partycypacji. Rynek szacował, że z „brytyjskich PPK” wystąpi ok. jedna czwarta pracowników. Faktycznie było to tylko ok. 13%.

Ci, którzy wypisali się „brytyjskich PPK” zostali ponownie zapisani po trzech latach (w polskich PPK ma to być po czterech latach). Ekspert z Avivy przytoczył ciekawe dane – już dwukrotnie miało miejsce ponowne zapisywanie „niechętnych” (program działa od 2012 r.). Wniosek? Tylko połowa tych, którzy zrezygnowali na początku ponownie się wypisała.

Wniosek 2 – stosunek pracodawców do „brytyjskich PPK” jest ambiwalentny


Zapytany o stosunek pracodawców do wymogu wprowadzenia planów pracowniczych Malcom Goodwin przyznał, że można wyróżnić dwie grupy pracodawców. Ci, którzy działają w branżach specjalistycznych, gdzie trzeba walczyć o wykwalifikowanego pracownika, przyjęli „brytyjskie PPK” ciepło, traktując je w kategorii dodatkowego benefitu. Ci z kolei, u których rotacja pracowników jest bardzo duża i gdzie nie są wymagane rzadkie umiejętności, potraktowali to jak przykry obowiązek.

Wniosek 3 – brak sprecyzowanej polityki inwestycyjnej


W przeciwieństwie do polskiej reformy „brytyjskie PPK” nie mają tak szczegółowo sprecyzowanej polityki inwestycyjnej na poziomie ustawy. Środki domyślnie trafiają do funduszu „który ma być odpowiedni dla każdego”, a nie do funduszu zdefiniowanej daty dostosowanego do wieku uczestnika. Kluczowym parametrem ma być niska zmienność notowań jednostki. Jak tłumaczył ekspert z Avivy, fundusz ten może mieć zainwestowane do 60% w akcjach, czyli odpowiadałby strategii polskim funduszom zrównoważonym. Nie ma na poziomie ustawy sprecyzowane, czy środki mają być np. inwestowane w akcjach brytyjskich czy globalnych. 97% pracowników zostało w funduszu domyślnym.

Wniosek 4 – spadła liczba dostawców „brytyjskich PPK”


Gdy brytyjskie plany emerytalne wchodziły na rynek w 2012 roku, było około 70-80 instytucji zarządzających, które zdecydowały się je dostarczać. Obecnie zostało ich 20-30. Stało się tak między innymi po wprowadzeniu nowych regulacji dotyczących wymogów kapitałowych dla firm oferujących „brytyjskie PPK” oraz w wyniku fuzji i przejęć na rynku.

Wniosek 5 – wpłaty do „brytyjskich PPK” będą musiały wzrosnąć


Gdy „brytyjskie PPK” wchodziły na rynek minimalna wpłata do programu wynosiła 3% wynagrodzenia brutto. Pracownik odkładał min. 2%, a pracodawca dorzucał min. 1%. Obecnie minimalna miesięczna wpłata do „brytyjskich PPK” wynosi 8% wynagrodzenia brutto (pracownik min. 5%, pracodawca min. 3%). W takich warunkach średnia stopa zastąpienia wynosi 40% ostatniego wynagrodzenia (ok. 20% zapewnia emerytura państwowa). Żeby ta wzrosła do 60%, wpłata do PPK musiałaby wzrosnąć do 12% miesięcznie. Ekspert z Avivy twierdzi, że trwa dyskusja na ten temat i prędzej czy później można spodziewać się wzrostu minimalnych wpłat do „brytyjskich PPK”.

Wniosek 6 – Brytyjczycy są nieświadomi tego, gdzie pracują ich pieniądze


Gdyby nie zasada automatycznego zapisu nie udałoby się przekonać pracowników do odkładania na starość. Ekspert z Avivy przytoczył wnioski z raportu FCA Financial Living Survey 2017:

  • 53% pracowników nie wie, ile wpłaca na cele emerytalne
  • 81% nie zastanawiało się nad tym, ile powinni wpłacać
  • 71% nie jest świadoma kosztów funkcjonowania planów emerytalnych
  • 55% nie sprawdziła w ostatnim roku stanu rachunku na cele emerytalne.

Wniosek 7 – największym wyzwaniem była skala programu


Zapytany o największe wyzwanie, Goodwin przyznał, że niewiadomą było to, czy uda się obsłużyć każdego pracodawcę. W szczytowym okresie w 2016 roku Aviva uruchamiała 200 „brytyjskich PPK” tygodniowo. Ekspert powiedział, że ostatecznie rynek bardzo dobrze poradził sobie z tym wyzwaniem, głównie dzięki rozwiązaniom technologicznym. Problemy pojawiały się wtedy, gdy pracodawcy odkładali uruchomienie planów na ostatnią chwilę. Takich przypadków było bardzo dużo.

Ku pokrzepieniu


I ostatni wniosek – nauczyliśmy się na błędach Brytyjczyków. Zdaniem Malcolma Goodwina bardzo dobrze, że wprowadziliśmy maksymalny poziom opłat w funduszach już na samym początku oraz że wprowadziliśmy wymogi kapitałowe dla firm, które będą dostarczać PPK. Ekspert docenia również wprowadzenie funduszy zdefiniowanej daty, do których mają domyślnie trafiać wpłaty. Te trzy kwestie nie zostały zaadresowane w Wielkiej Brytanii od samego początku, co zdaniem Goodwina było błędem.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

Aviva Investors TFIemeryturaPPKregularne oszczędzanieWielka Brytania

zobacz także

↑ na górę