PPK będą faworyzować spółki z WIG20? Historia na to nie wskazuje

10.05.2019 | Wojciech Kiermacz
Źródło: ProStockStudio / shutterstock.com
Polityka inwestycyjna funduszy pod pracownicze plany kapitałowe może budzić kontrowersje. Szczególnie zapis o tym, że min. 40% części akcyjnej mają stanowić spółki z WIG20. Ten nie wziął się jednak znikąd

Już w lipcu pierwsi pracodawcy wybiorą Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). To temat nr 1 w branży funduszy inwestycyjnych i emerytalnych, bo właśnie w fundusze inwestowane będą środki odkładane systematycznie co miesiąc przez kolejne dekady. Nie byle jakie fundusze, bo zdefiniowanej daty (FZD). W skrócie – uczestnik PPK ma mieć jeden fundusz na całe życie, którego portfel zmienia się wraz z jego wiekiem. W naszej sekcji o PPK można przeczytać o nich więcej:

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Co to jest fundusz zdefiniowanej daty?

Ustawa o PPK bardzo dokładnie określa jak fundusze zdefiniowanej daty mogą inwestować pieniądze milionów Polaków. Jeśli chodzi o część akcyjną, to FZD mogą lokować:

  • nie mniej niż 40% wartości aktywów w akcje (prawa do akcji, prawa poboru itp.) wchodzące w skład indeksu WIG20;
  • nie więcej niż 20% wartości aktywów w akcje wchodzące w skład indeksu mWIG40;
  • nie więcej niż 10% wartości aktywów w akcje notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych inne niż wymienione wyżej;
  • nie mniej niż 20% wartości aktywów na rynkach zagranicznych (należących do OECD).

Bodaj największe kontrowersje wzbudza zapis o WIG20 – zdominowanym przez spółki państwowe (obecnie ponad 70% jego kapitalizacji).  Z jednej strony pojawiają się głosy, że PPK będą służyć finansowaniu rządowych, niekoniecznie rentownych projektów. Z drugiej są to najpłynniejsze spółki, a płynność w ciągle rosnących od comiesięcznych napływów funduszach jest czymś, czego nie można bagatelizować.

Ale czy rzeczone min. 40% portfela w spółkach z WIG20 to rzeczywiście dużo? Postanowiliśmy sprawdzić, jak to wygląda w tradycyjnych funduszach inwestycyjnych oferowanych przez krajowe TFI. Pod lupę wzięliśmy fundusze akcji polskich uniwersalnych jako te, które składem portfeli powinny przypominać część akcyjną funduszy zdefiniowanej daty. Sprawdziliśmy jak duży udział w ich portfelach miały w przeszłości akcje z trzech głównych indeksów – WIG20, mWIG40 i sWIG80. Ważna uwaga – udział obliczyliśmy tylko do części akcyjnej funduszy akcji polskich uniwersalnych, a nie do całkowitych aktywów netto (aby dane były porównywalne). Wyłączyliśmy więc z analizy wycenę depozytów, środków pieniężnych czy instrumentów pochodnych.
 
Udział


Jak widać, udział akcji z indeksu WIG20 w zagregowanym portfelu funduszy akcji polskich uniwersalnych wynosi obecnie prawie 62%. Tylko w latach 2002-2005 był wyższy i wynosił nawet ponad 70% części udziałowej funduszy akcji polskich uniwersalnych. Ale też nigdy nie był niższy niż kontrowersyjne w kontekście funduszy zdefiniowanej daty 40%.

Zagranica w PPK

Jest jeszcze drugi wymóg – fundusze zdefiniowanej daty muszą co najmniej 20% części udziałowej mieć ulokowane w akcjach (lub np. ETF-ach) zagranicznych. Z naszych danych wynika jednak, że nawet w funduszach akcji polskich uniwersalnych są one częstym gościem. Według sprawozdań na koniec 2018 r. stanowiły one ponad 8,0% części udziałowej, a historycznie często przekraczały poziom 10%. Zarządzający dywersyfikują w ten sposób portfele i do pewnego stopnia ograniczają ryzyko związane z inwestowaniem na bądź co bądź bardzo małym w skali świata polskim rynku akcji. W funduszach zdefiniowanej daty dywersyfikacja powinna być więc jeszcze większa.
 

Dla szerszej perspektywy

To samo ćwiczenie przeprowadziliśmy dla części akcyjnej funduszy mieszanych polskich stabilnego wzrostu. To właśnie te fundusze są bardzo często wybierane we wszelkiego rodzaju produktach emerytalnych (PPE, IKE, IKZE). Ile więc one inwestują w rodzimy WIG20? Obecnie dokładnie 50% części akcyjnej. Historycznie tylko dwa razy – w 2017 roku – udział ten był niższy niż 40%. Część zagraniczna również gra istotną rolę. Na koniec 2018 r. stanowiła ponad 18% aktywów części udziałowej w zagregowanym portfelu funduszy polskich stabilnego wzrostu.

Można się spierać czy 40-proc. limit zapisany w ustawie o PPK jest odpowiedni i czy zapis powinien się w ogóle pojawić. Historia jednak pokazuje, że zarządzający działający w warunkach wolnej konkurencji gros środków i tak inwestowali i inwestują w polskie blue chipy. Z jednej strony są to najpłynniejsze spółki na GPW. Z drugiej są to duże, stabilne spółki-liderzy w swoich branżach. Podobnie jest z instrumentami zagranicznymi – to atrakcyjna alternatywa dla często mało płynnych polskich akcji. W dużych produktach emerytalnych, a takimi mają szanse być FZD, może być to szczególnie istotne.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online

 

TAGI:

fundusze akcji polskichfundusze akcji polskich uniwersalneinwestycje zagranicznemWIG40PPKsWIG80WIG20

zobacz także

↑ na górę