Fed łagodniejszy, ale dolar mocny

09.05.2019 | analizy.pl
Źródło: eamesBot / Shutterstock.com
Mimo niedawnego złagodzenia polityki Fed, amerykańska waluta wciąż jest bardzo mocna, wpływając w istotny sposób na sytuacje na rynkach finansowych.

Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku amerykańska rezerwa federalna sygnalizowała konsekwentne zaostrzanie polityki pieniężnej, zapowiadając kontynuację cyklu podwyżek stóp procentowych. W grudniu koszt pieniądza poszedł po raz kolejny w górę, ale pod wpływem silnych spadków na giełdach, Fed zmienił retorykę, deklarując, że będzie bardziej kierował się w swych decyzjach oceną danych makroekonomicznych, a szacowane przez członków komitetu otwartego rynku tempo zaostrzania polityki pieniężnej uległo złagodzeniu. Prawdopodobną liczbę podwyżek stóp procentowych w 2019 r. zredukowano z trzech do dwóch. Kilka tygodni później Jerome Powell po raz pierwszy użył sformułowania mówiącego, że Fed będzie cierpliwy i elastyczny, uwzględniając w swych działaniach także obawy rynków finansowych oraz zadeklarował, że nie ma ustalonej ścieżki w polityce pieniężnej. Wówczas stało się jasne, że kolejne podwyżki stóp procentowych są mało prawdopodobne, a część ekonomistów zaczęła wręcz spodziewać się obniżania kosztów pieniądza. Na marcowym posiedzeniu Fed zdecydował o zakończeniu procesu redukowania swojej sumy bilansowej.
Indeks dolara wobec głównych walut USD

Tak radykalna zmiana polityki Fed, dokonana w krótkim czasie, powinna była zdecydowanie wpłynąć na osłabienie amerykańskiej waluty. Indeks dolara od połowy grudnia 2018 r. do końca lutego obecnego roku rzeczywiście poszedł w dół o prawie 3,5 proc., ale w kolejnych tygodniach ponownie zyskiwał na wartości. Choć obecnie pozostaje ponad 1,5 proc. poniżej szczytu z grudnia ubiegłego roku, to dolar wciąż jest najmocniejszy od niemal siedemnastu lat. Kluczem do zrozumienia kierunków zmian wartości amerykańskiej waluty jest spojrzenie z perspektywy szerszej niż tylko działania Fed. Należy wziąć pod uwagę czynniki makroekonomiczne oraz reakcje na nie pozostałych banków centralnych. W tym kontekście trwające od początku 2017 r. do wiosny 2018 r. dynamiczne osłabienie dolara, mające miejsce mimo postępującego cyklu podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, okazuje się tendencją w pełni uzasadnioną. W tym czasie bowiem mieliśmy do czynienia z wyraźną poprawą kondycji gospodarki strefy euro i w szczególności Niemiec, wyrównującej wcześniejsze dysproporcje w tym zakresie wobec koniunktury w USA. Co za tym idzie, Europejski Bank Centralny także zaczął sygnalizować zamiar zaostrzenia swej polityki, utrzymując to stanowisko aż do końca ubiegłego roku, kończąc jednocześnie program skupu obligacji, co działało na korzyść euro. Dominującym czynnikiem, który wpływa na obecną siłę dolara jest ponowne pojawienie się wyraźnej przewagi gospodarki amerykańskiej nad europejską. Dopóki stan ten będzie się utrzymywał, należy się liczyć z tym, że dolar pozostanie mocny, tym bardziej że jego wartość podbijają także globalne czynniki ryzyka, związane choćby z rosnącym napięciem między USA a Chinami w kwestii uregulowania wzajemnych relacji obu państw.

Zapoczątkowana pod koniec kwietnia ubiegłego roku tendencja umacniania się dolara wpłynęła zdecydowanie niekorzystnie na sytuację rynków wschodzących. MSCI Emerging Markets poszedł w tym czasie w dół o około 20 proc. Tegoroczną zwyżkę indeksu należy traktować jako odreagowanie tego spadku, w czym pomogło osłabienie się amerykańskiej waluty po wspomnianej zmianie w polityce Fed. Od kilku tygodni rośnie ryzyko powrotu do tendencji spadkowej na rynkach wschodzących. Tendencje te są silnie odczuwalne na warszawskim parkiecie, a także w przypadku naszej waluty. Mimo bardzo dobrej kondycji polskiej gospodarki i sytuacji finansów państwa, od stycznia ubiegłego roku złoty osłabił się wobec amerykańskiej waluty o 16 proc., przy wzroście indeksu dolara o 9 proc.

Jednocześnie zaskakującą odpornością na umocnienie dolara wykazywało złoto. Notowania kruszcu od sierpnia 2018 r. do lutego obecnego roku poszły w górę o 14 proc. W tym przypadku prawdopodobnie decydujące znaczenie miały obawy o kondycję globalnej gospodarki oraz ryzyko geopolityczne. Ostatnia fala aprecjacji dolara doprowadziła jednak do spadkowej korekty na rynku złota, mimo że czynniki ryzyka uległy nasileniu.

Notowania dolara w najbliższych miesiącach nadal będą mieć istotny wpływ na sytuację na rynkach finansowych. Rozwój wydarzeń trudno jednak przewidzieć, tym bardziej, że na amerykańską walutę oprócz czynników fundamentalnych, oddziałuje także fakt, że jest ona traktowana jako bezpieczna przystań dla kapitału.

Roman Przasnyski

TAGI:

FED

Popularne


zobacz także

↑ na górę